wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Ksiądz Isakowicz-Zaleski ma milczeć jak grób

  Edytuj ten wpis

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski obiecał nam, że wyjawi informacje o agentach w sutannach, także z Lubelszczyzny. Byliśmy umówieni wczoraj na spotkanie. Ale wcześniej krakowska kuria metropolitarna zamknęła mu usta.


O komunikacie kurii zrobiło się głośno we wtorek wieczorem. - Ponieważ dotychczasowe wypowiedzi księdza w mediach wywoływały zgorszenie wiernych, wpływały niszcząco na wspólnotę Kościoła i wypaczały obraz kapłana katolickiego, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski otrzymał polecenie powstrzymania się od wszelkich publicznych wypowiedzi, zwłaszcza w środkach społecznego przekazu, na temat kontaktów i współpracy niektórych duchownych z Służbą Bezpieczeństwa PRL - stwierdził w komunikacie ks. Piotr Majer, kanclerz kurii.
Jednym z argumentów zamknięcia ust duchownemu było to, że jego postępowanie przypomina działalność inkwizytora, niemiłosiernego i bezwzględnego oskarżyciela.
Choć po tym zakazie ksiądz przestał rozmawiać z mediami, nam udało się z nim skontaktować. - Jestem zaszokowany - mówił we wtorek w nocy. - Prędzej spodziewałbym się, że dach się zawali w moim domu, niż to że kuria wyda taką decyzję.
• Czy jej powodem może być książka, którą złożył ksiądz w wydawnictwie? To w niej zostają ujawnione nazwiska duchownych, którzy współpracowali z SB?
- Podejrzewam, że może to mieć związek.
• Podporządkuje się ksiądz decyzji kurii?
- Na razie nie będę się wypowiadał. Ale prędzej czy później będziemy mogli porozmawiać.
Jak ustaliliśmy, w maszynopisie książki, którą ks. Isakowicz-Zaleski złożył w poniedziałek w Wydawnictwie "Znak”, pojawiają się także wątki z Lubelszczyzny. Figuruje w niej kilku duchownych, którzy współpracowali lub kontaktowali się z SB. - Są to osoby, które żyją i nadal pełnią posługę kapłańską - mówi nasz informator.
Arleta Kubicka

Kim jest ks. Isakowicz-Zaleski

Był kapelanem hutniczej "Solidarności”. Jako zwolennik ujawnienia prawdy o współpracownikach SB w Kościele, pod koniec maja zamierzał ogłosić wyniki swoich prac badawczych. Od dłuższego czasu zbierał materiały na temat antykościelnej działalności SB w Krakowie w latach 1980-1989. Wycofał się z podania tych informacji po piśmie, które otrzymał od kardynała Stanisława Dziwisza. Metropolita krakowski udzielił duchownemu upomnienia kanonicznego. Po kilku spotkaniach Dziwisz zmienił zdanie i wyraził zgodę na ujawnienie nazwisk, ale wraz z potwierdzającymi to dokumentami. Książka ks. Isakowicza-Zaleskiego ma zostać wydana w październiku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!