poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Kontrola w DPS przy Ametystowej: Magiel z procedurą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 lipca 2011, 18:13
Autor: Dominik Smaga

Kontrola w DPS potwierdziła zarzuty wobec poprzedniej szefowej placówki (Bartłomiej Żurawski)
Kontrola w DPS potwierdziła zarzuty wobec poprzedniej szefowej placówki (Bartłomiej Żurawski)

Zatrudnianie zbędnych pracowników i zlecanie na zewnątrz tego, co miał robić etatowy personel. To tylko część nieprawidłowości wytkniętych poprzedniej dyrektorce Domu Pomocy Społecznej w Lublinie w zakończonej właśnie ratuszowej kontroli.

O sprawie zrobiło się głośno w maju, kiedy to pojawił się protokół z tej kontroli. Teraz magistrat ujawnił wystąpienie pokontrolne, w którym ocenił zebrane fakty. Końcowa ocena jest negatywna.

Miejski DPS przy ul. Ametystowej miejscy radni powołali w lutym 2010 r. W czerwcu miał już dyrektorkę, która od razu zabrała się za zatrudnianie załogi. Do października zdążyła przyjąć 18 osób. A w tym pięć pokojowych, pomoc kuchenną i pielęgniarkę, choć w placówce nie było jeszcze ani jednego podopiecznego.

Nie było i być nie mogło, bo dopiero w październiku szefowa DPS skompletowała wniosek do wojewody o zgodę na otwarcie placówki. Taką zgodę DPS uzyskał 15 grudnia, a jego zasiedlanie zaczęło się 5 stycznia 2011 r. Ale od sierpnia do października na pensje dla wspomnianych 18 osób poszło już 212 tys. zł.

Co robiły pokojowe? Sprzątały, myły okna i zakładały ogródek. Dyrektorka w trakcie kontroli twierdziła, że zatrudnianie ludzi na etatach było tańsze od usług zewnętrznych firm. Ratuszowi kontrolerzy wytknęli też zatrudnienie pomocy kuchennej, choć DPS miał zamawiać catering. Inżynier (kierunek edukacja techniczno-informatyczna) przyjęty na stanowisko rzemieślnik przez kwartał prał, maglował i… pisał procedury prania oraz normy zużycia proszku.

Jak wyglądały nabory? W ogłoszeniach nie było podanych wymogów, brak było kryteriów oceny, liczyła się głównie rozmowa kwalifikacyjna. Kierownikiem działu ds. gospodarczych została pedagog, która miała m.in. nadzorować stan budynku i maszyn.

Wątpliwości kontrolerów budził też fakt, że szefowa DPS zlecała na zewnątrz wykonanie zadań, które były obowiązkiem jej lub jej podwładnych. I tak zewnętrzni wykonawcy opracowywali przetargi, zakres czynności pracowników, opisy stanowisk pracy i dokumentację mieszkańców. A jesienią 2010 r. za 2600 zł zleciła wykonanie atrapy kominka, choć gotowe atrapy tego typu są dostępne w marketach budowlanych już od 800 zł – czytamy w wystąpieniu pokontrolnym, które właśnie zostało opublikowane przez Ratusz.

– Zakwestionowane w niniejszym wystąpieniu wydatki stanowią ok. 20 proc. ogółu wydatków DPS w 2010 r. – pisze Anna Morow, dyrektor Wydziału Audytu i Kontroli. – Umowa z dyrektorką DPS wygasła i postanowiliśmy jej nie przedłużać – dodaje Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prezydenta miasta.

Z byłą już dyrektorką placówki nie udało nam się wczoraj skontaktować.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Max
klemens
Helena
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Max
Max (25 lipca 2011 o 11:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Myślę, że problem mają państwo piszący powyższe posty. Wyznaję zasadę, że nie kopie się leżącego. Kontrole i wyrażane przez prasę opinie nie są do końca obiektywne. Nie zapominajmy, że oprócz istotnych uchybień dokonała wielu dobrych rzeczy. Dom jest i pozostanie. Dom nowoczesny z dobrą ambitną kadrą, a przede wszystkim dom dla mieszkańców. Zachowanie pani Pasikowskiej mnie również nie zawsze się podobało ale szanuję jej dobre decyzje. I jeszcze jedno, na tych stanowiskach nigdy nie jest się dożywotnio. Awans czy odwołanie jest wpisane w codzienną pracę oraz stres za podejmowane decyzje. Pomimo niepochlebnych opinii życzę pani Pasikowskiej sukcesów choćby z czystoludzkiej sympatii.
Rozwiń
klemens
klemens (25 lipca 2011 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Swoją drogą ciekawe, komu to Pani Dyrektor zlecała zamówienia?
Czyżby byłej swojej zastępczyni,a obecnie rzeczniczce prasowej w jednym z urzędów...Pani M.R-G?
Czy ten pan od spraw gastronomicznych który pokończył tyle kursów gastronomicznych,a z zawodu jest mechanikiem,a prywatnie mężem Pani M.R-G, a ostatnio zatrudniony był przez Panią Pasikowską w jako specjalista od robot wykończeniowych i to w budownictwie , naprawdę jest aż takim samym specjalistą w dziedzinie dostaw żywności?))
No i koniec, myślę,że wyjaśnienie tego komu zostały zlecone zamówienia.... dużo powie o możliwościach , jak i umiejętnościach Pani Pasikowskiej, bo dyrektorować to Ona lubi, gorzej jest z umiejętnościami
Rozwiń
Helena
Helena (24 lipca 2011 o 16:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Problemem Pani Pasikowskiej nie jest kontrola,ale za duże mniemanie o swojej inteligencji...)
W CIS Integro aż takich kontroli nie robili, i <pacjenci> byli mniej wymagający:)
Nic innego jak tylko ponownie otworzyć swój prywatny folwark jakim było Integro:)
Powodzenia dla Pani Dyrektor i czekam z niecierpliwością, gdzie teraz Pani sobie zadyrektoruje....
Rozwiń
Ali Baba
Ali Baba (23 lipca 2011 o 12:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='starsza' timestamp='1311411001' post='505479']
Rozumem, że podatnik zapłaci za wszystkie szaleństwa.Dlaczego nie zapłaci dyrektorka z własnej kieszeni, dlaczego my podatnicy mamy tyrać na tych-CO JĄ POWOŁALI NA TEN TRON?
[/quote] To jest dokładnie to samo o co sam chciałbym zapytać tych którzy teraz uwalniają od odpowiedzialności personalnej ową panią !-czy my obywatele tego regionu kraju mamy płacić za marnotrawstwo ?
Rozwiń
ankia
ankia (23 lipca 2011 o 11:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani Pasikowska wszędzie stosowała takie "metody" zarządzania . W Centrum Usług Socjalnych też ale jej promotor za łatwił jej następną posadę i tak sobie dyrektorowała kolejny raz
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!