poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Kto zgwałcił 12-latkę? Psycholog nie wydał opinii

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 listopada 2011, 13:03

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

Psycholog jeszcze raz będzie rozmawiał z dziewczynką, która zeznała, że zgwałcili ją trzej starsi koledzy. Do gwałtu miało dojść w szkole.

Szkolny monitoring niczego takiego nie nagrał, dlatego opinia psychologa, czy dziewczynka mówi prawdę, jest w tej sprawie zasadnicza .

Co do tego, że była gwałcona, nie ma wątpliwości. Potwierdziła to lekarka z Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie, do której pod koniec października 12-latka przyszła z matką. Pani doktor natychmiast zawiadomiła prokuraturę.

I matka, i córka zeznały, że do gwałtu miało dojść w szkole – jednej z lubelskich podstawówek. Dziewczynka wskazała na trzech uczniów ze starszej klasy. Powiedziała, że wciągnęli ją do toalety dla chłopców. Mówiła też o zaroślach w pobliżu szkoły.

Ale film ze szkolnego monitoringu nie potwierdził jej relacji.

– Dokładnie sprawdziliśmy nagrania. Nic takiego, o czym mówi ta uczennica, nie miało w szkole miejsca – podkreśla dyrektorka podstawówki.

Śledczy nabrali wątpliwości, czy dziewczynka mówi prawdę. Dlatego zlecili badanie psychologiczne. Specjalista rozmawiał z 12-latką tydzień temu. Wczoraj miała być gotowa jego opinia. Nie była.

– Biegła psycholog będzie badać dziewczynkę jeszcze raz. Uznała, że potrzebuje więcej czasu – mówi Dorota Kawa, prokurator rejonowy w Lublinie. Od tej opinii zależy dalsze śledztwo.

Jeśli psycholog stwierdzi, że zeznania dziecka są wiarygodne (co będzie oznaczało, że można wierzyć w jej wersję o gwałcie w szkole), sprawa trafi do sądu rodzinnego. Sąd przesłucha wtedy m.in. wskazanych przez nią chłopców.

Jeżeli jednak psycholog uzna, że dziewczynka może nie mówić prawdy, sprawa pozostanie w prokuraturze.

– Wtedy my będziemy szukali tego, kto jej to zrobił – zapowiada prokurator Kawa.
Duże wątpliwości budzi udział w całej sprawie konkubenta matki 12-latki. Mężczyzna pojawił się w szkole kilka dni po gwałcie.

– Wtargnął na teren szkoły i próbował wciągnąć trzech wskazanych przez dziewczynkę chłopców do samochodu – mówi dyrektorka. – Zgłosiliśmy to policji.

Okazało się, że konkubent jest poszukiwany europejskim nakazem aresztowania za pobicie w Austrii. Mężczyzna trafił do tymczasowego aresztu. Teraz czeka na deportację.

Prokurator Kawa mówi oględnie: – Prokuratura musiała założyć wszelkie możliwe warianty. A zwłaszcza, czy nie można rozważać odpowiedzialności osoby dorosłej. (MB)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!