niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Lekarskie protesty wymiotły pacjentów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 czerwca 2007, 16:11
Autor: EWA STĘPIEŃ

Pierwsze piętro szpitala przy al. Kraśnickiej. Tu, przy gabinetach specjalistów codziennie kłębią się tłumy . Ale nie dziś. Na krzesełku siedzi samotnie Zdzisław Majewski.

• Lekarzy nie będzie. Strajkują - przysiadamy się do mężczyzny.
- Mój będzie na bank. Musi być. Jest onkologiem, a ci nie strajkują - zapewnia. - Przyszedłem na konsultacje. Pytałem, czy będzie. Ma być.
• Dobrze, że strajkują? - pytamy.
- Bardzo dobrze. To co rząd z nimi robi, to rozbój w biały dzień - twierdzi. - Malowałem mieszkanie kardiologowi ze szpitala kolejowego. Wie pani, ile on zarabia? 1200 złotych na rękę. Popieram ich protest.
Na drzwiach w szpitalu porozlepiano kartki z komunikatem: "Strajk. Praca na oddziałach szpitalnych, jak w dzień świąteczny, są tylko lekarze dyżurni. Poradnie specjalistyczne nie przyjmują pacjentów w ogóle”.
Lekarzy nie ma, ale gabinety są otwarte. Zostały same pielęgniarki. - Jesteśmy po to, żeby informować tych co o strajku nie wiedzą - mówi Lucyna Jakubowska z poradni laryngologicznej. - Ale pustki na korytarzu świadczą, że większość pacjentów o strajku wiedziała. A tych co nie wiedzieli, odsyłamy do rejestracji, gdzie mogą wizytę przełożyć.

W rejestracji ruch jest niewielki. - Przepisujemy na pierwszy wolny termin - usłyszeliśmy. - Problemów nie ma.
Badań też nikt nie robi. Aparaty rentgenowskie wyłączono. Z diagnostyką trzeba poczekać do poniedziałku. Na oddziałach szpitalnych zostali sami lekarze dyżurni albo ordynatorzy. Planowych operacji nie ma.
- Nie byłem dziś w szpitalu - telefonujemy do dra Andrzej Ciołko, urologa z tego szpitala oraz przewodniczącego szpitalnego związku lekarzy. - Ale nie odpoczywałem. Byłem w izbie lekarskiej. Jest dużo spraw do załatwienia.
Anna Zmysłowska, dyrektor szpitala ds. medycznych podsumowuje strajkowy dzień: - Grubo ponad sto lekarzy nie pracuje, ale nic się złego nie dzieje. Nikomu krzywda się nie stała - mówi. - Pacjenci dowiedzieli się z mediów o strajku i dziś nie przyszli. Karetki pogotowia omijają nasz szpital. Wiozą chorych gdzie indziej.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!