poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Karał "mandatem" za papierosa. Stanie przed sądem

Dodano: 20 listopada 2013, 20:10
Autor: jsz

Mężczyzna wypatrywał osób palących papierosy w miejscu publicznym (Dorota Awiorko-Klimek)
Mężczyzna wypatrywał osób palących papierosy w miejscu publicznym (Dorota Awiorko-Klimek)

Wypatrywał osób palących papierosy w miejscu publicznym. Potem podając się za kontrolera wystawiał "mandaty”. Krzysztof M. odpowie za oszustwo. Dzisiaj rozpocznie się jego proces.

50-latek wpadł w lutym. Do policjantów zgłosiła się wówczas kobieta, która opowiedziała, że pod koniec stycznia niedaleko dworca PKS w Lublinie zaczepił ją mężczyzna.

Kobieta paliła papierosa. Nieznajomy, który do niej podszedł, pokazał jakąś legitymację ze zdjęciem. Zrobił to w taki sposób, by nie mogła nic odczytać. Mężczyzna poinformował kobietę, że palenie w miejscu publicznym jest nielegalne. Jednocześnie zaproponował mandat w wysokości 500 zł. Dodał, że jeśli kobieta zapłaci natychmiast, to grzywna zmaleje do 100 zł. Poszkodowana przystała na tę propozycję i przekazała pieniądze oszustowi. W zamian dostała fałszywy blankiet mandatu.

Kiedy policjanci zatrzymali mężczyznę, miał on przy sobie nieważną plakietkę kontrolera PKS ze Słupska. Przekonywał, że jeszcze kilka dni przed zatrzymaniem pracował tam jako kontroler. 50-latek miał przy sobie również wielokrotnie skserowany blankiet odcinka do zapłacenia mandatu za brak biletu. Został on wystawiony w 2012 roku przez pracownika PKP.

Policjanci ustalili, że "kontroler” oszukał w sumie dwie kobiety. Mężczyzna był już wcześniej karany za podobne przestępstwa. Teraz stanie przed sądem jako recydywista. Grozi mu do 8 lat za kratkami. Sprawą "kontrolera” zajmie się Sąd Rejonowy Lublin-Zachód.
Czytaj więcej o:
Aro
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Aro
Aro (21 listopada 2013 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A czy panowie policjanci ukaracli panią za palenie w miejscu publicznym. Pani miała w du.. przepisy prawa i ćmiła na chodniku a przechodnie musieli wdychać. Facet tak naprawdę działał w interesie społecznym a żeby wyglądało na seri musiał wystawiać mandaciki i pobierać pieniądze inaczej kobieta olewałaby przepisy do dziś.

Rozwiń
Gość
Gość (21 listopada 2013 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

8 lat super, w celi sprawdzą mu bilecik

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!