niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Kłótnia na ulicy. Z maczetą na kierowcę, bo zwrócił mu uwagę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 sierpnia 2011, 11:48
Autor: kwp

Sprzeczka kierowców zakończyła się nietypowo. Po trąbieniu klaksonem i obraźliwych gestach mężczyzn, w pewnym momencie 52-latek wyjął prawie metrową maczetę i porysował nią auto 34-latka. Teraz sprawą zajmie się sąd.

>> Nowa wersja portalu DziennikWschodni.pl - przetestuj i wyślij opinię

Policjanci ustalili, że wszystko zaczęło się w czwartek po godz. 14.00 przy ul. Zielonej w Lublinie.

34-latek jechał swoim samochodem i szukał miejsca do zaparkowania. Wtedy kierowca samochodu dostawczego, który jechał za nim zaczął trąbić klaksonem. 34-latek wjechał w uliczkę, by go przepuścić. Wtedy kierowca forda przejeżdżając obok, pokazał wulgarny gest.

Oba samochody pojechały dalej, ale przed ul. Świętoduską zrobił się korek. - Wtedy 34-latek podszedł do kierowcy forda twierdząc, że nie życzy sobie takiego zachowania. Na te słowa jego rozmówca wyciągnął prawie metrowej wielkości maczetę i ruszył w kierunku mężczyzny. Wymachując nią przed głową pokrzywdzonego groził mu, że go zabije. Kiedy 34-latek ukrył się w swoim samochodzie, napastnik uderzał maczetą w szybę a następnie porysował lakier jego samochodu - tłumaczy Arkadiusz Arciszewski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie,

Auta ruszyły, kiedy właściciel maczety wsiadł do swojego pojazdu. Wtedy 34-latek o zdarzeniu powiadomił policję. Mężczyzna przez telefon informował, gdzie aktualnie znajduje się napastnik. Chwilę później mundurowi zatrzymali go przy ul. Witosa w Lublinie. Okazał się nim 52-letni Dariusz P. z gm. Bełżyce.

- Funkcjonariusze odnaleźli w jego samochodzie niebezpieczne narzędzie. Sprawca został zatrzymany. Usłyszał zarzuty uszkodzenia samochodu oraz kierowania w kierunku 34-latka gróźb pozbawienia życia z użyciem niebezpiecznego narzędzia - wyjaśnia Arciszewski.

Teraz sprawą zajmie się sąd. Za te przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ccc
anka
Igor
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ccc
ccc (26 sierpnia 2011 o 17:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zatrzymano fujarę bełżycką
Rozwiń
anka
anka (26 sierpnia 2011 o 15:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Agresja, agresja, agresja. Pytanie - po co ten nerwy? Codziennie kierowcy na siebie trąbią, wygrażają, przeklinają. A może by tak trochę więcej kultury na drogach? Nie szarpmy sobie nerwów, to szkodzi!
Rozwiń
Igor
Igor (26 sierpnia 2011 o 14:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ogólnie chamstwo i agresja obecnie na drogach a już kierowcy dostawczaków szczególnie w tym przodują.Nic nie usprawiedliwia agresji jaka miała miejsce.Coś nie tak,dzwoń na policję a nie sam lecisz z łapami !!!
Rozwiń
Gość
Gość (26 sierpnia 2011 o 14:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jednak prawda, ze takim deb***om jak ten 52-latek powinni zabierać prawo jazdy. Jak ktoś nie potrafi nad sobą zapanować to niech się leczy a dopiero później wsiada do samochodu.
Rozwiń
nauczyciel
nauczyciel (26 sierpnia 2011 o 14:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='kolka' timestamp='1314357142' post='519783']
Jeden dobry a drugi jeszcze lepszy. Chamstwo jakie szerzy się w naszym społeczeństwie sięga zenitu . Obojętność służb mundurowych na takie zdarzenia powoduje,że dochodzi do takich jak ta sytuacja.Nie wierzę,że jakiś tam gest mógł wyprowadzić aż tak właściciela maczety. Sam nie raz marzyłem aby zamocować sobie aparat fotograficzy i CKM w swoim aucie
aby z tym powszechnym sk*rwysyństwem zawalczyć raz a dobrze i mieć swoją decyzję udokumentowaną.
Taki skunks drogowy wyprzedzał na trzeciego-ja aby uniknąć czołowki musiałem wyhamować niemalże do zera i uciekać na pobocze. Kiedy mrugnąłem światłami ten gnój pokazał mi faka.
Tak, w takim przypadku tak spust bym nacisnął. Potem się zastanawiamy dlaczego ktoś z nieznanej przyczyny wjechał do rowu i wybił rodzinę ?
Kierowcy powinni zgłaszać takich bydlaków na Policję nawet jak nie ma świadków a ta powinna to odnotowywać .Wielokrotne zgłoszenie wobec tego samego pseudokierowcy powinno skutkować dochodzeniem i pozbawieniem go prawa jazdy.
[/quote]
Po co nieuku piszesz komentarz, kiedy nie potrafisz przeczytać tego co chcesz skomentować? T właściciel maczety zrobił wyuzdany gest a nie kierowca forda.
Szoferzy dostawczych samochodów jeżdżą fatalnie i przepisy ruchu maja w poważaniu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!