poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Kierowca pobił się z mieszkańcem. Osiedlowa walka o progi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 czerwca 2013, 18:19
Autor: Dominik Smaga

Ci, którzy dorzucili się do budowy jezdni, boją się, że droga będzie częścią skrótu między ul. Nałęc
Ci, którzy dorzucili się do budowy jezdni, boją się, że droga będzie częścią skrótu między ul. Nałęc

Konflikt w sprawie budowy ul. Ślężan. Mieszkańcy chcieli mieć spokojną drogę z progami zwalniającymi. Progów nie będzie, spokoju też nie ma. Doszło nawet… do bójki między mieszkańcem, a kierowcą

Ślężan to droga osiedlowa przebiegająca przez dzielnicę domków jednorodzinnych. Na jej budowę zrzucali się sami mieszkańcy. Inwestycja została ujęta w planie budowy dróg współfinansowanych przez społeczne komitety. Inaczej trzeba by jeszcze długo na nią czekać.

Ci, którzy dopłacili do budowy jezdni, obawiają się, że droga może stać się częścią skrótu między ul. Nałęczowską, a al. Warszawską. Dlatego poprosili, by na jezdni zamontować progi zwalniające.
– Już teraz jest tutaj duży ruch, zwłaszcza w godzinach szczytu – mówi Piotr Bartmiński, mieszkaniec dzielnicy. Dochodzi tu do różnych niesnasek. Doszło tu nawet do bójki między kierowcą, a zirytowanym właścicielem jednego z domków.

– Póki co, z tej trasy korzystają głównie kierowcy aut dostawczych i samochodów służbowych, którym nie jest szkoda zawieszenia na nasze wyboje. Ale niedługo tu będzie ładna, prosta droga z nowym asfaltem – dodaje Bartmiński.

Dlatego mieszkańcy prosili o budowę progów zwalniających. – Zapewniano nas, że nawierzchnia będzie asfaltowa, ale powstaną na niej wyniesione skrzyżowania z kostki i progi.

Tak się jednak nie stanie. – W dokumentacji projektowej do budowy ul. Ślężan nie są przewidziane elementy zwalniające ruch. W chwili, gdy przystępowano do opracowywania projektów była mowa o wyniesieniach, ale nie chciała ich Rada Dzielnicy Szerokie – informuje Karol Kieliszek z Urzędu Miasta.

– Jesteśmy zbulwersowani egoistyczną postawą części mieszkańców. Może powinni przenieść się z tego osiedla do jakiejś zamkniętej enklawy? – irytuje się Maria Dudziak, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Szerokie. – Potrzebne są trasy przelotowe przez osiedle. Poza tym chcemy, żeby uruchomiona została tu linia autobusowa. Mieszkańcy najdalszej części mają do przystanku aż 2 km. Czas to zmienić.

– Komunikacja miejska nie przejedzie ulicami, na których są progi – tłumaczy Kieliszek. Pętla nawrotowa dla autobusów ma powstać na wysokości ul. Wądolnej.

Ratusz twierdzi, że będzie w inny sposób uspokajać ruch na ul. Ślężan. – Planujemy ograniczenie tonażu do 3,5 t, z wyłączeniem służb komunalnych i autobusów – mówi Kieliszek.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Piotrek
mieszkaniec
leon
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Piotrek
Piotrek (13 czerwca 2013 o 23:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nikt z nas nie neguje tego że jest to duża ulica którą muszą jeździć samochody. Tylko dlaczego naraża się bezpieczeństwo mieszkańców po to, żeby przewodniczący zarządu dzielnicy miał autobus pod domem?
Inna sprawa, że wypowiedź pani Dudziak nt. wyprowadzenia się do zamkniętej enklawy jest skandaliczna i powinna ją dyskwalifikować jako przedstawiciela kogokolwiek.
A irytujące to jest kłamanie mieszkańcom prosto w oczy, czyż nie, pani Mario?
Rozwiń
mieszkaniec
mieszkaniec (13 czerwca 2013 o 20:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie prawdą jest że mieszkańcy ul. Ślężan chcą mieć drogę dla siebie. Nie podoba nam się jedynie podejście Rady dzielnicy do tematu. Kiedy trzeba było wpłacać pieniądze wszystko było z nami konsultowane. Zapewniano nas że spowalniacze będą, wskazano miejsce pętli autobusowej. Czujemy się oszukani tym bardziej, że zostało to zrobione za naszymi plecami po cichu. Poza tym marnotrawstwem jest najpierw zaczynać budowę pętli w jednym miejscu po to żeby później przenosić ją do innego i od nowa ponosić koszty. Cała ta inwestycja to jest jeden wielki kosmos. Mam nadzieję że będzie dalsza część artykułu ponieważ nie porusza innych ważnych kwestii które mogą miec wpływ na decyzje rady. Mam nadzieję że redaktor piszący artykuł będzie drążył temat  i dojdzie do pewnych wniosków które nasuwają się same po odsłonięciu kart .czekam na cd

Rozwiń
leon
leon (13 czerwca 2013 o 15:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie rozumiem skąd taka niechęć do motoryzacji  u tych drobnych dorobkiewiczów?

Rozwiń
Tak-tak
Tak-tak (13 czerwca 2013 o 15:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeżeli jest to droga prywatna to postawić bramkowego do poboru opłat za przejazd.

I wilk syty i menchester city. :-)

Rozwiń
...
... (13 czerwca 2013 o 15:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie jestem z tej okolicy,ale już widzę jak dostawczaki stosują się do znaków zabraniających im przejazd.Tak jak zwracaja uwagę na znaki zakazu postoju,postoju na przejściach itp..

Zgadzam się. Niestety znaki nic nie dadzą.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!