środa, 7 grudnia 2016 r.

Lublin

Jutro wraca ruch na Narutowicza

Dodano: 8 września 2003, 16:20

Koniec problemów z przejazdem przez śródmieście. Auta wracają na ul. Narutowicza. - Nareszcie, ostatnie miesiące to był prawdziwy koszmar - cieszą się kierowcy.

- W nocy z wtorku na środę zdejmujemy barierki zakazujące wjazdu w ul. Narutowicza, uruchamiamy sygnalizację świetlną na skrzyżowaniu z Mościckiego - mówi Stanisław Wydrych, dyr. Przedsiębiorstwa Robót Drogowo-Mostowych w Lublinie.
Wraz z uruchomieniem ul. Narutowicza otwarta dla ruchu będzie ul. Kapucyńska, a także całkowicie przejezdna Bernardyńska. - A to oznacza, że wracamy do starej organizacji układu komunikacyjnego w tym rejonie - dodaje Stanisław Gospodarek, menadżer projektu modernizacji ulic Starego Miasta i centrum.
- Nareszcie, ostatnie pół roku to był prawdziwy koszmar dla przejeżdżających przez śródmieście - mówi Roman Sternik, z Lublina.
Na Narutowicza, Kapucyńską i Bernardyńską wróci też komunikacja miejska. - W końcu nasze autobusy nie będą musiały korzystać z objazdów, które mocno komplikowały życie pasażerom - mówi Andrzej Satke, dyrektor ds. eksploatacyjnych Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Lublinie.
Na "starych trasach” pojawią się autobusy linii 7, 9, 11, 13. - Wszystko jest już gotowe, na przystankach wiszą nowe rozkłady jazdy. Praktycznie możemy zaczynać od zaraz - dodaje Satke.
Przewoźnicy narzekają jednak, że w rejonie placu Wolności ulica jest za wąska. - Przegubowce mogą mieć kłopoty z mijaniem się - ocenia Jacek Miłosz, prezes MPK.
- Za wąska? Na całym świecie buduje się ulice takiej szerokości i miejska komunikacja nie ma kłopotów - ripostuje Andrzej Bałaban, zastępca dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej UM Lublin.
Zastrzeżenia mają też sklepikarze. Powód? Ograniczenie możliwości dostaw towarów do sklepów praktycznie do godzin nocnych (godz. 19-8). - Przecież wtedy nikt już nie dowozi towaru. To fatalny pomysł - oburza się Zofia Dados, kierownik sklepu Społem.
Zdaniem miasta takie ograniczenie to konieczność. - Dostawcy zablokowaliby całą ulicę. Nie możemy destabilizować całego ruchu na Narutowicza - tłumaczy Bałaban.
Otwarcie Narutowicza nie oznacza, że z ulicy znikną drogowcy. - Pozostały jeszcze drobne prace porządkowe m.in. namalowanie pasów, postawienie słupków przy chodnikach. Wszystkie te prace będą nie skomplikują życia kierowcom.

Zmiany na Narutowicza

- Ulica ma teraz szerokość 7 metrów. Poszerzono chodniki, a od strony UMCS na chodnikach wyznaczono miejsca parkingowe. W sumie na wyremontowanym odcinku jest 29 miejsc postojowych.
- Zniknęła wysepka oddzielająca pasy ruchu na pl. Wolności. Nie ma też pętli nawrotowej dla autobusów MPK przy pl. Kochanowskiego.
- Od środy ul. Peowiaków znowu będzie jednokierunkowa, z wjazdem od strony ul. Narutowicza.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO