sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Koniec strajku w DSK

Dodano: 26 maja 2006, 20:46

Od poniedziałku lekarze Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie zaczynają leczyć. Czynna też będzie przychodnia. Przystali na propozycję niewielkich podwyżek płac obiecanych przez dyrekcję i ministra zdrowia. Ich koledzy z innych szpitali nie komentują tej decyzji - strajkują dalej.

Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. Jeszcze dwa dni temu dr Tomasz Broda, przewodniczący Związku Zawodowego Lekarzy w DSK, publicznie deklarował, że szpital dziecięcy kontynuuje strajk w niezmienionej formie.

• Skąd ta zmiana? Z powodu presji opinii publicznej?
- Na pewno presja mediów (strajkujących zaatakował czwartkowy "Fakt”: opublikował zdjęcia lekarzy ze szpitali dziecięcych, nazywając ich terrorystami - red.). Poza tym, dostaliśmy z Ministerstwa Zdrowia pismo z gwarancją 30-procentowej podwyżki płac od października. Przystaliśmy na propozycję - mówi Broda.
Oprócz tego, strajkujący zaakceptowali ofertę swojej dyrekcji. - Dostaniemy 3,5 proc. podwyżki wynagrodzeń z wyrównaniem od początku roku - dodaje Broda. - A do naszych płac zasadniczych zostaną włączone różne dodatki, także z wyrównaniem od początku roku. Od poniedziałku wracamy do pracy. Oddziały szpitalne będą pracować normalnie. Czynna będzie przychodnia.
Doktor Broda zaznacza, że lekarze nie rezygnują z protestów, lecz zamieniają ich formę na mniej uciążliwą. - Pikiety, oplakatowanie budynku, akcje informacyjne - wylicza.
Podczas dwóch tygodni strajku wizyty u specjalistów w przyszpitalnej przychodni przepadły kilku tysiącom małych pacjentów. Odwołano wiele zaplanowanych wcześniej operacji. Jolanta Niewiedzioł, zastępca dyr. ds. medycznych w DSK, cieszy się, że to koniec. A jednocześnie boi, co przyniesie nadchodzący tydzień. - W poniedziałek czeka nas sądny dzień - przypuszcza. - Przyjdą pacjenci nieprzyjęci z powodu protestu. A także ci, którzy mieli wyznaczone wizyty na poniedziałek.
To pierwszy szpital na Lubelszczyźnie, który przerwał strajk. - Nie oceniam ich - mówi zrezygnowany dr Janusz Spustek, szef Związku Zawodowego Lekarzy na Lubelszczyźnie. - Decyzję o przerwaniu strajku podjęły nie tylko związki lekarskie tego szpitala, ale także przedstawiciele innych zawodów.

• Nie boi się pan, że w ślad za DSK pójdą inni?
- Nie. Uważam, że inne ośrodki nie przerwą strajku - zapewnia Spustek.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!