sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Kolejny proces "króla oszustów". Sąd poczeka do zimy

Autor: jsz

Piotr O., zwany „królem oszustów” poczeka na rozpoczęcie swojego procesu do przyszłego roku. Sąd ma kłopoty z dotarciem do poszkodowanej w sprawie kobiety. Rosjanka miała stracić na interesach z O. blisko 10 mln zł.

Finansista z Biłgoraja to jeden z najsłynniejszych przestępców ostatnich lat. Został już skazany za wyłudzenie ponad 40 mln zł. Oszukał m.in. słynnego piłkarza Romario. W 2009 roku skończył odsiadywać wyrok i ponownie wpadł w kłopoty. Trafił do aresztu za oszukanie kilkunastu osób: kolegów, przedsiębiorców, a nawet własnego adwokata.

Jak ustalili śledczy, Piotr. O. pożyczał pieniądze, których nie miał zamiaru oddać. W sumie ponad 3,5 mln zł. O. miał inkasować pieniądze w zamian za obietnice załatwienia różnego rodzaju „interesów”. Według prokuratury, nie wywiązał się z żadnej z obietnic, a pieniędzy nigdy nie oddał. Przed sądem Piotr O. nie przyznaje się do winy.

Niezależnie od tej sprawy, „król oszustów” został oskarżony o wyłudzenie pieniędzy od Galiny V., przedstawicielki jednej z rosyjskich firm. Proces w tej sprawie miał ruszyć w marcu, ale nie udało się ustalić miejsca pobytu poszkodowanej. Wczoraj sytuacja się powtórzyła. Galina V. nie odbiera korespondencji i nie można jej wezwać do sądu. W tej sytuacji sprawę odroczono do lutego 2016 r.

Piotr O. poznał Galinę przez swojego znajomego. Przedstawił się, jako dyrektor brytyjskiej firmy Credex International. Z ustaleń prokuratury wynika, że obiecał jej pomoc w zdobyciu pieniędzy na rozwój firmy. Podjął się załatwienia 24 mln euro kredytu. Według śledczych, zainkasował przy okazji spore pieniądze na pokrycie „kosztów”. W latach 2009- 2011 miał przyjąć równowartość ok. 9,5 mln zł. Według śledczych, kobieta nie dostała kredytu, a dyrektor O. nie oddał pieniędzy.

Piotr O. zaprzecza wszelkim zarzutom. Przekonuje, że Galina V. zarobiła na całej transakcji.
Z akt sprawy wynika, że „król oszustów” zatrudnił się w Credex International kiedy jeszcze siedział w więzieniu. Zdaniem śledczych, spółka nie prowadziła jednak żadnej działalności. O. przekonywał w sądzie, że było inaczej. W brytyjskiej spółce miał zarabiać 100 tys. funtów miesięcznie. Przed sądem Piotr O. zadeklarował jednocześnie, że nie ma żadnego majątku.

Czytaj więcej o: Lublin sąd piotr o
LBL
Gość
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

LBL
LBL (6 października 2015 o 15:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dlaczego z Biłgoraja ? Przecież mieszka w Stasinie.

Rozwiń
Gość
Gość (6 października 2015 o 13:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a jacek t. tez oszukiwał na miliony i wyszedł bez szwanku,wypuśćcie i tego!!!bitte
Rozwiń
Gość
Gość (6 października 2015 o 12:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O co wam chodzi ? w rzadzie mamy takich mnostwo oszustow i kretaczy ! jak ma byc sprawiedliwie to te swinie z wiejskiej tez trzeba ukarac !
Rozwiń
Gość
Gość (6 października 2015 o 12:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
piotrze o. ty szmato ku r wo je ba n a
Rozwiń
Gość
Gość (6 października 2015 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Przedstawił się, jako dyrektor brytyjskiej firmy Credex International. (...)

Z akt sprawy wynika, że „król oszustów” zatrudnił się w Credex International kiedy jeszcze siedział w więzieniu. Zdaniem śledczych, spółka nie prowadziła jednak żadnej działalności. O. przekonywał w sądzie, że było inaczej. W brytyjskiej spółce miał zarabiać 100 tys. funtów miesięcznie."

... najśmieszniejsze jest to, że firma Credex International Ltd. naprawdę istnieje i ma swoje oddziały w różnych państwach. W Londynie też ma swoją filię. Pracować w niej ... i jednocześnie siedzieć  w polskim więzieniu. O takiej pracy chyba marzy każdy.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!