środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Jaś nie wróci na razie do matki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 maja 2008, 16:21

Dziś Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił postanowienie Sądu Rejonowego skutkujące oddaniem chorego na mukowiscydozę Jasia jego matce, obywatelce Białorusi.

- Sprawa trafi teraz do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Lublinie - tłumaczy Wiktor Pielecki, adwokat Madiny I.

W kwietniu lubelski Sąd Rejonowy uchylił swoje wcześniejsze postanowienie o umieszczeniu Jasia tymczasowo w rodzinie zastępczej. Oznaczało to, że ponad roczny chłopiec może wrócić do matki. Sąd wziął pod uwagę złożone przez nią oświadczenie o cofnięciu jej wcześniejszej zgody na adopcję dziecka.

Jednak zażalenie na to postanowienie sądu złożyła prokuratura. Prokurator podnosił, że kobieta nie ma stałej pracy, stałego miejsca zamieszkania i ma jeszcze troje innych dzieci, których ojcowie nie uczestniczą w ich wychowaniu i utrzymaniu. Według prokuratora, sąd wydał decyzję przedwcześnie i to stanowisko podzielił Sąd Okręgowy.

Losem Jasia żyje cała Polska. Urodzony w Lublinie chłopiec, miał zostać odesłany na Białoruś, ale po tym, gdy odnalazł się jego biologiczny ojciec Polak, Jaś otrzymał polskie obywatelstwo. To ostatecznie zatrzymało jego przekazanie Białorusi. Tymczasową opiekę nad chłopcem sprawuje na razie 24-letnia mieszkanka Gdyni, którą lubelski sąd ustanowił rodziną zastępczą w październiku ubiegłego roku.
(mm)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
GosiaS
Gość wieczorny
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

GosiaS
GosiaS (28 maja 2008 o 22:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jaś ma juz ponad rok i ciągle jest bez rodziny, ciagle jest ofiarą urzedowych sporow. Prosze was o jak najszybsze zakonczenie jego sprawy i niech on wreszcie trafi do prawdziwej kochajacej rodziny, on potrzebuje stabilizacji a nie ciagłego wyrwanie go z rak do rąk. Ciagle myśle o jasienku i pragnę dal niego ciepła rodzinnego
Rozwiń
Gość wieczorny
Gość wieczorny (28 maja 2008 o 19:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I bardzo dobrze! Przynajmniej los dziecka jest wiadomy. U Opiekunkki ma wszystko! Ale dlaczego ciągle piszecie : 24 letniej"? Z tego, co wiem, a śledzę losy Jasia, Kobieta ma wiecej, niz 24 lata. I szczerze sie cieszę, że sa takie Kobiety!!!!!!
Gratulacje dla Prokuratury i Sądu Okregowego!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!