sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Koty i psy schroniły się u dobrych ludzi

  Edytuj ten wpis
Autor: (bmk)

Nawet organizatorzy byli zaskoczeni powodzeniem, jakim cieszyła się niedzielna akcja adopcji czworonogów ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Lublinie.

Do klinik weterynaryjnych Uniwersytetu Przyrodniczego przy ul. Głębokiej przyszło sporo ludzi.

Nowych właścicieli, wśród których byli głównie ludzie młodzi, znalazło 19 psów (w tym 8 dorosłych, ale również i kilkutygodniowe szczeniaki) oraz 10 kotów. W ramach akcji otrzymali oni też dla swoich pupili wyprawkę - m.in. miskę, obrożę, trochę karmy oraz środki pielęgnacyjne i preparaty przeciw pchłom.

Kampanię adopcyjną zwierząt zorganizowało Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Weterynarii (International Veterinary Students Association - IVSA). Pierwotnie miała odbyć się w maju, w ramach corocznych obchodów Dni Kultury Studenckiej.

– Ze względu jednak na znalezionego w maju nietoperza ze wścieklizną termin został przesunięty na październik – tłumaczy Mirosława Sikora z zarządu IVSA Poland Lublin.

Akcję promował m.in. "Dziennik Wschodni".
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
anonim
Gość
basar
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anonim
anonim (25 września 2010 o 13:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sama mam dwa huskie z adopcji sa wspanialymi psiakami teraz przygarnelam dwie sunie ktos wyrzucil z auta
Rozwiń
Gość
Gość (19 października 2009 o 22:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
I to jest najważniejsze właśnie...

Bądźcie ludźmi ludzie !



Zwłaszcza, ze zwierzęta wyrwane ze schronisk kochają naprawdę bardzo mocno. Okrucieństwem byłoby ponowne skazywanie ich na schron.

Sama mam kota ze schroniska i jest to najwspanialsza, najcudowniejsza, najłagodniejsza istota jaką kiedykolwiek mogłabym mieć. To, co przeżyła a czego mogę jedynie się domyslać pozostawiło trwały ślad w jej psychice. Pamiętam jak przyjechała do nas i bała się wyjść z kąta, jak niepewnie stawiała łapki na dywanie po to aby w koncu położyć na nim pyszczek z taką radością, do dzisiaj łza mi się w oku kręci jak sobie przypominam.
Te zwierzaki naprawdę zasługują na drugą szansę. U ludzi którzy je naprawdę pokochają.
Rozwiń
basar
basar (19 października 2009 o 21:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
A wiesz dlaczego? Bo to zazwyczaj od ludzi a nie od zwierząt dostaje się najwięcej kopniaków w d... Zwierzę kocha bezinteresownie, człowiek niestety nie.
Osoby które są wrażliwe na krzywdę czy to ludzką czy zwierzęcą nigdy nie przejdą obojętnie obok kogoś kto potrzebuje ich pomocy.

POPIERAM !!! Kto nie ma serca dla zwierząt , nie ma też dla ludzi.
Rozwiń
Gość
Gość (19 października 2009 o 10:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
qwertas napisał:
Wszystko jest w porządku, dopóty dopóki ludzie okazujący miłosierdzie zwierzętom, potrafią także okazywać miłosierdzie ludziom. I nie chodzi mi tylko o pomoc bezdomnym czy chorym. Chodzi mi o ludzkie miłosierdzie względem wszystkich, zwykłe relacje, bo znam przypadki, że ktoś przygarnia wszystkie zwierzęta i trąbi na lewo i prawo jak je kocha, a jeśli chodzi o relacje międzyludzkie to idzie jak tajfun i pali za sobą wszystkie mosty.



A wiesz dlaczego? Bo to zazwyczaj od ludzi a nie od zwierząt dostaje się najwięcej kopniaków w d... Zwierzę kocha bezinteresownie, człowiek niestety nie.
Osoby które są wrażliwe na krzywdę czy to ludzką czy zwierzęcą nigdy nie przejdą obojętnie obok kogoś kto potrzebuje ich pomocy.
Rozwiń
qwertas
qwertas (19 października 2009 o 09:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko jest w porządku, dopóty dopóki ludzie okazujący miłosierdzie zwierzętom, potrafią także okazywać miłosierdzie ludziom. I nie chodzi mi tylko o pomoc bezdomnym czy chorym. Chodzi mi o ludzkie miłosierdzie względem wszystkich, zwykłe relacje, bo znam przypadki, że ktoś przygarnia wszystkie zwierzęta i trąbi na lewo i prawo jak je kocha, a jeśli chodzi o relacje międzyludzkie to idzie jak tajfun i pali za sobą wszystkie mosty.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!