czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kossak z kryminalną przeszłością

Dodano: 21 marca 2007, 20:14

Uzbrojeni po zęby funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego przywiozą dziś do Muzeum Lubelskiego obraz Juliusza Kossaka wraca do nas na dobre

po długiej tułaczce i przygodach jak z najlepszego kryminału.

Obraz w czasie II wojny prawdopodobnie trafił w łapy radzieckiego żołnierza, potem na aukcję w Warszawie. Był przedmiotem zuchwałego napadu. Wreszcie w tajemniczych okolicznościach odzyskało go biuro śledcze. 12 grudnia ub. r. na chwilę zagościł w Muzeum Lubelskim. - Ale nadkomisarz Wiesław Furtak z CBŚ zabrał go z powrotem do Warszawy do czasu zakończenia śledztwa w sprawie kradzieży dzieł sztuki z Domu Aukcyjnego "Desa Unicum” w 1999 r. - tłumaczy Grażyna Jakimińska, zastępca dyrektora Muzeum Lubelskiego.
Dziś do Lublina obraz Kossaka będą konwojować: inspektor Jarosław Marzec, szef CBŚ, nadkomisarz Wiesław Furtak, młodszy inspektor Krzysztof Murawski i Artur Chudowski. Przy podjeździe do zamku czekać będą na nich funkcjonariusze Biura Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. O godz. 13 w Galerii Malarstwa Polskiego inspektor Marzec przekaże obraz pracownikom muzeum.
- Nasi eksperci jeszcze raz sprawdzą autentyczność portretu, następnie akwarela trafi do pracowni konserwatorskiej. Po niezbędnych pracach zabezpieczających zawiśnie w galerii - objaśnia Jakimińska.
Namalowany w 1854 r. farbami akwarelowymi na papierze, niewielki obraz trafił do Muzeum Lubelskiego przed 1939 r. Został wpisany do inwentarza zbiorów sztuki pod numerem ML/III/62. Podczas II wojny światowej zbiory muzealne zostały zinwentaryzowane przez niemieckich okupantów. Obraz Kossaka otrzymał nowy numer III BR/35, a następnie ślad po nim zaginął.
- Pojawił się niespodziewanie w 1999 r. w Domu Aukcyjnym "Desa Unicum” w Warszawie, jako obiekt wystawiony na sprzedaż. Kiedy zobaczyliśmy go w katalogu aukcyjnym, zawiadomiliśmy organizatorów aukcji. Ci skontaktowali się z właścielem, który tłumaczył się, że dostał go od nieżyjącego brata. Ten z kolei miał kupić obraz na bazarze w Warszawie od radzieckiego żołnierza - tłumaczy Jakimińska.
Dom aukcyjny nie zdążył wstrzymać aukcji, a jesienią tego samego roku, po napadzie na "Desa Unicum”, obraz przepadł. Centralne Biuro Śledcze odzyskało dzieło Kossaka dopiero po siedmiu latach. Ale okoliczności jego kradzieży nadal są tajemnicą. - I chyba nigdy nie zostaną odkryte - dodaje Jakimińska.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!