wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Koniec zamieszania z biletami w autobusach prywatnych

Dodano: 21 sierpnia 2009, 19:50
Autor: Dominik Smaga

Zarząd Transportu Miejskiego ogłosił właśnie przetarg na obsługę linii autobusowych. Na razie chce zlecić kursy ośmioma pojazdami. Mają być w nich honorowane te same bilety, co w MPK. W planach są kolejne przetargi.

Wysiadasz z pociągu, kupujesz w kiosku bilet autobusowy, idziesz na przystanek, wsiadasz w autobus i... dowiadujesz się, że twój bilet nic nie znaczy i że człowiekowi, który ci to wyjaśnia musisz zapłacić 1,50 zł. Tego żaden, ale to żaden turysta nie jest w stanie pojąć. A właśnie tak przyjezdnych wita Lublin. Skąd się to bierze? Na tej samej linii są zarówno autobusy MPK, gdzie bilety z kiosków są ważne, jak i autobusy prywatnych przewoźników, którym płaci się "do czapki”.

To ma się zmienić. Od stycznia w części autobusów prywatnych będą honorowane miejskie bilety. Dotyczyć to będzie tych pojazdów, które będą kursować na zlecenie Zarządu Transportu Miejskiego. ZTM ogłosił właśnie pierwszy przetarg na obsługę takich połączeń. Wygra ta firma, która zaoferuje najniższą cenę za tzw. wozokilometr. W przetargu nie będzie mogło wystartować MPK.

Zwycięzca przetargu podpisze z ZTM czteroletnią umowę, a kursy zacznie najprawdopodobniej od 1 stycznia. Nie będzie przypisany do żadnej konkretnej linii. – Będziemy wysyłać go na różne trasy, w zależności od potrzeb – zapowiada Lech Pudło, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego.

Już w poniedziałek znane mogą być dokładne wymogi, które będą musieli spełnić przewoźnicy, którzy chcą być dopuszczeni do przetargu. – Wymogi, oczywiście, mamy już ustalone, ale nie możemy ich podać, dopóki nie ukażą się w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Wcześniejsze ich ujawnienie mogłoby skutkować unieważnieniem przetargu, gdyby ktoś poskarżył się, że ci, którzy czytają lokalną prasę znali wymogi wcześniej, niż inni – wyjaśnia Pudło.

Wiadomo już, że autobusy, którymi wykonywane będą kursy, muszą mieć nie mniej niż 11 m długości i – przynajmniej w części – niską podłogę. Będą też pomalowane w miejskie barwy.

Później ZTM ogłosić ma następny przetarg. Nie wiadomo jednak, na ile pojazdów, bo pozwolenia wydane przewoźnikom zbierającym opłaty do czapki nadal są ważne, a miastu ciężko byłoby znaleźć powód, by odmówić tym, którzy wystąpią o nowe zezwolenie po terminie ważności obecnie używanego.
Czytaj więcej o:
wujo
pasażer
Andrzej
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wujo
wujo (23 sierpnia 2009 o 20:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przyjeżdza pociąg z Krakowa i Katowic o godz.23.01 i nie ma autobusu na Czuby.Może urzędasy,tu poświęcili swój cenny czas.Nie każdego stać na taxi.
Rozwiń
pasażer
pasażer (23 sierpnia 2009 o 17:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nigdy nie było żadnego zamieszania z biletami na liniach prywatnych.
To urzędnicy coś mieszją. Nie wiadomo o co chodzi. ale zgodnie z podstawiową maksymą, jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi urzędnikom o pieniądze,.

Oznacza to, że pasażerom będzie gorzej.
Myślę, że warto zapamiętyać nazwika tych dzielnych urzędników - niebawem wybory.
Rozwiń
Andrzej
Andrzej (23 sierpnia 2009 o 11:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Następny głupi pomysł. Do Lublina przyjeżdżają grupy zorganizowane i to autokarami. Gdzie mamy indywidualnych turystów? to nie Zakopane a jak ktoś indywidualnie przyjedzie to nie tą dziadowską firmą jaką jest PKP. Znowu szukają jak zarobić jakąś kasę na kasownikach i ich serwisowaniu. ZŁODZIEJE!!a wszystko dla wygody mieszkańców ha ha ha.
Rozwiń
pieszy
pieszy (23 sierpnia 2009 o 11:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I w taki oto sposób MPK próbuje wyeliminować konkurencje, monopolista!!!!
Rozwiń
tlszj
tlszj (23 sierpnia 2009 o 09:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moim zdaniem śmieszne i trochę dziecinne są te Wasze (redakcyjne) zachwyty nad rezygnacją z opłat gotówkowych przy korzystaniu z usług prywatnej komunikacji miejskiej i wprowadzeniem papierowych, jednolitych biletów.
Argumenty za:
- opłaty od wielu lat były znacznie tańsze od MPK (wiadomo tam mnóstwo zbędnych pracowników do utrzymania, a pewnie i zarządzanie było pod psem), a pomimo tego do usług prywatnych miasto chyba nic nie dopłacało; deficyty w MPK corocznie są wielomilionowe,
- opłata gotówkowa jest formą bardzo wygodną; ostatecznie każdy z nas wychodzi z domu z jakąś drobną gotówką; nie trzeba szukać kiosku z biletami (często nieosiągalnego w pobliżu przystanku lub zamknietego), ani nie trzeba kupować biletu u, najczęściej naburmuszonego, kierowcy MPK,
- odpada, jednak zawsze w jakimś stopniu stresująca, konrtrola biletów (zdarzyło mi się zgubić skasowany bilet w autobusie i musiałem zapłacić karę).
Nie przesadzajmy z tym zaskakiwaniem turystów - przecież komunikacja miejska jest głównie na potrzeby mieszkańców, a i chyba ci domniemani turyści przywożą z sobą jakąś gotówkę (nawet drobną). W Katowicach funkcjonowała komunikacja prywatna (busami), gdzie też opłata była wnoszona w gotówce.
T. Lech
Lublin
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!