czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Kto pozwolił im się tłuc

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 maja 2007, 19:19
Autor: Dominik Smaga

Przez pół nocy robotnicy z centrum Plaza hałasowali na budowie, nie dając spać lokatorom pobliskich kamienic.

Wezwana na miejsce policja stwierdziła, że robotnicy mogą zakłócać ciszę nocną, bo mają na to zgodę. Sęk w tym, że urzędnicy nic o takim pozwoleniu nie wiedzą.

- To było coś potwornego. Jeden wielki huk - mówi Grażyna Maik, mieszkanka kamienicy przy ul. Grottgera. - Przez to wszystko muszę brać silne leki nasenne. A i tak mam dobrze, bo moje okno nie wychodzi bezpośrednio na budowę.
W niedzielną noc robotnicy rozłożyli się w wąskiej uliczce między Plazą a rzędem kamienic przy ul. Skłodowskiej. Mimo ciszy nocnej, pracowali w najlepsze. - Zza okien dobiegały odgłosy walenia młotkami w blachę i pił elektrycznych. Budowali jakieś wielkie litery - skarży się nasz Czytelnik. Około godz. 2 w nocy postanowił wezwać policję. Mundurowi mu odmówili. - Dyżurny spod 997 powiedział, że patrol już tam był, a robotnicy mają z Urzędu Miasta zgodę na pracę w nocy i dlatego nie może nic zrobić.
- Pierwsze zgłoszenie mieliśmy o godzinie 23. Na miejscu okazało się, że robotnicy mają pozwolenie, uprawniające ich do prowadzenia prac przez całą dobę - informuje Magdalena Jędrejek z Komendy Miejskiej Policji. - Dlatego później patrol nie został wysłany.
Próbowaliśmy ustalić, kto dał zgodę na nocne hałasy. - Na pewno nie był to żaden z wydziałów Urzędu Miasta - mówi Mirosław Kalinowski z biura prasowego Ratusza. - My zwyczajnie nie mamy takich kompetencji.
- To nie my. I w ogóle pierwsze słyszę o takim pozwoleniu - mówi Stanisław Bicz, szef Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. O sprawie nic nie wiedzą też służby zajmujące się walką z hałasem. - Nie znam takiego rodzaju pozwolenia - stwierdza Leszek Żelazny, szef Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Jakim pozwoleniem zasłaniali się robotnicy, nie wie nawet... komenda policji. - Nie dowiem się tego dzisiaj, bo tych funkcjonariuszy nie ma dziś na służbie, a zapiski w notatnikach nie są aż tak szczegółowe - mówi Jędrejek.
Szef budowy centrum Plaza nie przyznaje się do nocnych hałasów. - Mówi pan, że robili z blachy jakieś litery? To nie jest nasz zakres prac. To robiła firma Movement - odpowiada Wojciech Matraszek. - Mnie nikt nie pytał, czy może hałasować w nocy, a i tak bym mu odpowiedział, że zgodnie z polskim prawem tego robić nie wolno.
Z firmą Movement nie udało nam się wczoraj skontaktować.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!