sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lublin

Kręta droga do hipermarketu

Dodano: 3 lipca 2003, 10:00

Zatrzymany przez prokuraturę Jacek R., biznesmen z Lublina, był w przeszłości zaangażowany w przygotowania do powstania hipermarketu przy al. Kraśnickiej - ustalili reporterzy Dziennika. Kierowana przez niego firma kompletowała dokumentację, żeby inwestycja mogła ruszyć.

Sprawa zmiany planu zagospodarowania przestrzennego terenu przy al. Kraśnickiej tak, by mógł tam powstać hipermarket, już dwa razy była przedmiotem obrad lubelskiej Rady Miasta. Kiedy radni głosowali nad tym w maju, uchwała przepadła. Wówczas poparł ją tylko jeden z 31 radnych. Od głosowania wstrzymał się m.in. "prezydencki” klub Prawo i Rodzina, przeciwko głosowało 17 radnych.
Miesiąc później, w zeszłą środę, po ponownym wprowadzeniu pod obrady projektu uchwały przez prezydenta Andrzeja Pruszkowskiego, poparło ją 17 radnych (Prawo i Rodzina, Lubelskie Forum Samorządowe, Samoobrona i 2 radnych z SLD), przeciwko było 10 (głównie z SLD), a 4 wstrzymało się od głosu. Dzięki temu przy al. Kraśnickiej możne powstać hipermarket spożywczy. Inwestycją tą jest zainteresowana brytyjska sieć Tesco.

Jest nagranie

Tuż przed zeszłotygodniowym głosowaniem Jarosław Urban, działacz Samoobrony, właściciel sklepów i kamienic, powiedział dziennikarzowi radia Eska, że ma nagranie rozmowy z propozycją łapówki za poparcie uchwały. Wiedział też o tym poseł Józef Żywiec z Samoobrony, który zadzwonił do radnego Romana Szota.
- Wiedziałem ze słyszenia, że jest taka kaseta i są próby przekupstwa. Nic bliżej na ten temat nie wiem - mówi Dziennikowi Żywiec, przyznając, że chciał, żeby Szot zagłosował przeciw.
Urban potem jednak nabrał wody w usta i nic nie chciał mówić o sprawie. Powiedział o tym dopiero w prokuraturze we wtorek. Tuż po przesłuchaniu zapadła decyzja o zatrzymaniu Jacka R.
- Uzasadniał to materiał dowodowy oparty na odebranych w tej sprawie zeznaniach - mówi Cezary Maj, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie.
Prokuratura zapowiada, że dzisiaj przeprowadzi wobec Jacka R. dalsze czynności procesowe.

Przygotowywał dokumenty

Jacek R. do kwietnia ub. roku był prezesem Lubelskiego Towarzystwa Ziemskiego. LTZ już nie istnieje. Jego prawnym spadkobiercą jest Inwest FS. - Nic nas nie łączy z inwestycją przy al. Kraśnickiej - zastrzega Mirosław Sopoćko, prezes Invest FS. - A na temat pana R. nie będę się wypowiadał.
Za prezesury w LTZ Jacek R. miał jednak sporo wspólnego z planowaną budową przy al. Kraśnickiej. - LTZ wykonywało usługę na rzecz Lubelskiego Towarzystwa Nieruchomości polegającą na nadzorze prawnym i organizacyjnym przyszłej inwestycji. Sprowadzało się to do uzyskania pozwolenia na budowę tam hipermarketu branży motoryzacyjnej - przypomina Sopoćko. - Po zakończeniu procedury, w lecie ubiegłego roku, wygasły wszelkie kontakty między firmami.
- W czasie ubiegania się o pozwolenie na budowę LTZ miało prawo do dysponowania gruntami i na ich rzecz takie pozwolenie zostało wydane - tłumaczy Arkadiusz Mroczek, dyrektor Wydziału Budownictwa i Administracji Budowlanej UM w Lublinie. - Później pozwolenie zostało przeniesione na Lubelskie Towarzystwo Nieruchomości.
Działka, gdzie ma powstać hipermarket, jeszcze niedawno należała do miasta. Jesienią 2001 r. została sprzedana po przetargu Bogusławowi Śniegockiemu z Warszawy. Za 2,1 ha miasto dostało 5 mln 350 tys. zł (przy cenie wywoławczej 5,2 mln zł). Na sprzedaż działki zgodę wyrazili radni.

To pomówienia

Wczoraj zarząd miejskiej organizacji SLD spotkał się z miejskimi radnymi klubu tej partii. Jednym z tematów miały być ostatnie wydarzenia w Radzie Miasta. Jacek Czerniak, szef Klubu Radnych SLD-UP głosy, że któryś radny z SLD przyjął łapówkę za poparcie uchwały, nazywa pomówieniami. - Nie słyszałem o żadnych naciskach - podkreśla.
W specjalnym oświadczeniu SLD podkreśla, że radni sojuszu głosowali zgodnie ze swoimi przekonaniami i nikt z nich nie działał pod jakimkolwiek naciskiem lub presją z zewnątrz. "Domagamy się ukarania winnych korupcji, o ile taka miała miejsce” - czytamy w oświadczeniu.
Także Andrzej Pruszkowski, prezydent Lublina, który od kilku dni przebywa w Brukseli na posiedzeniu Komitetu Regionów Unii Europejskiej, jest zbulwersowany tą sprawą: Jestem zszokowany, że coś takiego mogło mieć miejsce. Jakiekolwiek próby wywierania nacisku na radnych, jeśli do nich doszło, są oburzające - powiedział nam wczoraj.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO