poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Krzczonów: Wielkie siekanie i kiszenie kapusty

Dodano: 6 grudnia 2015, 20:47
Autor: Paweł Puzio

Fot. Paweł Puzio i Jerzy Wójcik<br />
Fot. Paweł Puzio i Jerzy Wójcik

Romek Kaczmarczyk i Stefan Myszak dali popis siekania kapusty

W sobotę, Pierwszy Festiwal Kwaszeniaków i Kiszeniaków w Krzczonowie rozpoczął się przyjazdem wasąga pełnego kapusty.

– Przywieźliśmy około 200 kilogramów kapusty w główkach – mówi Elżbieta Wójcik, prezes Polskiej Izby Produktu Regionalnego. Kilkudziesięciu kilogramowa partia twardych jak kamień główek kapusty wylądowała na scenie, w specjalnej beczce. Ostre jak brzytwa topory w rękach Romka Kaczmarczyka i Stefana Myszaka szybko pocięły kapustę.

– Cięcie kapusty toporami wymaga wprawy. Jak szybko tniemy beczkę? To zależy od kapusty. Jak jest twarda, to można się trochę napocić – mówi Romek Myszak.

– Każdy z naszych gości mógł bezpłatnie sprawdzić, jak smakuje lokalna, kiszona kapusta, ogóreczek i jabłko. Po gratisowe zestawy degustacyjne ustawiała się kolejka smakoszy – dodaje Jerzy Wójcik, szef Cechu Rzemiosł Spożywczych w Lublinie, który wspólnie z gminą Krzczonów zorganizował sobotnią imprezę.

Gdy siekanie zostało zakończone, do akcji ruszyły bose stopy. Co odważniejsi ochoczo zrzucali obuwie, myli nogi i hop do beczki z posiekaną kapustą. – Chodzi o to, aby jak najmocniej udeptać kapustę. Potem tylko żytnia mąka i można kisić. Bez grama soli. Taka kapusta jest palce lizać – dodaje Alina Myszak z Kocudzy.

Na stoiskach za kilka złotych można było spróbować specjałów z 38 różnych kramów. Były mięsa, lokalne wypieki, ryby marynowane na sposób japoński i wiele innych smakołyków.

W międzyczasie toczyła się także rywalizacja w wielu konkursach i quizach.

– Pierwszy festiwal okazał się niezwykle udany: 38 wystawców i tłumy ludzi – podkreśla Jerzy Wójcik. – Już myślimy, aby w przyszłym roku, oczywiście, w Krzczonowie zorganizować jeszcze większą imprezę, ale już o zasięgu ogólnopolskim.

Czytaj więcej o: krzczonów
Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 grudnia 2015 o 10:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
za tłum to robiła tam pani W. z wiadomej restauracji, gabarytowo pasowała.
Rozwiń
Gość
Gość (6 grudnia 2015 o 21:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fajna imprezka, warto było pokatulać się prawie 50 km. Jedni sprzedawali inni częstowali. Trochę ludzi było ale "tłumów" jak napisał autor nie widziałem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!