środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Konie mechaniczne zaryczą przy stadninie?

  Edytuj ten wpis
Autor: DOMINIK SMAGA

Tor dla motocykli miałby powstać na nieużywanych terenach przy ul. Ciepłej, tuż obok klubu jeździeckiego.

Z taką prośbą wystąpił do prezydenta miasta Zarząd Dzielnicy "Za Cukrownią”. Miłośnicy koni są oburzeni. Okoliczni mieszkańcy też nie chcą słuchać ryku silników.
- Ja się na to nie zgadzam. Przecież tu mieszkają ludzie, a przy takim torze byłby duży hałas. Niech pan sprawdzi, jak jest głośno przy torze żużlowym - mówi Stanisław Warda, mieszkaniec ul. Ciepłej. - Takie wyścigi powinny być raczej oddalone od miasta.
Pomysł na budowę toru motocrossowego pojawił się we wniosku skierowanym do prezydenta Lublina. Takie wnioski przesyłają wszystkie samorządy dzielnicowe, prosząc włodarzy miasta, by ich propozycje zostały uwzględnione na liście przyszłorocznych wydatków Ratusza.
Zarząd Dzielnicy "Za Cukrownią” jako drugą z najważniejszych potrzeb (po przebudowie ul. Krochmalnej) wymienił budowę "Plenerowego Centrum Sportu”. Miałoby ono powstać na terenie nieużytków przy ul. Ciepłej, koło stadniny. Dzielnicowi radni chcą zbudować tam tor jeździecki, przystań dla kajaków, strzelnice do golfa i tor motocrossowy.
Motory miałyby jeździć w pobliżu domów mieszkalnych stojących przy przecznicach ul. Krochmalnej. Po drugiej stronie ul. Nadbystrzyckiej stoją też bloki Spółdzielni Mieszkaniowej "Czuby”. Przeciw podobnej inwestycji przez wiele miesięcy protestowali wcześniej mieszkańcy ul. Janowskiej. Skutecznie.
- Z tego co wiem, to na Janowskiej protestowała zaledwie jedna lub dwie osoby. W naszej dzielnicy od lat nic się nie działo, dlatego jesteśmy głodni wszystkiego - mówi Elżbieta Kijek, przewodnicząca Zarządu Dzielnicy "Za Cukrownią”. - Rozmawialiśmy na ten temat z dyrektorami Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, Lubelskiego Klubu Jeździeckiego i motocrossowcami. Prezes LKJ nie ma nic przeciw tej budowie i zapewniał, że zna przypadki, gdy ośrodki motocrossowe z powodzeniem funkcjonują obok jeździeckich.
Miłośnicy koni są zdumieni. - Tor dla motorów? Pierwsze słyszę. Nikt nie prowadził z nami takich rozmów -twierdzi Tadeusz Rosochacki, prezes Lubelskiego Klubu Jeździeckiego. - Czy mogę sobie wyobrazić takie sąsiedztwo? Jako prezes LKJ nie jestem w stanie tego skomentować. Jako przedstawiciel środowiska mogę powiedzieć tyle, że sobie tego nie wyobrażam.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Dominik Smaga
night-mare
CzarnyZajaczek
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Dominik Smaga
Dominik Smaga (4 października 2007 o 10:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam!Wszystkim uważnym Czytelnikom przyznaję rację i dziękuję za czujność. Oczywiście chodzi o ulicę Ciepłą. Nasze dzielne panie korektorki zauważyły mój błąd (skąd wzięła mi się ta Cicha - nie mam pojęcia) i go skrupulatnie poprawiły, dzięki czemu w papierowym wydaniu mowa jest o ul. Ciepłej. I całe szczęście, bo w wydrukowanej gazecie nic już zmienić się nie da. Tekst w sieci zawsze można poprawić, co niebawem zostanie uczynione.Raz jeszcze przepraszami życzę miłego dnia.Dominik Smagasmaga@dziennikwschodni.pl
Rozwiń
night-mare
night-mare (4 października 2007 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Stadnina, Panie Redaktorze, jest to przedsiębiorstwo zajmujące sie stricte HODOWLĄ czyli rozmnażaniem koni.To, co jest na ulicy Ciepłej, to OŚRODEK JEŹDZIECKI lub STAJNIA, jak kto woli. Proszę nie mylić pojęć, bo fachowcy się śmieją....
Rozwiń
CzarnyZajaczek
CzarnyZajaczek (4 października 2007 o 08:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dariusz Piątek cały czas kombinuje gdzie by tu zbudować sobie tor motocrossowy za miejskie pieniądze, już chciał budować na środku stadionu żużlowego, na górkach czechowskich zamiast parku i dlatego był przeciwny porozumieniu miasta z Echo... gdzie to on nie chciał tego toru budować :p facet dba tylko o swoje interesy, ma gdzieś Lublin
Rozwiń
Pb
Pb (4 października 2007 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Usytuowanie czegoś takiego jak tor motocyklowy w dzielnicy za cukrownią - z powodu hałasu, wiązać się będzie z przeniesieniem w inne miejsce domów mieszkalnych i Politechniki Lubelskiej.
Rozwiń
mieszkanka
mieszkanka (4 października 2007 o 07:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardziej durnego pomysłu nie słyszałam!Jak można tak męczyć zwierzęta?Czy ludzie nie zdają sobie sprawy,że dla koni będzie to tragedia.Dla mieszkańców zresztą też.Takie tory powinny być sytuowane gdzieś poza miastem.Czy w Lublinie bezmyślność sięga już szczytów?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!