niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Konflikt w Chatce Żaka: Pietrasiewicz pozwał UMCS

Dodano: 8 marca 2010, 18:38
Autor: (mb)

Domagam się przywrócenia do pracy – mówi Szymon Pietrasiewicz, zwolniony dyscyplinarnie z Akademickiego Centrum Kultury „Chatka Żaka”.

Dziś Pietrasiewicz złożył pozew w tej sprawie do sądu pracy. – Uważam, że decyzja o zwolnieniu mnie w trybie dyscyplinarnym była bezzasadna – tłumaczy Pietrasiewicz.

I zapowiada, że będzie dochodził swoich praw przed sądem. – Czekamy na sądowe rozstrzygnięcie – odpowiada Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik UMCS.

Przypomnijmy, że Pietrasiewicz został odwołany dyscyplinarnie przez władze uczelni (na wniosek ówczesnego kierownika Chatki Arnolda Decia) z funkcji zastępcy szefa ACK dwa tygodnie temu.

Wśród oficjalnych powodów władze uczelni podały „przekroczenie kompetencji polegające na podpisywaniu dokumentów bez pełnomocnictw, niewykonywanie poleceń przełożonego, powodowanie dezorganizacji pracy i parokrotną odmowę podpisania zakresu obowiązków”. Nieoficjalnie mówiło się o konflikcie Pietrasiewicza z Deciem.

Kilka dni później z funkcji kierownika ACK zrezygnował Arnold Deć. W piśmie do przełożonych stwierdził, że przepisy obowiązujące na uczelni nie pozwalają mu w pełni realizować zadań. Zaprzeczył, jakoby jego rezygnacja miała jakikolwiek związek z wyrzuceniem jego zastępcy.
Czytaj więcej o:
HiMmY
obywatel
obywatel
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

HiMmY
HiMmY (14 marca 2010 o 02:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
obywatel napisał:
"PRACOWNICY KULTURY" TO NIE SĄ ŚWIĘTE KROWY.
Obowiązują ich takie same prawa i odpowiedzialność w relacjach służbowych, co nas wszystkich. Nie mogą tego często pojąć, bo nigdy nie dorośli.
Wielu z nich chce być i wolnymi "artystami" i jednocześnie "działaczami" z konketną pensją i zapleczem. W tym przypadku tak właśnie jest, a działania podjęte przez Szymona Pietrasiewicza tylko to potwierdzają. Dochodzi jeszcze dziwne przeświadczenie o swojej wyjątkowości, być może w związku z rolą taty.
Zanim ulegniemy emocjom, pomyślmy, że to wszystko dzieje się za nasze pieniądze, i że w sumie jesteśmy robieni w trąbę przez tych "misjonarzy na etatach".

Zgadzam sie w 100% . Znam Tate od wielu lat i zawsze twierdzilem, ze jest egotycznym mitomanem i megalomanem. W dodatku jest intelektualnym przecietniakiem ( na studiach raczej "trojkowy", studia doktoranckie na KULu przerwal po pierwszym seminarium). O zyciu rodzinnym az przykro mowic.Rzeczywiscie moznaby bylo na takich ludzi przymknac oko gdyby nie to, ze swoje chore ambicje realizuja za pieniadze podatnikow.
Jesli chodzi o Szymona, to z moich obserwacji wynikalo, ze juz w trakcie studiow kreowala sie tu "droga kariery" na obraz i podobienstwo Taty.

Pozdrawiam z Wysp Hula Gula

HiMmY
Rozwiń
obywatel
obywatel (11 marca 2010 o 10:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I jeszcze co do absurdalnych - w kontekście - ataków na rektora UMCS (to już raczej na A. Decia, który postulował zwolnienie). Nie jestem ani pracownikiem UMCS, ani kolegą p . Dąbrowskiego, ale staram się śledzić, to co robi i widzę, że jego działanie dają konkretne efekty - jest to realna i jak na razie udana próba uratowania bankruta. Po 20 latach radosnej twórczości ekip rektorskich i całych sitw i klanów rozmaitych "działaczy" na UMCS (wiem, co mówię bo znam to środowisko) uczelnia miała ok. 65 mln długów! Po półtora roku oszczędnościowych i twardych działań nowej ekipy (w tym rozbicia klanów w rektoracie, Wydawnictwie UMCS - choć powołanie tu Grzegorza Żuka nie wróży najlepiej, w Chatce Żaka itd.) widać jakieś efekty:
[url="http://www.mmlublin.pl/14241/2010/1/27/umcs-wychodzi-na-prosta?category=news"]http://www.mmlublin.pl/14241/2010/1/27/umc...a?category=news[/url]
Fajnie jest "rozdawać" z publicznego grosza, zwłaszcza sobie, rodzinie i poplecznikom. Trudniej zaciskać pasa i zmagać się z atakami mediów i "elit", że znowu kolejnemu naszemu pupilowi zabrano zabawki i się biedaczek popłakał.
PS. Nie rozumiem - skoro ludzie pokroju Szymona Pietrasiewicza są tacy super sprawni i zdolni, to czemu nie spróbują sił na wolnym rynku sztuki i idei, zamiast żerować na publicznym groszu (śmiesznie mały czynsz za Tekturę, pensja w ACK, dotacje do projektów itd.).
Rozwiń
obywatel
obywatel (11 marca 2010 o 10:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"PRACOWNICY KULTURY" TO NIE SĄ ŚWIĘTE KROWY.
Obowiązują ich takie same prawa i odpowiedzialność w relacjach służbowych, co nas wszystkich. Nie mogą tego często pojąć, bo nigdy nie dorośli.
Wielu z nich chce być i wolnymi "artystami" i jednocześnie "działaczami" z konketną pensją i zapleczem. W tym przypadku tak właśnie jest, a działania podjęte przez Szymona Pietrasiewicza tylko to potwierdzają. Dochodzi jeszcze dziwne przeświadczenie o swojej wyjątkowości, być może w związku z rolą taty.
Zanim ulegniemy emocjom, pomyślmy, że to wszystko dzieje się za nasze pieniądze, i że w sumie jesteśmy robieni w trąbę przez tych "misjonarzy na etatach".
Rozwiń
Karol Matura
Karol Matura (9 marca 2010 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zamknąć (bankruta) cały ten uniwersytet. Będzie święty spokój i z władzami i z przybudówkami. W Lublinie jest wystarczająca liczba uczelni wyższych.
Rozwiń
YU
YU (9 marca 2010 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wodzirej potrzebny ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!