niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Kalinowszczyzna: Strażacy pojechali do spalonego garnka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 marca 2010, 11:55
Autor: łm, pab

Dwa wozy bojowe lubelskiej straży pożarnej zostały wysłane do pożaru w mieszkaniu w przy ul. Lwowskiej 7. Na miejscu okazało się, że przyczyną gryzącego swądu był przypalony garnek.

Około godziny 11 dyżurny straży pożarnej w Lublinie odebrał zgłoszenie o dymie, wydobywającym się z mieszkania na pierwszym piętrze wieżowca przy ul. Lwowskiej 7.

Na miejsce wysłano dwie jednostki straży pożarnej, ale jedna z nich nie dotarła. - Wóz został zawrócony, bo okazało się, że nie będzie potrzebny - mówi dyżurny PSP w Lublinie.

Okazało się, że sprawcą całego zamieszania był przypalony garnek. Nikomu nic się nie stało.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
axa
strażak
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

axa
axa (27 marca 2010 o 15:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co robią inni lokatorzy, że tylko potrafią zadzwonić po straż jak poczują smród na klatce, a nie samemu zapukać do sąsiada i sprawdzić co się stało ?
Wiedzą co kto ma w domu, gdzie pracuje i jakim samochodem jeździ, ale jak coś się dzieje, to brak odwagi ?
Czy trzeba gonić samochody do garnka na kuchence ? Wiele razy wraz z sąsiadami do ugaszenia zsypu wystarczyło nam wylanie kilku wiader wody i było po sprawie bez przyjazdu straży.
Totalna znieczulica.
Dla tych co twierdzą, że płacą podatki i wymagają napiszę, że ja też płacę i nie podoba mi się, że wydawane są one na przypalone garnki i zdejmowane kotki z drzewa durnych właścicieli. Powinno się za to obciążać finansowo.
Rozwiń
strażak
strażak (27 marca 2010 o 14:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Informuję Państwa, że strażacy wyjeżdżają do pożarów, wypadków, nieszczęśliwych zdarzeń znacznie częściej niż czytacie Państwo w mediach.
Takie wyjazdy, jak tu wspomniany, do pozostawionych bez opieki potraw na kuchni zdarzają się prawie codziennie w Lublinie.
Czytając notki w mediach można by pomyśleć, że strażacy to ratują, ale gdzieś tam w Polsce, bo w Lublinie jest spokojnie. Nie, wyjeżdżamy tak często jak inni do bardzo, bardzo różnorakich zdarzeń.
Pozdrawiam, życząc, byśmy nie musieli spieszyć Państwu z pomocą
Strażak
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!