piątek, 26 maja 2017 r.

Lublin

Jeden policjant dał radę trzem bandytom

Dodano: 21 grudnia 2011, 11:22
Autor: (mb)

Dwaj mężczyźni zostali zatrzymani, trzeci uciekł (Policja)
Dwaj mężczyźni zostali zatrzymani, trzeci uciekł (Policja)

Pecha mieli mężczyźni, którzy napadli w Lublinie na 17-letniego mieszkańca gminy Ludwin. Zauważył to policjant idący na służbę. Jednego z nich potraktował gazem pieprzowym, drugiego powalił na ziemię i obezwładnił.

Wszystko to działo się we wtorek – w środku dnia (ok. godz. 13.30) przy ruchliwej al. Tysiąclecia w Lublinie. Do idącego samotnie 17-latka z gminy Ludwin podeszło trzech mężczyzn. Chcieli, żeby poszedł z nimi porozmawiać za róg kamienicy. Kiedy odpowiedział, że się spieszy, zobaczył jak jeden z nich wyjmuje nóż.

17-latek przestraszył się i poszedł za nimi w wyznaczone miejsce. Tam napastnicy stanęli tak, aby ten nie mógł uciec. Żądali od niego telefonu komórkowego. Kiedy okazało się, że nie ma przy sobie telefonu, spytali o pieniądze. 17-latek, obawiając się o swoje zdrowie, oddał im portfel. Jeden ze sprawców zaczął przeszukiwać jego plecak.

Pokrzywdzony stał ze spuszczoną głową, okrążony przez napastników, szukając spojrzeniem pomocy u przechodzących osób. Nikt nie zareagował.

– W tym momencie do akcji wkroczył idący na służbę policjant z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Lublinie – mówi mł. asp. Andrzej Fijołek z lubelskiej policji.

Policjant podbiegł do napastników krzycząc "policja”. Dwóch z nich zdołało uciec. Trzeci, który przeszukiwał plecak pokrzywdzonego, wpadł w ręce policjanta. Sprawca wyrywał się i był agresywny, ale po chwili został obezwładniony.

Funkcjonariusz zadzwonił do oficera dyżurnego i oczekiwał na wsparcie. Po chwili zauważył, jak w jego kierunku zbliża się dwóch mężczyzn, którzy przed momentem uciekali.

Mężczyźni otoczyli policjanta z zamiarem "odbicia” swojego kompana. Jeden z nich pchnął go w klatkę piersiową. Wtedy funkcjonariusz użył gazu pieprzowego. To poskromiło napastnika, który po raz kolejny ratował się ucieczką.

Wykorzystując ten moment mundurowy chwycił kolejnego mężczyznę, który stał za nim. W ten sposób drugi z napastników został obezwładniony.

Sprawcy to dwaj mieszkańcy Lublina w wieku 19 i 25 lat. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego przedmiotu grozi im 15 lat pozbawienia wolności.

Trzeci z mężczyzn, który miał nóż, jest poszukiwany przez policjantów.
Czytaj więcej o:
przemo
Viet
poldi
(35) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

przemo
przemo (24 grudnia 2011 o 22:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no w końcu jakiś policjant z jajami bo ciągle się tylko słyszy, że jakiś małolaty leją policjantów, więcej takich
zdecydowanych gliniarzy to porządek szybko by powrócił a nie rozpiździaj totalny jak teraz!
Rozwiń
Viet
Viet (24 grudnia 2011 o 14:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przy dobrych wiatrach dostanie 100zl i to jeszcze z żalem a smyki dostaną dozór później zawiasy za to komendant tego policjanta zarobi ładna kasę tj nagrodę że takiego policjanta ma
Rozwiń
poldi
poldi (24 grudnia 2011 o 00:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo dla policjanta.Ci którzy piszą o magdalence to widać, że wybitni fachowcy znają temat dogłębnie, podejrzewam że sami w podobnej sytuacji odwrócili by głowę w drugą stronę i udawali, że nic się nie dzieje.
Rozwiń
Paw..
Paw.. (22 grudnia 2011 o 23:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Każdy moze isc do policji i narażać swoje życie,i też bedzie mógł iść wcześniej na emke. Także przestańcie pie...ć Brawo dla tego pana za reakcje,pewnie gdyby jeden z drugim znalazł sie na miejscu tego 17-latka i pojawiłby sie policjant który by pomógł,skończyło by sie pieprzenie ze za to idzie na wcześnejszą emeryturę. A swoją drogą ciekaw jestem czy chcielibyście żeby nad waszym bezpieczeństwem czuwał patrol dwoch 60 latków.
Rozwiń
rafał
rafał (22 grudnia 2011 o 22:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kamikadze, normalnie kamikadze
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (35)

Pozostałe informacje

Alarm 24

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń:

Alarm24 telefon 691 770 010
Kliknij i dodaj swojego newsa!