sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Jesteśmy niepoliczalni. Rozmowa z Mateuszem Kijowskim, liderem KOD

Dodano: 15 maja 2016, 20:46

Mateusz Kijowski (fot. Maciej Kaczanowski)
Mateusz Kijowski (fot. Maciej Kaczanowski)

• W weekend uczestniczył pan w spotkaniach z sympatykami KOD-u w Lublinie i Zamościu. To wizyta gospodarska, czy może audyt?

– Ani jedno ani drugie. To po prostu spotkanie z ludźmi, którzy tworzą KOD, żeby dowiedzieć się, jak to robią i powiedzieć im o pomysłach z innych regionów, wymienić się doświadczeniami. To także okazja do porozmawiania, wysłuchania i poznania się. Kiedy się razem działa, ważne jest, żeby się czasem spotkać.

• Po co KOD-owi współpraca z PO, PSL czy SLD, skoro wyborcy pokazali im żółte kartki?

– W kraju demokratycznym nie da się nic zmienić bez udziału polityków. To oni ustanawiają prawo i je realizują. Obywatele mogą budować pewne plany, oczekiwania, mówić głośno o swoich aspiracjach i się czegoś domagać, ale to politycy będą to na końcu wykonywać. Współpraca jest konieczna i ważna. Mamy wiele zastrzeżeń do różnych polityków, jednak one często nawiązują do tego, co było, a my chcemy się skupiać na przyszłości.

• A nie obawia się pan, że będziecie kojarzeni z tymi partiami?

– Wierzymy w to, że politykę można zmienić, a polityków zachęcić do lepszej pracy dla obywateli. Nasze dotychczasowe doświadczenia pokazują, że są oni w stanie znaleźć motywację do współpracy.

• Jaka będzie przyszłość KOD-u? Wystartujecie w wyborach?

– Jesteśmy apartyjni, a apartyjność polega na tym, że nie walczy się o władzę. Ruch społeczny jest przedsięwzięciem, które tworzy się wokół wartości. One łączą, a programy partyjne dzielą, bo partie między sobą muszą się różnić. Nie możemy w żaden sposób zaangażować się w działalność na poziomie partyjnym, bo wtedy automatycznie wykluczylibyśmy większość naszych sympatyków. Wśród nich są ludzie, którzy głosowali na wszystkie ugrupowania obecne na scenie politycznej.

• Także na PiS?

– Oczywiście, pokazują to chociażby badania publikowane przez ośrodki badawcze. KOD nie występuje przeciw partiom, czy poglądom, tylko przeciwko aktom łamania prawa. Można wspierać program wyborczy PiS-u i jednocześnie sprzeciwiać się łamaniu Konstytucji, bo o tym w programie nie było mowy.

• 4 czerwca, w rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów, planujecie zorganizować kolejną manifestację. Liczycie na podobną frekwencję, co podczas marszu 7 maja?

– Nie zajmujemy się liczeniem uczestników ani biciem rekordów. Po ostatnim marszu najcenniejsze dla nas jest stwierdzenie, że jesteśmy niepoliczalni. Jeśli chodzi o 4 czerwca, to odbędzie się to w innej formule. Chcemy jednocześnie zorganizować imprezy w wielu miastach. Liczymy na to, że będą to zauważalne wydarzenia.

Czytaj więcej o: polityka Mateusz Kijowski
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(84) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 maja 2016 o 18:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Popłakałem się z po przeczytaniu poprzedzającego komentarza. Wiara KODu w naiwność ludzi jest ogromna. Szanowni Państwo, nie każdy ma aż tak rozwiniętą demencję, by w ciągu kilku miesięcy zapomnieć "demokratyczność" poprzedniej ekipy i ich niewyobrażalną skuteczność w robieniu przekrętów na skalę co najmniej europejską.
Rozwiń
Gość
Gość (17 maja 2016 o 10:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo potrzebujemy spokoju i optymizmu Mateusza. Z uśmiechem i cierpliwością róbmy swoje. I trwajmy konsekwentnie przy kierunku - ruch obywatelski, a nie partia - za twardy kurs w tę stronę - szacunek i podziękowanie Mateuszowi! - to jest to, co powoduje, że jest nas tak wielu. Wbrew propagandzie o oderwanych od koryta, większość z nas to właśnie ludzie, którzy w żadnych partiach nigdy nie byli i kochają KOD właśnie za wizję społeczeństwa obywatelskiego. Pora na to, by poza tym, że jesteśmy wspaniałym narodem, stać się dobrym, świadomym społeczeństwem, patrzącym na siebie nawzajem z życzliwością i uśmiechem, a jednocześnie świadomym swoich praw i obowiązków i cenzurującym każdą władzę.
Rozwiń
Gość
Gość (16 maja 2016 o 22:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Albo wam ktos dyktuje te zale na alimenty albo jestescie tak (najdelikatniej rzecz mowiac) naiwni nie wiem co gorsze (choc jest jeszcze tzrecia opcja placa wam za to w co akurat jestem w stanie uwierzyc patrzac na te komenty i ich zenujacy poziom). Bronicie jakiegos zamordyzmu a gosciowi ktory chce wam pomoc wyjsc z tej sytuacji z twarza wchodzicie w zycie osobiste. Wyjdzcie z tego sredniowiecza ludzie to nie wieki ciemnoty choc pewno byscie chcieli.
Rozwiń
Gość
Gość (16 maja 2016 o 21:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziwię się bardzo po co to straszydło zostało wpuszczone do Lublina. Może przyjechał doradzać jak unikać płacenia alimentów i nie ponosić żadnych konsekwencji? Dlaczego Lublin się tak poniża? Nie wiem kto personalnie za to odpowiada.
Rozwiń
Gość
Gość (16 maja 2016 o 18:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pomyłka w tytule, Jest jesteśmy niepoliczalni, a powinno być jesteśmy niepoczytalni
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (84)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!