środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Jazda za złotówkę do skasowania?

Dodano: 27 marca 2007, 19:09
Autor: Dominik Smaga

Przejazd prywatnym autobusem może kosztować tyle samo, co bilet MPK. Bilety okresowe, będą ważne również u prywatnych przewoźników.

To propozycja Ratusza. Teraz wszystko zależy od prywatnych przewoźników.
Na zastanowienie się miasto da im miesiąc.

Teraz pasażerowie płacą za normalny bilet MPK 1,80 zł. Jeśli korzystają z prywatnej komunikacji, przejazd kosztuje ich tylko złotówkę. Ale niebawem to się może zmienić. Miasto po raz kolejny przymierza się do stworzenia jednolitego systemu miejskiego transportu.

Już kilka lat temu pojawił się pomysł zorganizowania przetargów na obsługę poszczególnych linii autobusowych. Pasażerów woziłaby ta firma, która zażądałaby od miasta najmniejszej zapłaty. Wybrane w ten sposób firmy musiałyby honorować bilety emitowane i sprzedawane przez Miejski Zarząd Transportu Zbiorowego.

Pomysł znów odżył. I choć przetargów na obsługę linii można się spodziewać dopiero za dwa lata, to prywatni przewoźnicy już teraz będą musieli zadeklarować, czy zechcą przystąpić do takiego systemu. - Na decyzję damy im miesiąc - mówi Michał Widomski, pełnomocnik prezydenta miasta ds. komunikacji.
Skąd taki pośpiech? Lublin ma szansę dostać od Unii wielkie pieniądze na usprawnienie komunikacji miejskiej. W planach jest m.in. wprowadzenie tzw. karty miejskiej, czyli biletu elektronicznego. Ruch autobusów ma śledzić system nawigacji satelitarnej GPS. - Dlatego już wcześniej powinniśmy wiedzieć, ilu urządzeń będziemy potrzebować i jak budować ten system - dodaje Widomski.
Co na to właściciele prywatnych autobusów? - To wszystko zależy od warunków postawionych przez miasto - mówi Krzysztof Juszka, szef Zrzeszenia Przewoźników Prywatnych. - Nie chciałbym się wypowiadać w imieniu zrzeszenia. Najpierw musimy zrobić zebranie w tej sprawie.
Pasażerowie są podzieleni. Cieszą się ci, którzy jeżdżą MPK, bo po włączeniu do systemu prywatnych przewoźników, będą mieli do dyspozycji więcej autobusów. Pasażerowie "prywaciarzy” są ostrożniejsi w zachwytach. - Dostaniemy po kieszeni. Aż 80 groszy na jednym przejeździe - denerwuje się Joanna Wach, pasażerka z Czubów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!