piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Jednym słowem kombinują

Dodano: 15 listopada 2005, 21:16
Autor: Dominik Smaga

Mieszkaniec Lublina ma myśleć, że wygrana jest w zasięgu ręki i że walczy o nią tylko ze słuchaczami z jego miasta. Prawda jest jednak inna. Ten sam konkurs emituje jednocześnie kilkanaście innych rozgłośni.
A chętnych na pieniądze są nie setki, a tysiące

Konkurs „Wygraj jednym słowem” to jeden z listopadowych magnesów dla słuchaczy sieci radiowej Złote Przeboje. Pod takim szyldem działa w Polsce 16 lokalnych rozgłośni. W Lublinie jest to radio Złote Przeboje Puls, jedno z najchętniej słuchanych w mieście.
Jego właścicielem jest spółka BIS-media, a jej udziałowcami Agora SA (wydawca m.in. Gazety Wyborczej, twórca sieci Złote Przeboje) i Multico (wydawca Kuriera Lubelskiego).
Zasady konkursu są proste. Należy odgadnąć słowo, którego brakuje w wypowiedzi znanej osoby. Wystarczy wysłać SMS za 2,44 zł i w treści wpisać słowo „Wiem”. Spośród osób, które wysłały taką wiadomość, losowana jest jedna. I ona ma szansę udzielić na antenie odpowiedzi i wygrać pieniądze, zazwyczaj kilka tysięcy. Jeśli odpowie źle, stawka wzrasta. A za godzinę kolejny słuchacz może spróbować swych sił.
– Za chwilę zadzwonię do kogoś z lublinian – mówił wczoraj tuż przed jedną z prób Tomasz Zalewa, prowadzący poranny program w Pulsie.
– I tak mają myśleć słuchacze. Że te pieniądze są do wygrania w lubelskim radiu Puls. A tak naprawdę walczy o nie cała Polska – zdradza nam jeden z pracowników centrali Agory.
Na czym polega iluzja? Ze słuchaczem udzielającym odpowiedzi rozmawiają prezenterzy lokalnej rozgłośni. A raczej tylko udają. Bo rozmowa nie jest na żywo. Kto inny też zadawał pytania, a słuchacz jest nagrywany w Warszawie. Po oczyszczeniu z pytań nagranie jest wysyłane do stacji nadających w sieci Złote Przeboje. Tam radiowcy wybierają sobie odpowiadające im fragmenty wypowiedzi słuchacza. Przeplatają je swoimi pytaniami. I taka sklejona rozmowa trafia na antenę. Wszystko zgodnie z regulaminem.
Sprawdziliśmy, jak to działa. Wczoraj o godz. 11.15 do wygrania było 3200 złotych. Włączyliśmy lubelskie radio Puls i nagraliśmy rozmowę ze słuchaczem Józefem. I porównaliśmy z tym, co pojawiło się na antenie rozgłośni w Szczecinie. Tam także dzwonił Józek. A radiowy prezenter też „rozmawiał z nim na żywo”. Różnica była taka, że wypowiedzi Józka poprzedzały inne pytania.
Grzegorz Wiejak, dyrektor działu promocji Grupy Radiowej Agory, przyznał, że rozmowy są montowane. – Są nagrywane w Warszawie, wysyłane do naszych stacji i nadawane z kilkuminutowym opóźnieniem – wyjaśnia.
• Dlaczego prezenterzy Złotych Przebojów udają na antenie rozmowy ze słuchaczami? – zapytaliśmy producenta konkursu.
– To nie jest rozmowa. To tylko animacja – mówi Aleksander Pawlikowski, producent konkursu. – Naszym zadaniem jest sprawiać wrażenie zabawy.
• A czy nie jest to oszukiwanie słuchacza?
– Moim zdaniem nie. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!