poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Konie uciekły ze stadniny i biegały po Dominowie (zdjęcia)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 listopada 2010, 20:23
Autor: (pab)

Kilkanaście koni uciekło ze stajni Akademickiego Klubu Jeździeckiego. Zwierzęta biegały po Dominowie. Informację i zdjęcia dostaliśmy od naszych Czytelników.

Zwierzęta zostały zauważone w Dominowie około godz. 19. - Jechaliśmy samochodem, kiedy jeden z koni prawie wpadł nam na maskę - relacjonuje jeden z Czytelników, którzy odwiedzili dziś wieczorem naszą redakcję.

Szybko na miejscu pojawiła się policja i pracownicy stadniny, którzy okrążyli zwierzęta. Następnie funkcjonariusze pomogli właścicielom odprowadzić konie do stajni.

- Wszystkie całe i zdrowe wróciły do stajni - mówi Aleksandra Piotrowska z Akademickiego Klubu Jeździeckiego. - Nie znamy jeszcze przyczyn ucieczki. Ale najprawdopodobniej zwierzęta dostały się na drugi wybieg i tam wyłamały ogrodzenie. Mamy jedną sprytną klacz, która byłaby do tego zdolna - dodaje.

Jak mówi, wcześniej zdarzały się przypadki ucieczek zwierząt. - Nigdy jednak konie nie dobiegły aż tak daleko, jak teraz - przyznaje Piotrowska.

Zdjęcia są autorstwa naszych Czytelników o pseudonimach: Japa, Gelo, Dexter i Blondi. Dziękujemy.





  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ja
Kazek1671
stokrotka
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (27 listopada 2010 o 18:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A po dąbrowicy nie biegały przypadkiem? bo ja dzisiaj jechałem i tez mi wybiegły na droge.
Rozwiń
Kazek1671
Kazek1671 (4 listopada 2010 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A mnie miesiąc temu zerwała sie krowa z łańcucha, wbiegla na ulice i wpadla na samochod. krowa zdechla ale nikomu nic sie nie stało i musialem zaplacic 12 tysiecy za szkody samochodu
Rozwiń
stokrotka
stokrotka (3 listopada 2010 o 21:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W takim razie napisz jaki klub wg Ciebie ma odpowiedzialny personel bo ja takiego nie znam. tam gdzie jezdze jest bardzo solidne ogrodzenie a i tak zdarzylo sie ze konie uciekly. nie spotkalam sie zeby ktos caly dzien gapil sie jak konie chodza po wybiegu no chyba ze puszcza sie zwierzaka na godzinke... ale to juz inny temat do dyskusji. A instruktor nawet najlepszy moze wszystkiego nie upilnowac jesli uczen nie uzywa mozgu...
Rozwiń
Damian
Damian (2 listopada 2010 o 16:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedyś jakies 20 lat temu za Swidnikiem, konie uciekły nam w kierunku Lublina głowną ulica ale ludzie mowili ze madre te konie bo na skrzyzowaniach zatrzymywały sie i czekaly na zmiane swiateł pAmietam to dokladnie bo przyjechały pomagac lapac te konie oddziały owczesnego ZOMO. A po całym zamieszaniu jedna z pań milicjantek dała sie nam zaprosic na ognisko. No ale nie było z tego dzieci. A dzis ta pani piastuje wysokie stanowisko i czesto bywa w tv. Ech... wracają wspomnienia młodzieńczych lat...
Rozwiń
przykro mi
przykro mi (2 listopada 2010 o 13:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Mysteriuos' timestamp='1288692250' post='371665']
Do: ~Przykro mi,ale nie polecam~ Konie to zwierzęta, a nie maszyny i każde z nich może zareagować inaczej w różnych sytuacjach. I nie generalizuj: to, że jedna czy dwie osoby nie są odpowiedzialne nie znaczy, że wszyscy zachowują się tak samo. A jeżeli chodzi o same jazdy: nikt nikogo nie zmusza do bycia w klubie, każdy jest na tyle dorosły, że wie czym grozi nieodpowiednie zachowanie przy koniu. Myślisz, że w innych Klubach jeździeckich żadne urazy się nie zdarzają? To jest normalne ryzyko w tym sporcie!
Co do kanapki, nie mów, że nigdy nie karmiłaś w taki sposób swojego kota czy psa.
[/quote]

Oczywiście, że generalizuję bo uważam że takie zachowanie niektórych ludzi grozi czyimś kalectwem.
Miałam nieszczęście spotkać więcej niż jedną czy dwie osoby nieodpowiedzialne.
Nikt nikogo nie zmusza do bycia w klubie dlatego ja z niego zrezygnowałam.
To instruktorzy są od pokazywania odpowiedniego zachowania przy koniu, z niektórych rzeczy ludzie, którzy nigdy nie jeździli nie zdają sobie sprawy np. kucanie przy koniu, przechodzenie za blisko zadka.
Oczywiście, że ryzyko jest jak w każdym sporcie, ale przy złym i niewykwalifikowanym instruktorze to ryzyko wzrasta dwukrotnie!
Jeździłam też w innych klubach. Widziałam m.in. sytuację jak młody chłopak wjechał na odkrytą ujeżdżalnię samochodem, żeby sobie pokręcić bączki podczas nauki 7-10 letnich dzieci. Czy to też jest według Was jest normalne ryzyko jak w każdym sporcie? Według mnie nie. To czyjaś głupota i brak nadzoru.

PS
O ile wiem świeży chleb jest niezdrowy nie tylko dla koni. A koty i psy chleba nie jadają chyba że są wygłodniałe, albo coś na tym chlebie jest. Ja nim swoich zwierząt nie karmię.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!