środa, 7 grudnia 2016 r.

Lublin

Lekarstwa na każdą kieszeń?

Dodano: 26 lutego 2002, 21:41

Jest już nowa lista leków refundowanych – ustalili wczoraj reporterzy Dziennika. Ministerstwo Zdrowia ujawni ją 10 kwietnia. Ale już teraz wiemy, że będzie na niej mniej leków zagranicznych, a więcej polskich. Dla pacjenta oznacza to, że tańszych

Do tzw. leku refundowanego pacjent dopłaca od 20 proc. do 50 proc. Resztę pokrywa budżet państwa, poprzez kasy chorych. Nowy wykaz, który ministerstwo ogłosi 10 kwietnia br., ma ograniczyć wydatki państwa na leki.
– Skreśliliśmy leki pielęgnacyjne lub mało istotne w leczeniu – mówi Renata Furman, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia. – Dotychczasowy wykaz liczył wiele tomów nie zmienianych od 3 lat.
Nad wykazem pracowała tajna komisja. Tajna dlatego, aby nie dopuścić do nacisków firm farmaceutycznych. – Reprezentantów samorządu aptekarskiego w niej nie ma – mówi Marian Mikulski, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Lublinie.
– W komisji są reprezentanci różnych dziedzin medycyny – odpowiada R. Furman. – Ułożyli wykaz, który zaspokoi potrzeby pacjentów z różnymi schorzeniami.
Potrzeby zagranicznych koncernów także? – Do tej pory interesy firm polskich były na wykazie słabo reprezentowane. To się zmieni – tłumaczyła R. Furman.
Będzie więcej leków polskich, które są tańsze od zagranicznych. Może więc poprawi się pacjentom. W tej chwili 32 proc. z nich nie realizuje recept, bo nie ma pieniędzy. – Większość to osoby starsze – mówi Henryka Muda, kierowniczka apteki przy ul. Hipotecznej w Lublinie. – Jeżeli zdecydują się na lek, to biorą jedno opakowanie. Leków prawie nie kupują ludzie młodzi, utrzymujący rodziny. Nawet przepisanych przez lekarza antybiotyków.
Jest też drugie dno sprawy. Pacjentów nie stać na leki, bo lekarze wypisują drogie, zagraniczne farmaceutyki zamiast tańszych polskich.
– Przedstawiciel firmy prezentuje lek – mówi lekarz specjalista. – Proponuje układ. Za przepisanie określonej liczby opakowań można wyjechać na sponsorowaną wycieczkę zagraniczną, szkolenie. Lekarzom z klinik proponuje się wykład o leku i zapłatę od 500 zł do tysiąca złotych.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO