wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kolejny śmiertelny wypadek na ulicach Lublina. Tym razem zginął motocyklista

Dodano: 4 września 2010, 10:29
Autor: am

21-letni motocyklista z Krasnegostawu to kolejna ofiara brawurowej jazdy. Dziś w nocy wjechał na czerwonym świetle na skrzyżowanie Al. Solidarności i ul. Lubartowskiej i uderzył w volvo. Półtorej godziny później zmarł w szpitalu.

W piątek około godz. 23 rozpędzone kawasaki wjechało na czerwonym świetle na skrzyżowanie Al. Solidarności i ul. Lubartowskiej. Motocykl z impetem uderzył w przejeżdżające osobowe volvo. Uderzenie było tak silne, że auto uderzyło następnie w jadącą obok skodę.

Motocyklista, 21-latek z Krasnegostawu, został przewieziony do szpitala. Niespełna półtorej godziny później zmarł.

To nie jedyny wypadek z udziałem motocyklisty na drogach naszego regionu.

Wczoraj rano na ul. Witosa w Lublinie motocyklistka nie zatrzymała się przed przejściem i wjechała w grupę pieszych. 56-letnia piesza zginęła na miejscu, a idąca obok 55-latka została poważnie ranna. Więcej o tym wypadku w artykule: Wypadek na al. Witosa. Motocyklistka wjechała w pieszych. Jedna osoba nie żyje

Policja złapała też 21-letniego mieszkańca gm. Tomaszów Lubelski. Motocyklistę zauważyli policjanci z tomaszowskiej drogówki, którzy nieoznakowanym radiowozem patrolowali drogę krajową nr 17.

W okolicy miejscowości Jeziorna policyjna kamera zarejestrowała, że mimo bardzo złych warunków na drodze (padał deszcz) jechał z prędkością ponad 160 km/godz. Mężczyzna został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 złotych. Dostał też 10 punktów karnych.
Czytaj więcej o:
kasia
Misza
iwonaa
(113) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kasia
kasia (29 listopada 2010 o 20:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem jak inni znajomi Michała (znam niewielu, nie jestem z krasnegostawu) ale sama zaglądam tu co jakiś czas, tak jakbym chciała sobie udowodnić, że to co się stało jest takim nieodwracalnym faktem, że Michała już nigdy nie usłyszę, nie spotkam w parku, nie pojedziemy na narty, że mi się nie zrobi ciepło na widok Jego uśmiechu... Dlatego bardzo dziękuję za ten wpis Miszko.

Ciężko pogodzić się z tym, że takie sprawy nie są wyjaśniane do końca. Mimo, że i tak niczego by to nie zmieniło, to jest to dla nas, koleżanek Michała, po prostu ważne.

Chciałam życzyć rodzinie Miśka dużo siły, aby jednak udało jej się ustalić prawdę o wypadku - jakakolwiek by się nie okazała. Nie znam nikogo (a znajomych mam wielu) kto miałby tak duży szacunek do rodziców, jaki miał Michał. Zawsze mnie w nim to bardzo intrygowało. Szacunek do rodziców, pracowitość, nieszablonowość... to co w sumie w życiu najważniejsze. Tego się można było od niego uczyć. Bardzo tęsknimy.
Rozwiń
Misza
Misza (18 listopada 2010 o 20:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem, czy ktoś to przeczyta, ale...

Sprawa wygląda tak:

Policja wczoraj przesłuchała pierwszego świadka - Marcina, który był przy moim bracie.
Jutro będzie przesłuchiwała taksówkarza, który stał na czerwonym świetle przed skrzyżowaniem, na którym został zabity.
Powiedział, że na tym skrzyżowaniu (wcześniejszym) zapaliło się czerwone i obaj stali, po świetle czerwonym zapaliło się żółte pulsujące (nocne).
Do następnego była zbyt krótka odległość żeby ktokolwiek się rozpędził, a jechał razem z Michałem - 60 km/h max.
Kierowca volvo "jechał z zawrotną szybkością" - tak powiedział taksówkarz.
Powiedział też, że po wypadku policjant podszedł do niego i Marcina z pewnym lękiem (policja w ogóle się nie zainteresowała świadkami, spisała dane na skrawku papieru i "na razie").
Następna rzecz: z volvo wysiadł nie, jak było mówione - pan po 40, tylko dwóch 18-latków, a jako kierowca został podany koleś w średnim wieku!!!
Ach, jeszcze jeden szczegół - volvo przy wypadku skasowało skodę, której pasażerowie nie zostali spisani, nie wiadomo kto to i w sumie nie mogą nic powiedzieć.

Sprawa jest grubymi nićmi szyta.

Panowie policjanci DO TEJ PORY NIE WIEDZĄ CZY NA SKRZYŻOWANIU BYŁY KAMERY!!!

Wyobrażacie sobie?

No i tak - łatwo jest kogoś obrażać, nawet jeśli nie żyje... Łatwo oskarżać, ubliżać jego rodzinie (złe wychowanie) i komentować nie znając sprawy.
Łatwo podążać za lokalnymi gazetami, które szukają sensacji.
Prawda?

4/5 września zginął mój 21-letni brat, Michał Mazurek. Zginął w wypadku, którego nie spowodował, zginął, bo jakiemuś też z resztą młodemu chłopakowi, chciało się szybko pojeździć, a który jest chroniony przez policję (tata jest policjantem?), naoczni świadkowie (ludzie, którzy ratowali Michała) mówią co widzieli i jest to kwestionowane przez organy władzy z niejasnego powodu. I podstawiają jeszcze kierowcę volvo.

Tyle.
Rozwiń
iwonaa
iwonaa (10 września 2010 o 18:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie mam słów, jak możecie być tacy okrutni? Zginął młody, wspaniały (trochę szalony) chłopak... Wszystkim tym, którzy piszą te puste, głupie komentarze życzę doświadczenia podobnej tragedii i bólu, może wtedy się opamiętacie i ugryziecie w język, a z rodziną i przyjaciółmi Michała, łączę się w smutku, życzę dużo sił...
Rozwiń
black rider
black rider (9 września 2010 o 12:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak bardzo Wasze komentarze bolą. Dobrze, ok. popełnił błąd i zapłacił za to najwyższą cenę. Ale po co piszecie, że Misiek był idiotą, deb***em itp. teksty. Postawcie się na miejscu rodziny Michała jak bardzo to przeżywają jak bardzo ich boli śmieć dziecka, brata i kolegi. Czy naprawdę nie macie za grosz wyczucia smaku ??? Przecież to tylko pogłębia ich ból. Jak ma się czuć matka, która nigdy już nie zobaczy swojego syna. Michał miał dopiero 21 lat był chłopakiem pełnym pasji i radości z życia co nie zdarza się często. Wszyscy są przerażeni jego śmiercią i chcą aby pamięć po nim nie umarła razem z nim. Więc pozwólcie w spokoju przeżyć tą tragedie jaka spotkała rodzinę i znajomych Michała.
Wyrazy głębokiego współczucia rodzinie Michała. Płaczemy razem z Wami.

Say Hello To Heaven Misiek...
Rozwiń
321
321 (8 września 2010 o 21:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='wulu' date='04 wrzesień 2010 - 17:23 ' timestamp='1283613791' post='341563']
Naprawdę, nie ma czego żałowac (nie piszę jak o osobie, bo trzeba byc BEZMÓZGIEM aby jeździc tak szybko i bezmyslnie w terenie miejskim). NIE ma CZEGO żałowac. Dobrze, że nikogo przy okazji nie zabił. Do worka i na organy, podobnie życzę wszystkim w BMW, Audi, golfach i merolach. A na pogrzebie? Ok, z chęcią pójdę i powiem prosto w oczy rodzinie: jesteście baranami, jak wasz przygłupi synalek. Do jazdy motorem trzeba DOROSNĄĆ!!!! Motorem, ale nie ścigaczem.
[/quote]


Ty....nie wiem jak cię określić(dla takich jak ty nie ma określeń)....zanim coś napiszesz pomyśl(ale ty nie masz mózgu czyli nie pomyślisz)...najlepiej jak sam się wyeliminujesz z tego świwta...daj powód swoim rodzicom do płaczu...nie jeden z nas przyjdzie na twój pochówek i powie im jakiego bezmózgowca stracili....a zarazem zyskali spokój....życzę ci wytrzymałej liny która wytrzyma twój ciężr...ale wiem że mało ważysz....bo przecież nie masz mózgu.......ale zanim sie targniesz...przyjedz na pogrzeb TEGO wartościowego człowieka....zobacz...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (113)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!