poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Lublin

Kariera zaczyna się w przedszkolu

Dodano: 17 września 2002, 12:14

W podlubelskim Marysinie przedszkole zastępuje program „Tam, gdzie nie ma przedszkoli”.
Program zainicjowali Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży oraz holenderska Fundacja Bernard van Leer.

Same robią zabawki

Anna Wąsak pracuje w świetlicy w Szkole Podstawowej w Snopkowie, ale prowadzi również w zajęcia przedszkolne dla kilkunastu dzieci z Marysina, Natalina i Snopkowa. Spotykają się w budynku po zlikwidowanej podstawówce. Nie mają drogich zabawek, ale bawią się doskonale przedmiotami, które robią same. Wystarczy fantazja, aby z papieru, plasteliny, samodzielnie zrobić ludziki i motyle, a poduszeczki uszyte przez mamy zamienić w morskie fale. Rachunków potrzebnych w sklepie można się nauczyć bawiąc się w handel warzywami przyniesionymi prosto z pola.
– Na wsi jest mało dzieci, więc maluchy nie mają towarzystwa do zabawy – mówi Marzena Gontarz, mama Jacka, która wraz Anną Stachurą pełniła tego dnia dyżur przy przedszkolakach. Obydwie podkreślają, że wszyscy rodzice bardzo angażują się w pomoc. Zrobili dzieciom piaskownicę i ogródek, dbają o boiska.

Rodzice przy okazji czytają

Liczą się nie tylko umiejętności i wiedza, jaką dzieci zdobywają uczestnicząc w zajęciach. Ich rówieśnicy, którzy nie chodzili do przedszkola, tracą po kilka miesięcy na przystosowanie się do szkolnych rygorów. Ponadto taka placówka integruje również rodziców. – Na zakończenie roku zrobiliśmy wspólne przedstawienie, teraz zastanawiam się nad stworzeniem kabaretu, w którym dorośli mogliby wykorzystać swoje talenty – mówi Anna Wąsak.
Teresa Kot, wicewójt gminy Jastków podkreśla jeszcze jeden efekt programu: przybyło czytelników gminnej bibliotece, która udostępnia swoje pomieszczenia grupie! Rodzice przyprowadzający tam dzieci, zaczęli również wypożyczać książki.

13 procent

– Naszą misją jest pomoc dzieciom we wczesnej edukacji, która jest bardzo ważna dla całego późniejszego rozwoju dziecka – mówi Henrietta Heimgaertner z holenderskiej fundacji. – W Holandii każde dziecko idzie do przedszkola w wieku 4 lat. Rozpoczynając ten program w Polsce wiedzieliśmy, że tylko część dzieci korzysta z opieki przedszkolnej.
W najmniej korzystnej sytuacji są maluchy w województwie lubelskim. W miastach około jedna trzecia kilkulatków korzysta z opieki przedszkolnej, na wsi zaś jedynie 13 proc. Są jednak gminy gdzie nie ma żadnego przedszkola.

Fundacja pomoże

Cenne są więc wszelkie inicjatywy lokalne, by nie czekając na władzę zwiększać szanse edukacyjne dzieci wiejskich. Mogą one znaleźć wsparcie Polskiej Fundacji Dzieci i Młodzieży, która zapewnia szkolenia dla prowadzących zajęcia, materiały i część pomocy dydaktycznych.
Koszt programu nie jest wielki, ale jedynie osiem gmin w kraju uczestniczy w programie. Jedyna na Lubelszczyźnie gmina Jastków przeznaczyła 10 tys. zł na przystosowanie pomieszczeń w instytucjach kulturalno-oświatowych w Marysinie, Jastkowie, Ożarowie i Dąbrowicy na zajęcia przedszkolne. Spotkanie są trzy razy w tygodniu po trzy godziny. Rodzice płacą 20 zł miesięcznie na zakup materiałów papierniczych, kredek, farb itp.
Koszt niewielki, a Marysia i inne maluchy, kiedy pójdą już do szkoły, nie będą popłakiwać w kącie, lecz od razu wejdą w klasowe życie. I jest to z pewnością rozwiązanie tańsze niż rozważany przez rząd projekt obniżenia wieku rozpoczęcia nauki w szkole podstawowej.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO