czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Kierowca pijak pójdzie z torbami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 czerwca 2008, 19:52

Hieronim P. z Lublina po pijanemu potrącił dwójkę przechodniów. Teraz ma zapłacić blisko 160 tys. zł. To odszkodowanie, które wyprocesowało od niego PZU.



- Ubezpieczyciel ma prawo dochodzić odszkodowania wypłaconego z OC, jeśli kierowca spowodował wypadek po użyciu alkoholu - uznał Sąd Okręgowy w Lublinie. Do Hieronima P. wkrótce przyjdzie komornik, który zajmie wszystko co mężczyzna posiada wartościowego.

Przed pięcioma laty Hieronim P. potrącił ładą dwójkę przechodniów. Okazało się, że kierowca prowadził po alkoholu, a obrażenia u ofiar wypadku były poważne. PZU - gdzie Hieronim P. miał wykupioną polisę ubezpieczeniową - wypłaciło im odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu i zadośćuczynienie za cierpienia.

Część pieniędzy ubezpieczyciel przyznał dobrowolnie, cześć po procesie sądowym, który wytoczył mu jeden z potrąconych przechodniów. Łącznie było to około 160 tys. zł. Najbardziej poszkodowana ofiara wypadku otrzymuje od PZU 1,1 tys. zł comiesięcznej renty.

Najpierw sąd karny uznał Hieronima P. za winnego spowodowania wypadku. Ale to był dopiero początek jego kłopotów. PZU wystąpiło do niego o zwrot odszkodowania, które wypłaciło ofiarom wypadku. Mężczyzna twierdził, że nie ma takiej kwoty. Pod koniec ub. roku PZU skierowało więc przeciwko niemu pozew do sądu.

Proces był bardzo krótki. Hieronim P. tłumaczył się, że miał tylko 0,5 alkoholu i to dlatego, że brał leki. A ponadto jest rencistą bez żadnego majątku. Deklarował, że może zapłacić co najwyżej pięć tysięcy złotych.

Sąd uznał jednak roszczenia ubezpieczyciela. Hieronim P musi więc zapłacić blisko 160 tys. zł, a do tego pokryć koszty procesu. To dodatkowo 11 tys. zł. Wyrok jest prawomocny.

Choć co roku na Lubelszczyźnie pijani kierowcy powodują ponad 300 wypadków, towarzystwa ubezpieczeniowe rzadko idą przeciw nim do sądu. Najpierw wzywają ich do dobrowolnego oddania wypłaconego odszkodowania.

- Większość takich spraw udaje się załatwić polubownie - informuje Michał Witkowski, rzecznik PZU.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Lol
dfghjkl
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Lol
Lol (17 czerwca 2008 o 22:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego nikt nie powie że żul pijany który miał 3 promile alkocholu wpadł sam pod samochód a potem firma asekuracyjna i redaktorzy upiekli swoją pieczeń, nie mówiąc o tym gościu który zajmuje teraz miejsce pana P. i jego powiązaniach z pewnym redaktorem który się do tego dobrze przyłożył.
Rozwiń
dfghjkl
dfghjkl (17 czerwca 2008 o 21:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najpierw wzywają (czytaj towarzystwa ubezpieczeniowe) do dobrowolnego oddania wypłaconego odszkodowania.
- Większość takich spraw udaje się załatwić polubownie - informuje rzecznik PZU,ale jak wzywa sie TU do wypłaty odszkodowania to większość spraw znajduje swój finał w sądzie bo dobrowolnie wypłacić nie chcą.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!