niedziela, 19 lutego 2017 r.

Lublin

Kto zapłaci najwięcej za śmieci: samotni, czy wielodzietni?

Dodano: 18 grudnia 2012, 19:26
Autor: DOMINIK SMAGA

Rada Miasta musi ustalić stawki do końca roku. Inaczej zrobi to za nią wojewoda (Karol Zienkiewicz/a
Rada Miasta musi ustalić stawki do końca roku. Inaczej zrobi to za nią wojewoda (Karol Zienkiewicz/a

W środę radni mają ustalić opłaty za wywóz śmieci. Prezydencki projekt stawek naukowcy z politechniki nazywają absurdalnym. A opozycja straszy 600-proc. podwyżkami

1 lipca ma wejść w życie nowy system odbioru odpadów. Śmieci staną się własnością gminy i to ona zleci ich odbiór płacąc tym, co ściągnie od nas jako "opłatę śmieciową”. Ustalając jej stawkę musi wybrać jeden z czterech mechanizmów: od osoby, od zużycia wody, od gospodarstwa lub od powierzchni gospodarstwa.

Prezydent proponuje dwa ostatnie warianty. W wariancie zależnym od powierzchni miesięczna stawka wynosiłaby 65 gr/m-c/mkw od lokali mniejszych niż 40 mkw. W tych do 80 mkw. stawka wynosiłaby 56 gr, a w większych – 44 gr. To stawki dla segregujących śmieci. Inni płaciliby 89 gr za mkw. niezależnie od wielkości lokalu. W wariancie "stawka od gospodarstwa” opłata wynosiłaby 32 zł/m-c od segregujących śmieci i 44 zł od pozostałych.

W środę radni mają wybrać stawkę. We wtorek PiS zażądało wycofania projektów z obrad i skonsultowania ich z mieszkańcami. Twierdzą, że dla osób samotnych nowe stawki to nawet 6-krotna podwyżka.

– Osoba płacąca teraz rocznie 84 zł, płaciłaby 384 zł – wylicza Sylwester Tułajew, szef klubu PiS. Ale nie mówi, jaki mechanizm i jakie stawki winien zaproponować prezydent. Podaje za to obecne opłaty z blokowisk: SM Czechów średnio 5,31 zł/osobę/m-c, SM "Czuby” 7 zł, RSM Motor 4,43 zł.

Sęk w tym, że Rada Miasta musi ustalić stawki do końca roku. Inaczej zrobi to za nią wojewoda.

– Nie ma mowy o wycofaniu projektów, a opłaty są obliczone na granicy pokrycia kosztów – odpowiada Krzysztof Żuk, prezydent miasta. I dodaje, że funduszy ma starczyć też na wywóz śmieci, które dotąd trafiały do lasów. Zastrzega, że nie może użyć innych mechanizmów liczenia opłaty niż jeden z czterech ustawowych, a stawkę od osoby wyklucza jako nieprzyjazną wielodzietnym.

Na więcej pozwolić ma zmiana ustawy, nad którą pracuje parlament (ma poszerzyć wybór metod i przesunąć start systemu na 2014 r.), ale póki jej nie ma, trzeba trzymać się tego prawa, które jest. – Po nowelizacji wrócilibyśmy do sprawy – deklaruje Żuk.

Prezydenckie propozycje skrytykowała w specjalnej uchwale Rada Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Lubelskiej. Jeden wariant nazywa absurdalnym, drugi kuriozalnym.
Czytaj więcej o:
Gość
lubi
wiesss
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 stycznia 2013 o 17:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozwiń
lubi
lubi (6 stycznia 2013 o 20:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ty wsiochu nie rób takich błędów ......... nasz prezydent jest super
Rozwiń
wiesss
wiesss (6 stycznia 2013 o 20:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no to ladnie wzglada na to ze na wsi gdzie trzeba zwozic smieci bedzie taniej niz w miescie gdzie jeden blok to taj jak cala wiec i wszystkie smieci w jednym miejscu .... brawo panie prezydencie znalazles sobe niszla dojna krowe
Rozwiń
firo
firo (6 stycznia 2013 o 16:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najtańsze śmieci w Trzebieszowie

Stawki tzw. podatku śmieciowego w gminie Trzebieszów będą wyjątkowo niskie. Za odpady segregowane każdy mieszkaniec zapłaci 3 zł miesięcznie.
Za śmieci nieposegregowane trzeba już zapłacić 9 zł. – To i tak najtaniej w całym województwie – cieszy się wójt Krzysztof Woliński. Dodaje, że jest to możliwe dzięki dobrze funkcjonującemu zakładowi segregacji śmieci, działającemu w ramach Międzygminnego Związku Komunalnego z siedzibą w Międzyrzecu Podlaskim, do którego należy gmina.
System segregacji odpadów sprawdza się w gminie Trzebieszów już od pięciu lat. – Dla gospodarstw domowych segregujących śmieci gmina zakupiła kontenery, które raz na dwa miesiące są nieodpłatnie odbierane przez spółkę z Siedlec. Mieszkańcy, którzy nie chcą segregować śmieci, muszą się o pojemniki zatroszczyć sami – wyjaśnia wójt. Rocznie gmina za odbiór odpadów segregowanych płaci ok. 30 tys. zł. Nie będzie musiała również, w myśl nowych przepisów „ustawy śmieciowej”, ogłaszać przetargu. – Mamy dobrą cenę. Możemy za grosze odebrać śmieci od ludzi i ustawodawca nie będzie nas zmuszał do przetargów – mówi wójt.
Do Międzygminnego Związku Komunalnego należą gminy Międzyrzec Podlaski, Drelów, Zbuczyn oraz – jako jedyna z powiatu łukowskiego – gmina Trzebieszów. Gdy latem z MZK wystąpiło miasto Międzyrzec Podlaski, działalność związku stanęła pod znakiem zapytania. – Rozwiązanie MZK spowodowałoby, że musielibyśmy sprzedać zakład segregowania śmieci – mówi Woliński, który zastąpił na stanowisku przewodniczącego związku burmistrza Międzyrzeca Artura Grzyba. Nowy szef zabiega, aby związek zyskiwał kolejnych członków. Prowadzi rozmowy z gminami powiatu łukowskiego – Adamowem, Staninem, Wolą Mysłowską, Krzywdą
– oraz miastem Stoczek Łukowski. Jego zdaniem byłoby to z korzyścią i dla gmin, i dla związku. – Bo im więcej zbierzemy odpadów segregowanych, tym więcej zarobimy, a tym mniej zapłacą mieszkańcy – tłumaczy.
– Przystąpienie do związku to jedna z możliwości, którą bierzemy pod uwagę – potwierdza Krzysztof Kazana, wójt gminy Stanin. W pozostałych gminach również trwają poszukiwania rozwiązań, które będą korzystne dla mieszkańców.
Aneta Franczuk
a.franczuk@slowopodlasia.pl
Rozwiń
ironia
ironia (6 stycznia 2013 o 16:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
miasto zrzuca na samotnych finansowanie pomocy rodzinom wielodzietnym i w dodatku ustala jakies chorendalne stawki to wszystko jest chore, może pan prezydent zapytalby ludzi a nie tylko swoich zaleznych samorzadowcow, kazdy powinien placic za siebie a nie jakis ryczalt
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24