Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

1 listopada 2010 r.
20:23
Edytuj ten wpis

Konie uciekły ze stadniny i biegały po Dominowie (zdjęcia)

Autor: Zdjęcie autora (pab)
0 13 A A

Kilkanaście koni uciekło ze stajni Akademickiego Klubu Jeździeckiego. Zwierzęta biegały po Dominowie. Informację i zdjęcia dostaliśmy od naszych Czytelników.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Zwierzęta zostały zauważone w Dominowie około godz. 19. - Jechaliśmy samochodem, kiedy jeden z koni prawie wpadł nam na maskę - relacjonuje jeden z Czytelników, którzy odwiedzili dziś wieczorem naszą redakcję.

Szybko na miejscu pojawiła się policja i pracownicy stadniny, którzy okrążyli zwierzęta. Następnie funkcjonariusze pomogli właścicielom odprowadzić konie do stajni.

- Wszystkie całe i zdrowe wróciły do stajni - mówi Aleksandra Piotrowska z Akademickiego Klubu Jeździeckiego. - Nie znamy jeszcze przyczyn ucieczki. Ale najprawdopodobniej zwierzęta dostały się na drugi wybieg i tam wyłamały ogrodzenie. Mamy jedną sprytną klacz, która byłaby do tego zdolna - dodaje.

Jak mówi, wcześniej zdarzały się przypadki ucieczek zwierząt. - Nigdy jednak konie nie dobiegły aż tak daleko, jak teraz - przyznaje Piotrowska.

Zdjęcia są autorstwa naszych Czytelników o pseudonimach: Japa, Gelo, Dexter i Blondi. Dziękujemy.




Komentarze 13

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
ja / 27 listopada 2010 o 18:47
A po dąbrowicy nie biegały przypadkiem? bo ja dzisiaj jechałem i tez mi wybiegły na droge.
Avatar
Kazek1671 / 4 listopada 2010 o 11:38
A mnie miesiąc temu zerwała sie krowa z łańcucha, wbiegla na ulice i wpadla na samochod. krowa zdechla ale nikomu nic sie nie stało i musialem zaplacic 12 tysiecy za szkody samochodu
Avatar
stokrotka / 3 listopada 2010 o 21:34
W takim razie napisz jaki klub wg Ciebie ma odpowiedzialny personel bo ja takiego nie znam. tam gdzie jezdze jest bardzo solidne ogrodzenie a i tak zdarzylo sie ze konie uciekly. nie spotkalam sie zeby ktos caly dzien gapil sie jak konie chodza po wybiegu no chyba ze puszcza sie zwierzaka na godzinke... ale to juz inny temat do dyskusji. A instruktor nawet najlepszy moze wszystkiego nie upilnowac jesli uczen nie uzywa mozgu...
Avatar
Damian / 2 listopada 2010 o 16:34
Kiedyś jakies 20 lat temu za Swidnikiem, konie uciekły nam w kierunku Lublina głowną ulica ale ludzie mowili ze madre te konie bo na skrzyzowaniach zatrzymywały sie i czekaly na zmiane swiateł pAmietam to dokladnie bo przyjechały pomagac lapac te konie oddziały owczesnego ZOMO. A po całym zamieszaniu jedna z pań milicjantek dała sie nam zaprosic na ognisko. No ale nie było z tego dzieci. A dzis ta pani piastuje wysokie stanowisko i czesto bywa w tv. Ech... wracają wspomnienia młodzieńczych lat...
Kiedyś jakies 20 lat temu za Swidnikiem, konie uciekły nam w kierunku Lublina głowną ulica ale ludzie mowili ze madre te konie bo na skrzyzowaniach zatrzymywały sie i czekaly na zmiane swiateł pAmietam to dokladnie bo przyjechały pomagac lapac te konie oddziały owczesnego ZOMO. A po całym zamieszaniu jedna z pań milicjantek dała sie nam zaprosic na ognisko. No ale nie było z tego dzieci. A dzis ta pani piastuje wysokie stanowisko i czesto bywa w tv. Ech... wracają wspomnienia młodzieńczych lat... rozwiń
Avatar
przykro mi / 2 listopada 2010 o 13:35
[quote name='Mysteriuos' timestamp='1288692250' post='371665']
Do: ~Przykro mi,ale nie polecam~ Konie to zwierzęta, a nie maszyny i każde z nich może zareagować inaczej w różnych sytuacjach. I nie generalizuj: to, że jedna czy dwie osoby nie są odpowiedzialne nie znaczy, że wszyscy zachowują się tak samo. A jeżeli chodzi o same jazdy: nikt nikogo nie zmusza do bycia w klubie, każdy jest na tyle dorosły, że wie czym grozi nieodpowiednie zachowanie przy koniu. Myślisz, że w innych Klubach jeździeckich żadne urazy się nie zdarzają? To jest normalne ryzyko w tym sporcie!
Co do kanapki, nie mów, że nigdy nie karmiłaś w taki sposób swojego kota czy psa.
[/quote]

Oczywiście, że generalizuję bo uważam że takie zachowanie niektórych ludzi grozi czyimś kalectwem.
Miałam nieszczęście spotkać więcej niż jedną czy dwie osoby nieodpowiedzialne.
Nikt nikogo nie zmusza do bycia w klubie dlatego ja z niego zrezygnowałam.
To instruktorzy są od pokazywania odpowiedniego zachowania przy koniu, z niektórych rzeczy ludzie, którzy nigdy nie jeździli nie zdają sobie sprawy np. kucanie przy koniu, przechodzenie za blisko zadka.
Oczywiście, że ryzyko jest jak w każdym sporcie, ale przy złym i niewykwalifikowanym instruktorze to ryzyko wzrasta dwukrotnie!
Jeździłam też w innych klubach. Widziałam m.in. sytuację jak młody chłopak wjechał na odkrytą ujeżdżalnię samochodem, żeby sobie pokręcić bączki podczas nauki 7-10 letnich dzieci. Czy to też jest według Was jest normalne ryzyko jak w każdym sporcie? Według mnie nie. To czyjaś głupota i brak nadzoru.

PS
O ile wiem świeży chleb jest niezdrowy nie tylko dla koni. A koty i psy chleba nie jadają chyba że są wygłodniałe, albo coś na tym chlebie jest. Ja nim swoich zwierząt nie karmię.
[quote name='Mysteriuos' timestamp='1288692250' post='371665']
Do: ~Przykro mi,ale nie polecam~ Konie to zwierzęta, a nie maszyny i każde z nich może zareagować inaczej w różnych sytuacjach. I nie generalizuj: to, że jedna czy dwie osoby nie są odpowiedzialne nie znaczy, że wszyscy zachowują się tak samo. A jeżeli chodzi o same jazdy: nikt nikogo nie zmusza do bycia w klubie, każdy jest na tyle dorosły, że wie czym grozi nieodpowiednie zachowanie przy koniu. Myślisz, że w innych Klubach jeździeckich żadne urazy ... rozwiń
Avatar
przykro mi / 2 listopada 2010 o 13:15
[quote name='stokrotka' timestamp='1288696588' post='371706']
"Zastanawiam się czy osoby "zarządzające" bądź nadzorujące tą organizację zdają sobie sprawę ze wszystkich ucieczek koni"
nie no na pewno sie nie zorientowali ze brakuje kilku koni to takie drobne stworzenia i w dodatku tak tanie ze latwo je pomylic z karaluchem... czlowieku zastanow sie co piszesz...
[/quote]


Zastanowiłam się. Słyszałam o co najmniej 3 przypadkach jak konie uciekały w nocy i łapali je jeszcze w nocy, albo dopiero rano. Może się znajdzie na forum jakaś osoba z tamtych okolic, która miała okazję spotkać w nocy konia na drodze - bo i tak się zdarzało.

A co do twoich karaluchów to przecież nie twierdzę, że w dzień liczba koni się nie zgadzała tylko zastanawiam się czy skoro konie uciekają im w nocy a już rano są złapane to czy osoby zarządzające klubem zdają sobie sprawę z częstotliwości ich ucieczek i zagrożenia jakie powodują. Nie mam tu na myśli studentów będących na nocnej wachcie.
[quote name='stokrotka' timestamp='1288696588' post='371706']
"Zastanawiam się czy osoby "zarządzające" bądź nadzorujące tą organizację zdają sobie sprawę ze wszystkich ucieczek koni"
nie no na pewno sie nie zorientowali ze brakuje kilku koni to takie drobne stworzenia i w dodatku tak tanie ze latwo je pomylic z karaluchem... czlowieku zastanow sie co piszesz...
[/quote]


Zastanowiłam się. Słyszałam o co najmniej 3 przypadkach jak konie uciekały w nocy i łapali ... rozwiń
Avatar
stokrotka / 2 listopada 2010 o 12:16
"Zastanawiam się czy osoby "zarządzające" bądź nadzorujące tą organizację zdają sobie sprawę ze wszystkich ucieczek koni"
nie no na pewno sie nie zorientowali ze brakuje kilku koni to takie drobne stworzenia i w dodatku tak tanie ze latwo je pomylic z karaluchem... czlowieku zastanow sie co piszesz...
Avatar
stokrotka / 2 listopada 2010 o 12:15
[quote name='Przykro mi,ale nie polecam' timestamp='1288689732' post='371637']
To jest właśnie pełen "profesjonalizm" AKJ-tu. Im te konie uciekają regularnie od lat bo tak ich pilnują.

Z moich doświadczeń sprzed kilku lat wynika, że klubem zajmują się tylko studenci. Zero odpowiedzialności z ich strony. Radzę unikać tego miejsca jeżeli ktoś chciałby się nauczyć jeździć konno. Szkolą tak "fachowo", że konie z jeźdźcem próbują przeskakiwać ogrodzenie. Spadanie z konia kończące się złamaniami to standard. Pamiętam sytuację jak chłopak rano karmił czyszczone konie swoją kanapką z chleba z masłem.. Byłam tam parę lat temu, ale naprawdę wątpię, że coś się od tamtego czasu zmieniło..

Lubię konie i uważam, że fajne są tego typu kluby jeździeckie. Fajne, ale takich miejsc nie powinni prowadzić ludzie bez wyobraźni. Ktoś kto nigdy nie siedział w siodle nie powinien dostawać konia, którego boją się niektórzy instruktorzy! Nie piszę tego, żeby zaszkodzić AKJ-towi, ale żeby ktoś się tym wreszcie zajął, bo o ile złamanie ręki/nogi jeszcze można wybaczyć, to jak ktoś zostanie sparaliżowany to Was pozwie i prześwietlą Wasze podejście, organizację i sposoby nauczania i tyle będzie z Waszej zabawy.

Zastanawiam się czy osoby "zarządzające" bądź nadzorujące tą organizację zdają sobie sprawę ze wszystkich ucieczek koni i złamań kursantów?
[/quote]
[quote name='Przykro mi,ale nie polecam' timestamp='1288689732' post='371637']
To jest właśnie pełen "profesjonalizm" AKJ-tu. Im te konie uciekają regularnie od lat bo tak ich pilnują.

Z moich doświadczeń sprzed kilku lat wynika, że klubem zajmują się tylko studenci. Zero odpowiedzialności z ich strony. Radzę unikać tego miejsca jeżeli ktoś chciałby się nauczyć jeździć konno. Szkolą tak "fachowo", że konie z jeźdźcem próbują przeskakiwać ogrodzenie. Spadanie z konia kończące się ... rozwiń
Avatar
Mysteriuos / 2 listopada 2010 o 11:04
Do: ~Przykro mi,ale nie polecam~ Konie to zwierzęta, a nie maszyny i każde z nich może zareagować inaczej w różnych sytuacjach. I nie generalizuj: to, że jedna czy dwie osoby nie są odpowiedzialne nie znaczy, że wszyscy zachowują się tak samo. A jeżeli chodzi o same jazdy: nikt nikogo nie zmusza do bycia w klubie, każdy jest na tyle dorosły, że wie czym grozi nieodpowiednie zachowanie przy koniu. Myślisz, że w innych Klubach jeździeckich żadne urazy się nie zdarzają? To jest normalne ryzyko w tym sporcie!
Co do kanapki, nie mów, że nigdy nie karmiłaś w taki sposób swojego kota czy psa.
Do: ~Przykro mi,ale nie polecam~ Konie to zwierzęta, a nie maszyny i każde z nich może zareagować inaczej w różnych sytuacjach. I nie generalizuj: to, że jedna czy dwie osoby nie są odpowiedzialne nie znaczy, że wszyscy zachowują się tak samo. A jeżeli chodzi o same jazdy: nikt nikogo nie zmusza do bycia w klubie, każdy jest na tyle dorosły, że wie czym grozi nieodpowiednie zachowanie przy koniu. Myślisz, że w innych Klubach jeździeckich żadne urazy się nie zdarzają? To jest normalne ryzyko w tym sporcie!
Co do kanapki, nie mów, że... rozwiń
Avatar
Przykro mi,ale nie polecam / 2 listopada 2010 o 10:22
To jest właśnie pełen "profesjonalizm" AKJ-tu. Im te konie uciekają regularnie od lat bo tak ich pilnują.

Z moich doświadczeń sprzed kilku lat wynika, że klubem zajmują się tylko studenci. Zero odpowiedzialności z ich strony. Radzę unikać tego miejsca jeżeli ktoś chciałby się nauczyć jeździć konno. Szkolą tak "fachowo", że konie z jeźdźcem próbują przeskakiwać ogrodzenie. Spadanie z konia kończące się złamaniami to standard. Pamiętam sytuację jak chłopak rano karmił czyszczone konie swoją kanapką z chleba z masłem.. Byłam tam parę lat temu, ale naprawdę wątpię, że coś się od tamtego czasu zmieniło..

Lubię konie i uważam, że fajne są tego typu kluby jeździeckie. Fajne, ale takich miejsc nie powinni prowadzić ludzie bez wyobraźni. Ktoś kto nigdy nie siedział w siodle nie powinien dostawać konia, którego boją się niektórzy instruktorzy! Nie piszę tego, żeby zaszkodzić AKJ-towi, ale żeby ktoś się tym wreszcie zajął, bo o ile złamanie ręki/nogi jeszcze można wybaczyć, to jak ktoś zostanie sparaliżowany to Was pozwie i prześwietlą Wasze podejście, organizację i sposoby nauczania i tyle będzie z Waszej zabawy.

Zastanawiam się czy osoby "zarządzające" bądź nadzorujące tą organizację zdają sobie sprawę ze wszystkich ucieczek koni i złamań kursantów?
To jest właśnie pełen "profesjonalizm" AKJ-tu. Im te konie uciekają regularnie od lat bo tak ich pilnują.

Z moich doświadczeń sprzed kilku lat wynika, że klubem zajmują się tylko studenci. Zero odpowiedzialności z ich strony. Radzę unikać tego miejsca jeżeli ktoś chciałby się nauczyć jeździć konno. Szkolą tak "fachowo", że konie z jeźdźcem próbują przeskakiwać ogrodzenie. Spadanie z konia kończące się złamaniami to standard. Pamiętam sytuację jak chłopak rano karmił czyszczone konie swoją kanapką z chleba z ... rozwiń
Avatar
ja / 27 listopada 2010 o 18:47
A po dąbrowicy nie biegały przypadkiem? bo ja dzisiaj jechałem i tez mi wybiegły na droge.
Avatar
Kazek1671 / 4 listopada 2010 o 11:38
A mnie miesiąc temu zerwała sie krowa z łańcucha, wbiegla na ulice i wpadla na samochod. krowa zdechla ale nikomu nic sie nie stało i musialem zaplacic 12 tysiecy za szkody samochodu
Avatar
stokrotka / 3 listopada 2010 o 21:34
W takim razie napisz jaki klub wg Ciebie ma odpowiedzialny personel bo ja takiego nie znam. tam gdzie jezdze jest bardzo solidne ogrodzenie a i tak zdarzylo sie ze konie uciekly. nie spotkalam sie zeby ktos caly dzien gapil sie jak konie chodza po wybiegu no chyba ze puszcza sie zwierzaka na godzinke... ale to juz inny temat do dyskusji. A instruktor nawet najlepszy moze wszystkiego nie upilnowac jesli uczen nie uzywa mozgu...
Avatar
Damian / 2 listopada 2010 o 16:34
Kiedyś jakies 20 lat temu za Swidnikiem, konie uciekły nam w kierunku Lublina głowną ulica ale ludzie mowili ze madre te konie bo na skrzyzowaniach zatrzymywały sie i czekaly na zmiane swiateł pAmietam to dokladnie bo przyjechały pomagac lapac te konie oddziały owczesnego ZOMO. A po całym zamieszaniu jedna z pań milicjantek dała sie nam zaprosic na ognisko. No ale nie było z tego dzieci. A dzis ta pani piastuje wysokie stanowisko i czesto bywa w tv. Ech... wracają wspomnienia młodzieńczych lat...
Kiedyś jakies 20 lat temu za Swidnikiem, konie uciekły nam w kierunku Lublina głowną ulica ale ludzie mowili ze madre te konie bo na skrzyzowaniach zatrzymywały sie i czekaly na zmiane swiateł pAmietam to dokladnie bo przyjechały pomagac lapac te konie oddziały owczesnego ZOMO. A po całym zamieszaniu jedna z pań milicjantek dała sie nam zaprosic na ognisko. No ale nie było z tego dzieci. A dzis ta pani piastuje wysokie stanowisko i czesto bywa w tv. Ech... wracają wspomnienia młodzieńczych lat... rozwiń
Avatar
przykro mi / 2 listopada 2010 o 13:35
[quote name='Mysteriuos' timestamp='1288692250' post='371665']
Do: ~Przykro mi,ale nie polecam~ Konie to zwierzęta, a nie maszyny i każde z nich może zareagować inaczej w różnych sytuacjach. I nie generalizuj: to, że jedna czy dwie osoby nie są odpowiedzialne nie znaczy, że wszyscy zachowują się tak samo. A jeżeli chodzi o same jazdy: nikt nikogo nie zmusza do bycia w klubie, każdy jest na tyle dorosły, że wie czym grozi nieodpowiednie zachowanie przy koniu. Myślisz, że w innych Klubach jeździeckich żadne urazy się nie zdarzają? To jest normalne ryzyko w tym sporcie!
Co do kanapki, nie mów, że nigdy nie karmiłaś w taki sposób swojego kota czy psa.
[/quote]

Oczywiście, że generalizuję bo uważam że takie zachowanie niektórych ludzi grozi czyimś kalectwem.
Miałam nieszczęście spotkać więcej niż jedną czy dwie osoby nieodpowiedzialne.
Nikt nikogo nie zmusza do bycia w klubie dlatego ja z niego zrezygnowałam.
To instruktorzy są od pokazywania odpowiedniego zachowania przy koniu, z niektórych rzeczy ludzie, którzy nigdy nie jeździli nie zdają sobie sprawy np. kucanie przy koniu, przechodzenie za blisko zadka.
Oczywiście, że ryzyko jest jak w każdym sporcie, ale przy złym i niewykwalifikowanym instruktorze to ryzyko wzrasta dwukrotnie!
Jeździłam też w innych klubach. Widziałam m.in. sytuację jak młody chłopak wjechał na odkrytą ujeżdżalnię samochodem, żeby sobie pokręcić bączki podczas nauki 7-10 letnich dzieci. Czy to też jest według Was jest normalne ryzyko jak w każdym sporcie? Według mnie nie. To czyjaś głupota i brak nadzoru.

PS
O ile wiem świeży chleb jest niezdrowy nie tylko dla koni. A koty i psy chleba nie jadają chyba że są wygłodniałe, albo coś na tym chlebie jest. Ja nim swoich zwierząt nie karmię.
[quote name='Mysteriuos' timestamp='1288692250' post='371665']
Do: ~Przykro mi,ale nie polecam~ Konie to zwierzęta, a nie maszyny i każde z nich może zareagować inaczej w różnych sytuacjach. I nie generalizuj: to, że jedna czy dwie osoby nie są odpowiedzialne nie znaczy, że wszyscy zachowują się tak samo. A jeżeli chodzi o same jazdy: nikt nikogo nie zmusza do bycia w klubie, każdy jest na tyle dorosły, że wie czym grozi nieodpowiednie zachowanie przy koniu. Myślisz, że w innych Klubach jeździeckich żadne urazy ... rozwiń
Avatar
przykro mi / 2 listopada 2010 o 13:15
[quote name='stokrotka' timestamp='1288696588' post='371706']
"Zastanawiam się czy osoby "zarządzające" bądź nadzorujące tą organizację zdają sobie sprawę ze wszystkich ucieczek koni"
nie no na pewno sie nie zorientowali ze brakuje kilku koni to takie drobne stworzenia i w dodatku tak tanie ze latwo je pomylic z karaluchem... czlowieku zastanow sie co piszesz...
[/quote]


Zastanowiłam się. Słyszałam o co najmniej 3 przypadkach jak konie uciekały w nocy i łapali je jeszcze w nocy, albo dopiero rano. Może się znajdzie na forum jakaś osoba z tamtych okolic, która miała okazję spotkać w nocy konia na drodze - bo i tak się zdarzało.

A co do twoich karaluchów to przecież nie twierdzę, że w dzień liczba koni się nie zgadzała tylko zastanawiam się czy skoro konie uciekają im w nocy a już rano są złapane to czy osoby zarządzające klubem zdają sobie sprawę z częstotliwości ich ucieczek i zagrożenia jakie powodują. Nie mam tu na myśli studentów będących na nocnej wachcie.
[quote name='stokrotka' timestamp='1288696588' post='371706']
"Zastanawiam się czy osoby "zarządzające" bądź nadzorujące tą organizację zdają sobie sprawę ze wszystkich ucieczek koni"
nie no na pewno sie nie zorientowali ze brakuje kilku koni to takie drobne stworzenia i w dodatku tak tanie ze latwo je pomylic z karaluchem... czlowieku zastanow sie co piszesz...
[/quote]


Zastanowiłam się. Słyszałam o co najmniej 3 przypadkach jak konie uciekały w nocy i łapali ... rozwiń
Avatar
stokrotka / 2 listopada 2010 o 12:16
"Zastanawiam się czy osoby "zarządzające" bądź nadzorujące tą organizację zdają sobie sprawę ze wszystkich ucieczek koni"
nie no na pewno sie nie zorientowali ze brakuje kilku koni to takie drobne stworzenia i w dodatku tak tanie ze latwo je pomylic z karaluchem... czlowieku zastanow sie co piszesz...
Avatar
stokrotka / 2 listopada 2010 o 12:15
[quote name='Przykro mi,ale nie polecam' timestamp='1288689732' post='371637']
To jest właśnie pełen "profesjonalizm" AKJ-tu. Im te konie uciekają regularnie od lat bo tak ich pilnują.

Z moich doświadczeń sprzed kilku lat wynika, że klubem zajmują się tylko studenci. Zero odpowiedzialności z ich strony. Radzę unikać tego miejsca jeżeli ktoś chciałby się nauczyć jeździć konno. Szkolą tak "fachowo", że konie z jeźdźcem próbują przeskakiwać ogrodzenie. Spadanie z konia kończące się złamaniami to standard. Pamiętam sytuację jak chłopak rano karmił czyszczone konie swoją kanapką z chleba z masłem.. Byłam tam parę lat temu, ale naprawdę wątpię, że coś się od tamtego czasu zmieniło..

Lubię konie i uważam, że fajne są tego typu kluby jeździeckie. Fajne, ale takich miejsc nie powinni prowadzić ludzie bez wyobraźni. Ktoś kto nigdy nie siedział w siodle nie powinien dostawać konia, którego boją się niektórzy instruktorzy! Nie piszę tego, żeby zaszkodzić AKJ-towi, ale żeby ktoś się tym wreszcie zajął, bo o ile złamanie ręki/nogi jeszcze można wybaczyć, to jak ktoś zostanie sparaliżowany to Was pozwie i prześwietlą Wasze podejście, organizację i sposoby nauczania i tyle będzie z Waszej zabawy.

Zastanawiam się czy osoby "zarządzające" bądź nadzorujące tą organizację zdają sobie sprawę ze wszystkich ucieczek koni i złamań kursantów?
[/quote]
[quote name='Przykro mi,ale nie polecam' timestamp='1288689732' post='371637']
To jest właśnie pełen "profesjonalizm" AKJ-tu. Im te konie uciekają regularnie od lat bo tak ich pilnują.

Z moich doświadczeń sprzed kilku lat wynika, że klubem zajmują się tylko studenci. Zero odpowiedzialności z ich strony. Radzę unikać tego miejsca jeżeli ktoś chciałby się nauczyć jeździć konno. Szkolą tak "fachowo", że konie z jeźdźcem próbują przeskakiwać ogrodzenie. Spadanie z konia kończące się ... rozwiń
Avatar
Mysteriuos / 2 listopada 2010 o 11:04
Do: ~Przykro mi,ale nie polecam~ Konie to zwierzęta, a nie maszyny i każde z nich może zareagować inaczej w różnych sytuacjach. I nie generalizuj: to, że jedna czy dwie osoby nie są odpowiedzialne nie znaczy, że wszyscy zachowują się tak samo. A jeżeli chodzi o same jazdy: nikt nikogo nie zmusza do bycia w klubie, każdy jest na tyle dorosły, że wie czym grozi nieodpowiednie zachowanie przy koniu. Myślisz, że w innych Klubach jeździeckich żadne urazy się nie zdarzają? To jest normalne ryzyko w tym sporcie!
Co do kanapki, nie mów, że nigdy nie karmiłaś w taki sposób swojego kota czy psa.
Do: ~Przykro mi,ale nie polecam~ Konie to zwierzęta, a nie maszyny i każde z nich może zareagować inaczej w różnych sytuacjach. I nie generalizuj: to, że jedna czy dwie osoby nie są odpowiedzialne nie znaczy, że wszyscy zachowują się tak samo. A jeżeli chodzi o same jazdy: nikt nikogo nie zmusza do bycia w klubie, każdy jest na tyle dorosły, że wie czym grozi nieodpowiednie zachowanie przy koniu. Myślisz, że w innych Klubach jeździeckich żadne urazy się nie zdarzają? To jest normalne ryzyko w tym sporcie!
Co do kanapki, nie mów, że... rozwiń
Avatar
Przykro mi,ale nie polecam / 2 listopada 2010 o 10:22
To jest właśnie pełen "profesjonalizm" AKJ-tu. Im te konie uciekają regularnie od lat bo tak ich pilnują.

Z moich doświadczeń sprzed kilku lat wynika, że klubem zajmują się tylko studenci. Zero odpowiedzialności z ich strony. Radzę unikać tego miejsca jeżeli ktoś chciałby się nauczyć jeździć konno. Szkolą tak "fachowo", że konie z jeźdźcem próbują przeskakiwać ogrodzenie. Spadanie z konia kończące się złamaniami to standard. Pamiętam sytuację jak chłopak rano karmił czyszczone konie swoją kanapką z chleba z masłem.. Byłam tam parę lat temu, ale naprawdę wątpię, że coś się od tamtego czasu zmieniło..

Lubię konie i uważam, że fajne są tego typu kluby jeździeckie. Fajne, ale takich miejsc nie powinni prowadzić ludzie bez wyobraźni. Ktoś kto nigdy nie siedział w siodle nie powinien dostawać konia, którego boją się niektórzy instruktorzy! Nie piszę tego, żeby zaszkodzić AKJ-towi, ale żeby ktoś się tym wreszcie zajął, bo o ile złamanie ręki/nogi jeszcze można wybaczyć, to jak ktoś zostanie sparaliżowany to Was pozwie i prześwietlą Wasze podejście, organizację i sposoby nauczania i tyle będzie z Waszej zabawy.

Zastanawiam się czy osoby "zarządzające" bądź nadzorujące tą organizację zdają sobie sprawę ze wszystkich ucieczek koni i złamań kursantów?
To jest właśnie pełen "profesjonalizm" AKJ-tu. Im te konie uciekają regularnie od lat bo tak ich pilnują.

Z moich doświadczeń sprzed kilku lat wynika, że klubem zajmują się tylko studenci. Zero odpowiedzialności z ich strony. Radzę unikać tego miejsca jeżeli ktoś chciałby się nauczyć jeździć konno. Szkolą tak "fachowo", że konie z jeźdźcem próbują przeskakiwać ogrodzenie. Spadanie z konia kończące się złamaniami to standard. Pamiętam sytuację jak chłopak rano karmił czyszczone konie swoją kanapką z chleba z ... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 13

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Sam stracił nogę, chce pomagać innym. Rowerem pojedzie do Rzymu

Sam stracił nogę, chce pomagać innym. Rowerem pojedzie do Rzymu 2 0

Cztery kraje, 17 miast, 19 dni i 2800 km na rowerze. Po raz kolejny Kamil Misztal pokazuje, że chce i może pomagać osobom niepełnosprawnym. Choć sam stracił nogę

Zlot food trucków w Lublinie
26 maja 2018, 10:00

Zlot food trucków w Lublinie 2 0

Co Gdzie Kiedy. Po raz kolejny do Lublina zawitają food trucki z całej Polski. To gratka dla wszystkich miłośników fast foodów. Na uczestników czekają wyjątkowe smaki z całego świata i zabawy dla najmłodszych.

Wege Festiwal po raz pierwszy w Lublinie
26 maja 2018, 12:00

Wege Festiwal po raz pierwszy w Lublinie 0 0

Co Gdzie Kiedy. Już 26 maja o godz. 12 w klubie Radość (ul. Bernardyńska 15) rozpocznie się pierwsza lubelska edycja Wege Festiwalu. Impreza zrzeszy wegańskie i wegetariańskie restauracje z całej Polski.

Mieszkanie na wynajem - co najczęściej odstrasza najemców?

Mieszkanie na wynajem - co najczęściej odstrasza najemców? 0 0

Kupno mieszkania w celu przeznaczenia całego metrażu na wynajem nadal pozostaje jednym z najpopularniejszych sposobów inwestowania większych sum pieniędzy. Jak zatem zaaranżować mieszkanie, by przynosiło dochód przez cały rok?

Kierowca z Ukrainy jechał ekspresówką pod prąd. Dziwnie się tłumaczył [wideo]
film

Kierowca z Ukrainy jechał ekspresówką pod prąd. Dziwnie się tłumaczył [wideo] 0 0

Kierowca busa jechał drogą ekspresową pod prąd. Obywatel Ukrainy tłumaczył, że tak go poprowadziła nawigacja w samochodzie

Chciał bez kluczyka odpalić ciągnik. Trafił do szpitala

Chciał bez kluczyka odpalić ciągnik. Trafił do szpitala 4 0

Do nieszczęśliwego wypadku doszło wczoraj na terenie gminy Wierzbica w powiecie chełmskim

Poseł z pensją kasjerki w Biedronce? Ekspert wyjaśnia, dlaczego zbyt niskie pensje to ryzyko

Poseł z pensją kasjerki w Biedronce? Ekspert wyjaśnia, dlaczego zbyt niskie pensje to ryzyko 24 10

20-procentowe cięcie poselskich pensji to za mało - pokazuje badanie opinii publicznej. Połowa z nas uważa, że wystarczy 3,5 tys. zł na rękę. - Pieniądze to niezależność. Im mniej pieniędzy, tym niezależność polityków maleje - przestrzega ekspert

Ruszyła walka o Mundial

Ruszyła walka o Mundial 2 0

PIŁKA NOŻNA Reprezentacja Polski rozpoczęła pierwsze zgrupowanie przed mistrzostwami świata. W Juracie zabraknie Roberta Lewandowskiego i Łukasza Piszczka

Perła uwarzyła nowe piwo

Perła uwarzyła nowe piwo 0 4

Nowe piwo z lubelskich browarów Perła

Pechowy złodziej. Skradziony telefon zrobił mu zdjęcie i wysłał do właściciela

Pechowy złodziej. Skradziony telefon zrobił mu zdjęcie i wysłał do właściciela 218 18

Włamał się do samochodu i skradł telefon. Smartfon zrobił mu zdjęcie i przesłał do właściciela. Mężczyzna jest poszukiwany przez policję.

Trwa rekrutacja do Liceum Mistrzostwa Sportowego Górnika

Trwa rekrutacja do Liceum Mistrzostwa Sportowego Górnika 1 2

PIŁKA NOŻNA Wciąż trwają zapisy do Liceum Mistrzostwa Sportowego Górnika Łęczna - zostają one przedłużone do poniedziałku 4 czerwca do godziny 16. Przyjmowanie kompletu dokumentów niezbędnych do przyjęcia odbywać się będzie w siedzibie klubu z Łęcznej

Robert Lis (trener MKS Perły): To najlepszy sezon w karierze

Robert Lis (trener MKS Perły): To najlepszy sezon w karierze 4 1

Rozmowa z Robertem Lisem, trenerem piłkarek ręcznych MKS Perła Lublin

IMGW ostrzega: Nadchodzą burze i silny wiatr, nawet do 80 km/h

IMGW ostrzega: Nadchodzą burze i silny wiatr, nawet do 80 km/h 24 0

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed burzami z gradem i silnym wiatrem, który w porywach może wiać z prędkością nawet do 80 km/h

Konstytucja biznesu weszła w życie. Ulga na start

Konstytucja biznesu weszła w życie. Ulga na start 0 1

Od trzech tygodni działa Konstytucja biznesu, czyli pakiet ustaw, które mają pomóc przedsiębiorcom w prowadzeniu firmy

Emilia Zdunek (Górnik Łęczna): To był najlepszy moment na zimny prysznic

Emilia Zdunek (Górnik Łęczna): To był najlepszy moment na zimny prysznic 0 0

Rozmowa z Emilią Zdunek, pomocniczką Górnika Łęczna

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.