środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Kto pogubił ważne dokumenty?


Nie wiadomo gdzie podziała się apelacja od wyroku w głośnej sprawie. Chodzi o orzeczenie skazujące dwóch nastolatków za wrzucenie trzynastolatki
do Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie. Jeśli odwołanie się nie odnajdzie, nie będzie można zaostrzyć kar. Sprawa wyszła na jaw wczoraj.


Joasia, uczennica Gimnazjum nr 8 w Lublinie, zginęła w połowie czerwca ub. roku. Przyszła z kolegami nad zalew. Dwóch z nich chwyciło ją za ręce i wrzuciło do wody. Dziewczynka krzyczała, że nie umie pływać. Po chwili zniknęła pod powierzchnią. Przypadkowi mężczyźni znaleźli ją dopiero po 10 minutach.
Tego samego dnia uczennica zmarła w szpitalu. Wyrok zapadł w kwietniu br. Sąd uznał, że nastolatkowie nieumyślnie spowodowali śmierć dziewczynki i umieścił ich w poprawczaku. Ale obaj zostali w domu, bo wyrok został zawieszony.
Wczoraj Sąd Okręgowy w Lublinie miał się zająć rozpatrzeniem odwołań. Adwokaci domagają się uniewinnienia. Do zamieszania doszło, gdy prokurator stwierdził, że również i on wniósł apelację. Domaga się w niej ostrzejszego potraktowania nastolatków. Miał jej odpis w swoich aktach.
- W aktach sądowych nie ma żadnego śladu, żeby taka apelacja wpłynęła
- mówi tymczasem Barbara du Chateau, rzecznik Sądu Okręgowego
w Lublinie.
Prokuratura powinna złożyć apelację w ciągu dwóch tygodni od otrzymania uzasadnienia wyroku. Jeśli nie udowodni, że to zrobiła, sąd uzna, że jej odwołania w ogóle nie było. A wówczas do rozpoznania zostaną tylko apelacje obrońców i zgodnie z kodeksem karnym nastolatkom nie będzie można zaostrzyć wyroków.
Andrzej Lepieszko, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie, zapewniał wcześniej, że prokuratura w tej sprawie apelację złożyła. - Wszystko wyjaśnimy w przyszłym tygodniu - zapowiedział wczoraj. (er)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!