niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kosił trawę i coś wpadło mu do oka. Lekarze nie chcieli pomóc

Dodano: 13 sierpnia 2010, 19:07

W jedenastu przychodniach i gabinetach szukał pomocy chłopak, któremu w czwartek podczas koszenia trawy coś wpadło do oka. – Bardzo mnie bolało a żaden z puławskich lekarzy mnie nie przyjął – skarży się Tomasz Bartuzi. Opatrzyli go dopiero wczoraj w Lublinie.

– To jakiś absurd, aż trudno uwierzyć – mówi Tadeusz Bartuzi, ojciec pana Tomka. – Syn pracuje w zieleni miejskiej. Wypadek zdarzył się po godz. 15, kiedy kosił trawę – opowiada.

Ból narastał, oko zaczęło bardzo łzawić, stawało się coraz bardziej czerwone. – W Puławach odwiedziliśmy 11 placówek zdrowia, od szpitala po kliniki i prywatne przychodnie. Żaden z lekarzy nie zechciał nas przyjąć. Tłumaczyli się brakiem czasu. Okazało się też, że po południu żaden z puławskich okulistów nie pracuje – opowiada pan Tadeusz.

– Byłem zupełnie bezradny i wściekły. Przestałem już widzieć na lewe oko, a nikt nie chciał mi pomóc – mówi Tomek.

Pomoc uzyskał dopiero wczoraj w Klinice Okulistycznej przy ul. Chmielnej w Lublinie. – Pacjent trafił do nas z zaprószonym okiem, które trzeba było wypłukać i dokładnie obejrzeć powieki. Konieczny będzie antybiotyk, krople i kontrola lekarska. W tego typu przypadkach często dochodzi do zapalenia. A zaniedbanie może prowadzić do poważnych powikłań. W konsekwencji możliwa jest nawet utrata wzroku – mówi doktor Sebastian Nowak lubelskiej kliniki przy ul. Chmielnej.

Trafiają tam setki pacjentów z całego województwa. – Nie wszystkie przychodnie okulistyczne w regionie są w stanie przyjąć pacjentów, którzy ulegli wypadkom. Wielu z nich trafia więc do nas – dodaje Nowak.
Sprawą zainteresowaliśmy lubelski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia.

– Oddział okulistyki w puławskim szpitalu cieszy się bardzo dobrą opinią. Ale sytuacja, w której pacjent nie otrzymuje pomocy jest nie do pomyślenia. Być może przyczynił się do tego okres urlopowy? W takich przypadkach, jak ten, pacjenci powinni sami interweniować u rzecznika praw pacjenta – usłyszeliśmy od pracowników lubelskiego NFZ.

Tadeusz Bartuzi nie będzie jednak interweniował u rzecznika. – Myślę, że odeślą mnie z kwitkiem. Szkoda mi nerwów, które straciliśmy już szukając pomocy dla syna. Wiem już przynajmniej, że po południu w Puławach nie można zachorować – kwituje.
Adam Sandauer, założyciel Stowarzyszenia Pacjentów Primus Non Nocere dodaje: – Najlepszym rozwiązaniem byłaby restrukturyzacja NFZ i Ministerstwa Zdrowia. Lekarz zawsze ma obowiązek udzielić pomocy pacjentom.
Czytaj więcej o:
anonim
Kuba z Lublina
jon
(33) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anonim
anonim (14 sierpnia 2010 o 17:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co ma piernik do wiatraka?? Nawet jak by mu wpadło coś do oka z jego winy to nie ulega wątpliwości, że oodpowiedni specjalista powinien pomóc...
Rozwiń
Kuba z Lublina
Kuba z Lublina (14 sierpnia 2010 o 15:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oczywiście, korzystanie ze sprzętu ochronnego, dla Polaka, to obciach i ujma na honorze. Po co stosować okulary ochronne? Po co zakładać kaski i inne ochraniacze? A że jak kiedyś coś się przydarzy to trzeba pocierpieć. Przecież cierpiętnictwo i narzekanie to Nasz sport Narodowy
Polska to piękny i wyjątkowy kraj, bohatersko walczący z problemami nie znanymi bardziej rozwiniętym cywilizacjom..
Rozwiń
jon
jon (14 sierpnia 2010 o 14:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ale co za problem, idzie się na pogotowie,
pani pielęgniarka płucze oko,
można samemu nalać czystej wody w mały kieliszek
i samemu sobie przepłukać !!!!
Rozwiń
Ali Baba
Ali Baba (14 sierpnia 2010 o 10:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Problem z lekarzami jest tak dawny że przedawniony ! i nie ma co tu winić PiS-u PO czy kogokolwiek ,winny jest jak zawsze przede wszystkim konkretny lekarz który zaniedbał , nie dopilnował czy zbagatelizował i tylko pozostaje pytanie DLACZEGO tak postąpił ? dlaczego nie wdrożył procedur dlaczego odesłał itd. ? no więc trzeba zacząć od początku od studiów co powoduje że młodzi a nawet starsi lekarze tak postępują może zbyt mały nacisk kładzie się na ETYKĘ , UCZCIWOŚĆ ? A może po prostu brak jest odpowiednich ustaw może zawodzi tu prawo ? bo w końcu lekarze stoją niemal ponad prawem bo , sędzia też człowiek !i jak do tej pory żaden rząd nie pokusił się by wylać ten nocnik nonsensów do kibla ! więc nie mówmy tu tylko o winie polityków !.No a jeśli do tego dodamy że układy samoobronne tej korporacji działają od lat to powoduje że są ponad prawem .Podobnie rzecz się ma z prawnikami tylko kto odważy się posprzątać te stajnie Augiasza ?
Rozwiń
Kmail
Kmail (14 sierpnia 2010 o 10:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie pierwszy raz ja tak samo muszę do okulisty do Lublina jechać , bo nasi okulisci maja paciętów w du***. jeczczę ze 2 lata temu był lekarz dyżurny na odzille i przyjmowali w razie wypadku a teraz nie ma gdzie ......
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (33)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!