poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Karatecy skontrolują się sami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 września 2006, 20:15
Autor: Dominik Smaga

Zawodnicy uczestniczący w obozie sportowym pod Kielcami pobili swojego kolegę. Wychowawcy widzieli to zajście, ale nie reagowali. A teraz sami będą siebie z tego rozliczać.


Obóz sportowy w podkieleckich Mąchocicach Scholasterii zorganizowała lubelska Akademia Karate. Wyjechało tam czterdzieścioro dzieci.
Ostatniego wieczora na obozie odbył się „chrzest”. – Dzieci ustawiły się w szpaler i pasami od kimon biły się po pośladkach – informuje Paweł Sieczkowski z policji w Kielcach. Niektórzy bili bez umiaru. 16-latek wrócił do Lublina mocno poturbowany. Jego matka powiadomiła policję.
– Postępowanie prowadzi posterunek w Masłowie. Ale przesłuchania świadków odbywają się w Lublinie – mówi sierż. Izabela Grabowska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. Śledczy mają ustalić, czy wychowawcy wiedzieli o tych zabawach i czy w nich uczestniczyli.
Wychowawcy na piśmie potwierdzają, że widzieli cały „chrzest”. Ale zapewniają, że pomysł zorganizowania zabawy miał wyjść od dzieci.
Szef Akademii Karate bagatelizuje sprawę. – Może ktoś za mocno uderzył. A może ktoś miał zbyt delikatne ciało. Niepotrzebnie to rozdmuchano – mówi Andrzej Maciejewski, szef Akademii Karate. Jego zastępcą jest Daniel Iwanek, jeden z wychowawców obecnych na obozie w Mąchocicach. To on na koniec „chrztu” miał nadawać dzieciom „imiona”.
Akademia, tak jak wszystkie kluby karate w regionie, nadzorowana jest przez Lubelski Związek Karate Tradycyjnego. LZKT ma przeanalizować wydarzenia na obozie oraz wyjaśnienia wychowawców, także te złożone przez Daniela Iwanka. Kto ma rozsądzać sprawę? Zarząd LZKT. A konkretnie jego prezes... Andrzej Maciejewski i wiceprezes Daniel Iwanek.
Czy można być sędzią we własnej sprawie? Janusz Kawałko, rzecznik Polskiego Związku Karate Tradycyjnego nadzorującego LZKT, stwierdził, że osoby niezadowolone z ustaleń lubelskiego związku będą mogły wystąpić o ponowne zbadanie sprawy przez łódzką centralę PZKT.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 stycznia 2017 o 18:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Poturbowany" chłopczyk pomylił dyscypliny. Niech się szkoli na "fryzjera".
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!