środa, 7 grudnia 2016 r.

Lublin

Komu wisi?

Dodano: 25 listopada 2001, 21:51

Senator Teresa Liszcz z Senatu 2001, Mieczysław Szczygieł z AWS dopiero pod koniec ub. tygodnia, pod naciskiem lubelskiej Straży Miejskiej, usuwali z lubelskich ulic plakaty wyborcze. Kandydaci mieli obowiązek usunąć je w ciągu 30 dni od wyborów parlamentarnych. Najwyraźniej złamali prawo, strażnicy miejscy nie ukarali ich jednak mandatami.

O nieudanej interwencji w sprawie wciąż wiszących plakatów powiadomił nas jeden z Czytelników. Jak stwierdził, jego telefony do Straży Miejskiej nie przyniosły rezultatu. W Lublinie przy ul. Braci Wieniawskich na słupach elektrycznych spokojnie wisiały plakaty senator Teresy Liszcz (Senat 2001), Mieczysława Szczygła (AWS) oraz posła Roberta Luśni (LPR).
Dyżurny Straży Miejskiej oddziału Północ (w tym rejonie znaleziono plakaty) potwierdził przyjęcie zgłoszenia:
- Dzwonił do nas jeden z mieszkańców. Podjęliśmy postępowanie w tej sprawie.
O odkrytych plakatach poinformowaliśmy także ich właścicieli.
- Aż sprawdzę. Może ktoś wam zrobił niewybredny kawał? - zastanawiał się poseł R. Luśnia. - Moje plakaty usunęliśmy 2 tygodnie po wyborach. Jeżeli jakieś pozostały, to tylko przez niedopatrzenie. Natychmiast tam pojadę. Jeżeli wiszą, usunę je osobiście.
Senator T. Liszcz oświadczyła krótko:
- To wyraźna złośliwość. Zamiast zawiadomić mnie osobiście, ktoś robi z tego sprawę, dzwoniąc do prasy i Straży Miejskiej.
Następnego dnia... plakaty nadal wisiały.
Ponownie zadzwoniliśmy więc do oddziału Północ lubelskiej Straży Miejskiej. Okazało się, że z plakatami są problemy.
- Materiały powinien usunąć ich właściciel. Dysponujemy spisem adresów lokali wyborczych, niestety po wyborach wiele z nich jest już nieaktualnych, dlatego procedura trochę się przedłużyła.
Oddział Północ potwierdził nasze informacje o plakatach senator Liszcz i byłego posła Szczygła. Odnaleziono także nieusunięty plakat Wiesława Tkaczyka. Plakatów posła Luśni nie było. Jak się dowiedzieliśmy, on sam również ich nie znalazł. Po interwencji strażników materiały wyborcze pozostałych kandydatów zostały zdjęte.
Po upływie 30 dni od terminu wyborów parlamentarnych komendant lubelskiej Straży Miejskiej Ireneusz Hajczuk wydał polecenie ukarania zapominalskich kandydatów. Nie zapowiadał jednak wielkiego polowania na spóźnialskich.
- Miasto podczas kampanii rzeczywiście było zaśmiecone, jednak zaraz po wyborach większość komitetów wyborczych usunęła swoje materiały.

Ile miasto na tym zarabia

Trwa, prowadzone przez Wydział Gospodarki Komunalnej UM, rozliczanie kandydatów z opłat za zajęcie pasa drogowego. Już 19 września do wydziału wpłynął raport sporządzony przez Straż Miejską, zawierający informacje o tym, czyje plakaty wieszano nielegalnie lub bez pozwolenia, gdzie wisiały, kiedy i ile ich było. Na jego podstawie naliczono zaległe należności. Do tej pory Lublin zarobił na wyborach 9041 zł i 19 gr.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO