środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kamera pokaże, ale nikt nie zobaczy

Dodano: 16 stycznia 2008, 19:31

Lada dzień w Lublinie będą działać 44 uliczne kamery. Za kilka miesięcy kolejnych 25. Do oglądania ich obrazu będą... dwie osoby.



Na spotkaniu w Ratuszu mundurowi i władze miasta radzili, jak wykorzystać rozbudowywaną sieć kamer. Teraz takich urządzeń jest 19. - Obraz śledzi jeden policjant - informuje Witold Laskowski z lubelskiej komendy. Niebawem kamer będzie więcej. - Do ich obsługi potrzeba by 50 policjantów w systemie zmianowym.

Nie stać nas na to, by tylu funkcjonariuszy zajęło się monitoringiem, a nie patrolowaniem. Obraz mogą śledzić przeszkoleni przez nas cywile - dodaje Laskowski.

Ratusz się na to zgodził. - Do obsługi kamer przeznaczymy dwie osoby - mówi Grzegorz Hunicz, dyrektor Wydziału Informatyki i Telekomunikacji w Urzędzie Miasta. - Nie stać nas na

50 nowych etatów. Ale nie ma przeszkód, żeby dodatkowe stanowiska obserwacyjne montować również w komisariatach - dodaje Hunicz.

- Ale to znów wymagałoby odrywania policjantów od patroli - stwierdza Laskowski.
- To wyrzucanie pieniędzy w błoto. Przy takim układzie ponad czterdzieści kamer będzie działało bez żadnej kontroli. W takich warunkach nie da się nawet zawiadomić policji o wszystkich wydarzeniach, bo część z nich po prostu umknie - mówi Jacek Gniadek, dyrektor warszawskiego Zakładu Obsługi Systemu Monitoringu.

W Zamościu obraz z 11 urządzeń śledzą jednocześnie dwie osoby. - I już jesteśmy na granicy wydolności - przyznaje Wiesław Gramatyka, komendant Straży Miejskiej. O pomyśle, by do 69 kamer przydzielić tylko dwie osoby mówi krótko: Nie wyobrażam sobie tego. To tak, jakby włączyć komuś kilka filmów, a później poprosić, by je opowiedział. To niewykonalne.

- Policja robiła analizy, z których wynika, że jedna osoba jest w stanie ogarnąć jednocześnie obraz z ośmiu kamer. Tego progu nie da się przeskoczyć, bo taka jest percepcja człowieka. Nie ma rady - mówi Gniadek.

- Większy nacisk położymy na nagrywanie obrazu z kamer. Teraz rejestrujemy trzy klatki na sekundę. A będziemy sześć. Zwiększymy też rozdzielczość obrazu - zapowiada Hunicz. - W razie przestępstwa, będzie można odtworzyć odpowiednie nagranie. Jedna z tych dwóch osób dodatkowo ma się zajmować analizą zarejestrowanego obrazu.

Na zaplanowany na ten rok montaż 50 nowych kamer na terenie Lublina miejscy urzędnicy zarezerwowali
2 mln zł.
Czytaj więcej o:
ciekawy
XXI
DD
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ciekawy
ciekawy (18 stycznia 2008 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy w tym mieście dwie instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo nie mogą sie ze sobą dogadać, tylko mnożą problemy?
Monitory mogą przecież obserwować stażyści (np. obraz z 8 kamer na jednego) pod nadzorem jednego policjanta, który w razie czego wie z kim się kontaktować i ewentualnie koordynować akcje z właściwym dyżurnym. Pieniądze na stażystów przecież są w MUP a pomieszczenie może wówczas znajdować sie gdziekolwiek. Rozwiązania można mnożyć tylko komu na tym zależy?
Rozwiń
XXI
XXI (17 stycznia 2008 o 23:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
3 klatki na sekunde a pozniej 5 to bylo dobre moze w XX wieku.
Czy moze ktos debatowal wczoraj nt. tego, ze Lublin jest w XXI wieku?
W domach za dodatkowe ratuszowe wynagrodzenia sobie takie systemy montujcie a nie w miescie wojewodzkim AD2008
Rozwiń
DD
DD (17 stycznia 2008 o 09:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[color="#FF0000"]Pamiętam pyszałkowate słowa kogoś z magistratu, a może i samego prezydenta, że kamery tak znakomicie poprawią bezpieczeństwo lublinian, że hoho... I właśnie widzimy, ile warte są te przechwałki. Tyle, co ten, co je wypowiadał. Jak widać, kamery w najlepszym razie będą służyły do rejestrowania przestępstw, by następnie nagranie wykorzystać w sądzie. NIE ZANOSI SIĘ NA TO, BY MOGŁY CZEMUKOLWIEK ZAPOBIEC.
Kolejny ubaw po pachy na całą Polskę: w Lublinie instalują kamery-widma, do których obsługi nikogo nie zatrudniono. Tak jak mamy lodowisko-widmo, które jest halą do innych celów, tylko nie do jazdy na lodzie, teatr-widmo, który straszy od 30 lat, tunel pod Racławickimi-widmo, rozwiązania komunikacyjne, które zamiast rozładować ruch tylko go potęgują itd. itd. [/color]
LUBLIN MIASTO ABSURDU
Rozwiń
mundurowy
mundurowy (17 stycznia 2008 o 07:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mam pytanko a gdzie jest napisane
że obsługiwać monitoring musi fumkcjonariusz
w pełni uzbrojony, wyposażony ?
a nie osoba cywilna odpowiednio przeszkolona,
nawet niepełnosprawna ...
której zadaniem jest zauważyć i przesłać informację dalej
przecież Policjanci są potrzebni na ulicach nieprawdaż ?
i statystyka w tedy rosnie w tabelkach, premie nagrody są td.
Rozwiń
Przemek
Przemek (17 stycznia 2008 o 07:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Drodzy urzędnicy! Jako mieszkaniec monitorowanego miasta, chciałem zwrócic się do was z zapytaniem. Co da wam nagranie sprawców, którzy np skatowali kogoś na śmierc na ulicy? Pomoże to temu, który stał się ofiarą? Film jest dobrym dowodem, ale nie odwróci, ani nie zatrzyma biegu wydarzeń. Odpowiednio zadysponowany patrol, mógłby zdziałac dużo, ale wy chcecie karac a nie zapobiegac. Jeśli 2 miliony złotych pójdzie na kręcenie filmów dokumentalnych o życiu lubelskiej ulicy, to wielkie brawa dla was. Chcecie podnieśc poziom bezpieczeństwa? Kupcie za te pieniądze ze 2 nowe wozy dla Straży Pożarnej, bo niedługo tak jak na Zamojskiej 12, Policja będzie jeździc do pożarów bo straż nie będzie miała czym.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!