czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Jeździł po pijanemu, a zostanie posłem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 lipca 2003, 22:31

Teraz w Samoobronie czeka mnie mnóstwo pracy – mówi przyszły poseł Marian Widz (Dorota Awiorko)
Teraz w Samoobronie czeka mnie mnóstwo pracy – mówi przyszły poseł Marian Widz (Dorota Awiorko)

Dzisiaj Marian Widz, który w Sejmie ma zastąpić tragicznie zmarłego posła Józefa Żywca z Samoobrony, ma się spotkać z Andrzejem Lepperem. Spotkanie ma zadecydować o poselskiej karierze sołtysa, którego w ubiegłym roku sąd skazał za jazdę po pijanemu.

- M. Widz został zatrzymany przez policyjny patrol we wrześniu na ul. Stokowej w Janowie Lub. Jechał dużym fiatem. Wyraźnie było od niego czuć alkohol. Miał około 0,7 promila - potwierdza asp. Eugeniusz Wieleba, oficer prasowy policji w Janowie Lub.
Sąd zabrał mu na rok prawo jazdy. Widz odwołał się od wyroku. Jednak w kwietniu Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał wyrok w mocy. Widz, oprócz rocznego zakazu prowadzenia samochodu, otrzymał półroczny wyrok więzienia, w zawieszeniu na 2 lata, nawiązkę 300 zł oraz 500-złotową grzywnę.
Podczas zatrzymania M. Widz pełnił funkcję radnego powiatu janowskiego. Ubliżał policjantom, a na koniec zanieczyścił radiowóz. Po tym wypadku stracił funkcję radnego. Obecnie jest sołtysem w Andrzejowie.
- Rano wypiłem piwo, jak byliśmy z dziećmi na ognisku w lesie - tłumaczył nam wczoraj M. Widz. - Potem pojechałem na spotkanie przed wyborami samorządowymi. Ludzie sugerowali, że tam piłem, ale to nieprawda.
M. Widz twierdzi, że do domu miał odwieźć go kierowca, który się gdzieś zapodział. - Było już bardzo późno, a dzieci były same w domu. Nie chcieliśmy ich zostawiać, więc pojechałem.
Po drodze nowy poseł zatrzymał się w pijalni piwa, żeby kupić papierosy. - I wypiłem dwa piwa. Ale o tym, żebym się szarpał z policjantami, to od pana się dowiaduję. To ludzie coś nawymyślali.
Czy osoba karana może być posłem? - Tak, nie ma żadnych przeciwwskazań - zapewnia Teresa Bichta, dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Lublinie.
- Jesteśmy przygnębieni śmiercią posła. W tym momencie roztrząsanie tematu wydaje się niewskazane. Jest to domena komisji wyborczej, która podejmie decyzję. My nie mamy wpływu na dalszy bieg wydarzeń - mówi Janusz Maksymiuk, dyrektor biura krajowego partii Samoobrony w Warszawie.
Na razie Marian Widz nic nie mówi o swojej poselskiej przyszłości. Dzisiaj ma się spotkać z szefem Samoobrony, A. Lepperem. - To spotkanie wszystko wyjaśni - tłumaczy Widz. Jednak przed domem w miednicy już wczoraj prał się czarny garnitur.
- Nie kradnie, a pije jak każdy. Ma szansę być dobrym posłem - mówi anonimowo jeden z sąsiadów.
Obecnie Marian Widz nie jeździ samochodem. Prawo jazdy zrobiła jego żona Czesława.

Zyta Gilowska posłanka na Sejm RP

- Jest zastanawiające i zasmucające, że na listach Samoobrony są ludzie, którzy są na bakier z prawem. Nie liczę, że Marian Widz zechce zrzec się funkcji. Przejęcie mandatu przez taką osobę napawa mnie przerażeniem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!