wtorek, 25 lipca 2017 r.

Lublin

Jeden policjant dał radę trzem bandytom

Dodano: 21 grudnia 2011, 11:22
Autor: (mb)

Dwaj mężczyźni zostali zatrzymani, trzeci uciekł (Policja)
Dwaj mężczyźni zostali zatrzymani, trzeci uciekł (Policja)

Pecha mieli mężczyźni, którzy napadli w Lublinie na 17-letniego mieszkańca gminy Ludwin. Zauważył to policjant idący na służbę. Jednego z nich potraktował gazem pieprzowym, drugiego powalił na ziemię i obezwładnił.

Wszystko to działo się we wtorek – w środku dnia (ok. godz. 13.30) przy ruchliwej al. Tysiąclecia w Lublinie. Do idącego samotnie 17-latka z gminy Ludwin podeszło trzech mężczyzn. Chcieli, żeby poszedł z nimi porozmawiać za róg kamienicy. Kiedy odpowiedział, że się spieszy, zobaczył jak jeden z nich wyjmuje nóż.

17-latek przestraszył się i poszedł za nimi w wyznaczone miejsce. Tam napastnicy stanęli tak, aby ten nie mógł uciec. Żądali od niego telefonu komórkowego. Kiedy okazało się, że nie ma przy sobie telefonu, spytali o pieniądze. 17-latek, obawiając się o swoje zdrowie, oddał im portfel. Jeden ze sprawców zaczął przeszukiwać jego plecak.

Pokrzywdzony stał ze spuszczoną głową, okrążony przez napastników, szukając spojrzeniem pomocy u przechodzących osób. Nikt nie zareagował.

– W tym momencie do akcji wkroczył idący na służbę policjant z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Lublinie – mówi mł. asp. Andrzej Fijołek z lubelskiej policji.

Policjant podbiegł do napastników krzycząc "policja”. Dwóch z nich zdołało uciec. Trzeci, który przeszukiwał plecak pokrzywdzonego, wpadł w ręce policjanta. Sprawca wyrywał się i był agresywny, ale po chwili został obezwładniony.

Funkcjonariusz zadzwonił do oficera dyżurnego i oczekiwał na wsparcie. Po chwili zauważył, jak w jego kierunku zbliża się dwóch mężczyzn, którzy przed momentem uciekali.

Mężczyźni otoczyli policjanta z zamiarem "odbicia” swojego kompana. Jeden z nich pchnął go w klatkę piersiową. Wtedy funkcjonariusz użył gazu pieprzowego. To poskromiło napastnika, który po raz kolejny ratował się ucieczką.

Wykorzystując ten moment mundurowy chwycił kolejnego mężczyznę, który stał za nim. W ten sposób drugi z napastników został obezwładniony.

Sprawcy to dwaj mieszkańcy Lublina w wieku 19 i 25 lat. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego przedmiotu grozi im 15 lat pozbawienia wolności.

Trzeci z mężczyzn, który miał nóż, jest poszukiwany przez policjantów.
Czytaj więcej o:
przemo
Viet
poldi
(35) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

przemo
przemo (24 grudnia 2011 o 22:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no w końcu jakiś policjant z jajami bo ciągle się tylko słyszy, że jakiś małolaty leją policjantów, więcej takich
zdecydowanych gliniarzy to porządek szybko by powrócił a nie rozpiździaj totalny jak teraz!
Rozwiń
Viet
Viet (24 grudnia 2011 o 14:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przy dobrych wiatrach dostanie 100zl i to jeszcze z żalem a smyki dostaną dozór później zawiasy za to komendant tego policjanta zarobi ładna kasę tj nagrodę że takiego policjanta ma
Rozwiń
poldi
poldi (24 grudnia 2011 o 00:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo dla policjanta.Ci którzy piszą o magdalence to widać, że wybitni fachowcy znają temat dogłębnie, podejrzewam że sami w podobnej sytuacji odwrócili by głowę w drugą stronę i udawali, że nic się nie dzieje.
Rozwiń
Paw..
Paw.. (22 grudnia 2011 o 23:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Każdy moze isc do policji i narażać swoje życie,i też bedzie mógł iść wcześniej na emke. Także przestańcie pie...ć Brawo dla tego pana za reakcje,pewnie gdyby jeden z drugim znalazł sie na miejscu tego 17-latka i pojawiłby sie policjant który by pomógł,skończyło by sie pieprzenie ze za to idzie na wcześnejszą emeryturę. A swoją drogą ciekaw jestem czy chcielibyście żeby nad waszym bezpieczeństwem czuwał patrol dwoch 60 latków.
Rozwiń
rafał
rafał (22 grudnia 2011 o 22:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kamikadze, normalnie kamikadze
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (35)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!