sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Konsul generalny Ukrainy: Film "Wołyń" dzieli nasze narody


Wasyl Pawluk, konsul generalny Ukrainy w Lublinie, fot. Maciej Kaczanowski
Wasyl Pawluk, konsul generalny Ukrainy w Lublinie, fot. Maciej Kaczanowski

"Moim zdaniem tym filmem reżyser nie łączy naszych narodów, a je dzieli. Trzeba pokazywać prawdę na temat tych wydarzeń i jestem za tym, żeby takie filmy powstawały, ale w „Wołyniu” pokazano dużo nienawiści". Rozmowa z Wasylem Pawlukiem, konsulem generalnym Ukrainy w Lublinie

• Oglądał pan film „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego?

– Tak, oglądałem.

• Jakie są pana wrażenia?

– Podobne, jak po innych filmach fabularnych, jakie oglądałem. Odniosłem wrażenie, że jest w nim za dużo krwi, scen, na które normalny człowiek nie może patrzeć. Ale taka była wizja reżysera.

Artykuł premium
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni
Czytaj więcej o: Ukraina Wołyń Wasyl Pawluk
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
taa jasne
(58) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 października 2016 o 02:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Konsul powinien zmienić nazwisko na Pawluczenko albo inne ukraińskie. Mam na nazwisko Pawluk i jestem Polakiem. Wiesław.
Rozwiń
Gość
Gość (21 października 2016 o 17:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hmm....a czy to aby nie ten Pawluk był (a może i cały czas jest) banderowskiej, neonazistowskiej SS-vobody Tiahnyboka ?
Rozwiń
taa jasne
taa jasne (21 października 2016 o 13:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
konitz m napisał:
student z Ukrainy napisał:
Prawda drodzy Państwo jest taka,  że Polaków z dziada pradziada na tzw. Kresach (czyli terenach dzisiejszej Litwy, Białorusi czy Ukrainy) było może z 10%.  Reszta to spolonizowani Ukraińcy, Białorusini czy Litwini. Wydarzenia na Wołyniu były okrutne, ale w znacznym stopniu wyczerpywały znamiona wojny domowej pomiędzy Ukraińcami wyznania rzymskokatolickiego a prawosławnego
student z Ukrainy napisał:
A według jakich żródeł ta prawda? Czym była i jak powstała Ukraina? Zgodzę się że Litwa a raczej Wielkie Księstwo Litewskie oraz Ruś ale nie Biało ani Czerwono tylko Kijowska były na tych terenach. Niedawno słyszałem newsa że człowiek pierwszy raz dosiadł konia na Ukrainie. Jest on dość mądry i pewnie chciał powiedzieć "na terenie dzisiejszej Ukrainy". I to właśnie zmienia postać żeczy. Stalin dał Wam początki państwowości to Putin powinien Wam teraz je odebrać.
To typowy ale DEBIL z UPAiny. Co do polonizacji to było nawet powiedzenie "szlachta polszczała - wieś ruszczała". Całe masy polskiej ludności chłopskiej jakie osadzane były na terenach m.inn Ukrainy uległy stopniowej rutenizacji. Ludność polska która zachowała świadomość narodową to tylko jedna któraś część osadnicta polskiego. Wiele wsi na tzw Ukrainie zachowywało polskość do niemal końca XIX wieku lecz rutenizowało się jeszcze przed I WŚ. Polscy historycy z przełomu XIX/XX wieku opisujący skalę osadnictwa polskiego bardzo krytykowali bogatą szlachtę i magnatów za to, że nie zadbali o oni o rzymskokatolickie kościoły dla polskich chłopów, a zamiast tego fundowali cerkwie unickie w ramach promowania unii wyznaniowej. W ten sposób mają oni jeszcze i ten grzech iż przyczynili się do wynarodowienia wielkiej liczby Polaków.
Rozwiń
taa jasne
taa jasne (21 października 2016 o 13:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
student z Ukrainy napisał:
Prawda drodzy Państwo jest taka,  że Polaków z dziada pradziada na tzw. Kresach (czyli terenach dzisiejszej Litwy, Białorusi czy Ukrainy) było może z 10%.  Reszta to spolonizowani Ukraińcy, Białorusini czy Litwini. Wydarzenia na Wołyniu były okrutne, ale w znacznym stopniu wyczerpywały znamiona wojny domowej pomiędzy Ukraińcami wyznania rzymskokatolickiego a prawosławnego
U ha ha ha bredzisz biedny nieuku. Zapoznaj się najpierw ze zmianami demograficznymi na przestrzeni wieków, na terenach twojej obecnej tzw "ukrainy". Dowiedz się jakie były straty populacji z różnych przyczyn. Nie masz tłumoku pojęcia jak wielka liczba chłopskiej ludności rdzennie polskiej zapełniła pustki demograficzne powodowane wojnami, klęskami nieurodzaju czy epidemiami. To bardzo często ludność polska ulegała rutenizacji, zwłaszcza gdy bliżej miała do cerkwi unickiej niż do rzymskokatolickiego kościoła. Polonizowała się jedynie szlachta i to nie żadna ukraińska bo takiej nie było lecz szlachta ruska. W przypadku ludności stanów niższych było odwrotnie. Poza tym w XVI, XVII, XVIII wieku nie było nawet mowy o żadnej narodowości ukraińskiej którą de facto wymyślili Austriacy w ramach polityki antyrosyjskiej. Po ukraińcu ani prawdy ani wiedzy historycznej oczekiwać nie można -potwierdzasz jedynie waszą głupotę, ignorancję i fałszywość.
Rozwiń
taa jasne
taa jasne (21 października 2016 o 12:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
stefan napisał:
Ziemia Chełmska i poniżej aż do połowy XIV wieku  to Ruś Halicka
Ziemia chełmska, bełzka i lwowska to terytorium polskiego plemienia Lędzian-Lachów (jednego z największych polskich plemion) zagarnięte przez Rurykowiczów najpierw w 981 roku. Potem koleje losu tych terenów były zmienne, aż do XIV wieku kiedy powróciły one do Polski. Poczytaj sobie baranino kroniki staroruskie Nestora. Lwowa również nie założył żaden ks. Daniel. Tam od dawna istniał już gród Lędzian. Podobnie z Chełmem. Od nazwy Lędzian pochodzą ogólne nazwy Polaków i Polski w wielu językach - Lechistan, Lenkas, Lengyel itd. Na ziemie o których mowa ludność ruska napłynęła w większych ilościach dopiero podczas najazdu Tataro-Mongolskiego. To Ukraińcy są tu przybyszami i nie ma mowy o żadnych "ukraińskich ziemiach etnicznych". W dodatku zapamiętajcie sobie jedno - Ukraina to nie Ruś, a Ruś to nie Ukraina. Ukraińcy ze Starorusami mają tyle wspólnego co współcześni Włosi z antycznymi Rzymianami. Ruś Kijowska to nie było państwo narodowe lecz przymusowa federacja plemion wschodniosłowiańskich, ugrofińskich i Waregów-Rusów ze Skandynawii. Ukraina to jedynie Kijów, Czernichów z okolicznymi terenami. Wołyń, Małopolska Wschodnia obecnie okupowana przez Ukraińców, a podarowana im przez niejakiego Stalina nie mają nic wspólnego z faktyczną Ukrainą.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (58)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!