niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Jutro wraca ruch na Narutowicza

Dodano: 8 września 2003, 16:20

Koniec problemów z przejazdem przez śródmieście. Auta wracają na ul. Narutowicza. - Nareszcie, ostatnie miesiące to był prawdziwy koszmar - cieszą się kierowcy.

- W nocy z wtorku na środę zdejmujemy barierki zakazujące wjazdu w ul. Narutowicza, uruchamiamy sygnalizację świetlną na skrzyżowaniu z Mościckiego - mówi Stanisław Wydrych, dyr. Przedsiębiorstwa Robót Drogowo-Mostowych w Lublinie.
Wraz z uruchomieniem ul. Narutowicza otwarta dla ruchu będzie ul. Kapucyńska, a także całkowicie przejezdna Bernardyńska. - A to oznacza, że wracamy do starej organizacji układu komunikacyjnego w tym rejonie - dodaje Stanisław Gospodarek, menadżer projektu modernizacji ulic Starego Miasta i centrum.
- Nareszcie, ostatnie pół roku to był prawdziwy koszmar dla przejeżdżających przez śródmieście - mówi Roman Sternik, z Lublina.
Na Narutowicza, Kapucyńską i Bernardyńską wróci też komunikacja miejska. - W końcu nasze autobusy nie będą musiały korzystać z objazdów, które mocno komplikowały życie pasażerom - mówi Andrzej Satke, dyrektor ds. eksploatacyjnych Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Lublinie.
Na "starych trasach” pojawią się autobusy linii 7, 9, 11, 13. - Wszystko jest już gotowe, na przystankach wiszą nowe rozkłady jazdy. Praktycznie możemy zaczynać od zaraz - dodaje Satke.
Przewoźnicy narzekają jednak, że w rejonie placu Wolności ulica jest za wąska. - Przegubowce mogą mieć kłopoty z mijaniem się - ocenia Jacek Miłosz, prezes MPK.
- Za wąska? Na całym świecie buduje się ulice takiej szerokości i miejska komunikacja nie ma kłopotów - ripostuje Andrzej Bałaban, zastępca dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej UM Lublin.
Zastrzeżenia mają też sklepikarze. Powód? Ograniczenie możliwości dostaw towarów do sklepów praktycznie do godzin nocnych (godz. 19-8). - Przecież wtedy nikt już nie dowozi towaru. To fatalny pomysł - oburza się Zofia Dados, kierownik sklepu Społem.
Zdaniem miasta takie ograniczenie to konieczność. - Dostawcy zablokowaliby całą ulicę. Nie możemy destabilizować całego ruchu na Narutowicza - tłumaczy Bałaban.
Otwarcie Narutowicza nie oznacza, że z ulicy znikną drogowcy. - Pozostały jeszcze drobne prace porządkowe m.in. namalowanie pasów, postawienie słupków przy chodnikach. Wszystkie te prace będą nie skomplikują życia kierowcom.

Zmiany na Narutowicza

- Ulica ma teraz szerokość 7 metrów. Poszerzono chodniki, a od strony UMCS na chodnikach wyznaczono miejsca parkingowe. W sumie na wyremontowanym odcinku jest 29 miejsc postojowych.
- Zniknęła wysepka oddzielająca pasy ruchu na pl. Wolności. Nie ma też pętli nawrotowej dla autobusów MPK przy pl. Kochanowskiego.
- Od środy ul. Peowiaków znowu będzie jednokierunkowa, z wjazdem od strony ul. Narutowicza.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!