poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lekarz zaniechał, kobieta zmarła. Jest wyrok

Dodano: 18 kwietnia 2013, 13:30

Kobieta została przewieziona do szpitala MSWiA przy ul. Grenadierów, gdzie tego dnia dyżurował Andrz
Kobieta została przewieziona do szpitala MSWiA przy ul. Grenadierów, gdzie tego dnia dyżurował Andrz

Andrzej K. nie jest winny nieumyślnego spowodowania śmierci pacjentki. Choć błąd popełnił – uznał w czwartek lubelski sąd.

29 czerwca 2010 r. mieszkankę Lublina zaczął boleć brzuch. Kobieta wezwała pogotowie. Lekarze stwierdzili, że powinna trafić pod opiekę specjalistów. Przewieziono ją do szpitala MSWiA przy ul. Grenadierów, gdzie tego dnia dyżurował Andrzej K. Na jego polecenie pacjentka została poddana m.in. badaniu USG. Rozpoznano u niej wodobrzusze i gęsty płyn w jamie otrzewnej.

Na drugi dzień lekarz kazał wypisać pacjentkę do domu. Po kilku godzinach kobieta znów źle się poczuła. Wezwała karetkę. Tym razem lekarzom nie udało się jej pomóc. Kobieta zmarła. Przyczyną śmierci okazało się do zapalenie otrzewnej. Biegli stwierdzili, że kobiety w tym stanie nie należało wypisywać do domu. Cały czas powinna być objęta diagnostyką.

Prokuratura oskarżyła Andrzeja K. o to, że naraził pacjentkę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i o nieumyślne spowodowanie jej śmierci. Groziło mu do 5 lat więzienia. Oskarżony nie przyznał się do winy.

W czwartek lubelski Sąd Rejonowy wydał wyrok w tej sprawie, ale zmienił kwalifikację czynu. Sąd uznał, że lekarz dopuścił się zaniechania. Pełniąc dyżur lekarski wypisał do domu i zaprzestał dalszej diagnostyki pacjentki, która miała takie wyniki badań. W ten sposób nieumyślnie naraził kobietę na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia.

– Sąd uznał, że postępowanie Andrzeja K. nie miało wpływu na skutek w postaci śmierci pacjentki – wyjaśnia Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. Mówiąc w skrócie: popełnił błąd, ale bezpośrednio nie jest winny nieumyślnego spowodowania śmierci, bo na to mogły mieć wpływ również inne rzeczy.

Postępowanie wobec lekarza, decyzją sądu, zostało warunkowo umorzone na dwa lata. Mężczyzna ma też wpłacić 4 tys. zł na Fundusz pomocy pokrzywdzonym oraz pomocy postpenitencjarnej. Poniesie też 17 tys. zł kosztów sądowych.
Czytaj więcej o:
mordotymoja
lekarz
Pre
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mordotymoja
mordotymoja (18 kwietnia 2013 o 20:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety w sądach sądzą sie adwokaci i pieniądze.Sprwiedliwość nic nie ma tu do rzeczy.Lekarz wykonał wyrok na pacjentce .Szybka operacja uratowałaby życie .Litości i sprawiedliwości .
Rozwiń
lekarz
lekarz (18 kwietnia 2013 o 19:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
plyn w jamie brzusznej i on wysyla pacjentke do domu ?!!
Az trudno uwierzyc,ze decyzje podjal lekarz ! Nawet pielegniarka nie zrobila by takiego bledu.
Karygodny blad za ktory rodzina powinna dostac minimum 1 mln a lekarz zakaz wykonywania zawodu na
przynajmniej rok i ponowny egzamin .
Rozwiń
Pre
Pre (18 kwietnia 2013 o 19:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo ciekawy wyrok ! Przecież jest wyraźnie napisane " Biegli stwierdzili, że kobiety w tym stanie nie należało wypisywać do domu. Cały czas powinna być objęta diagnostyką" i " Pełniąc dyżur lekarski wypisał do domu i zaprzestał dalszej diagnostyki pacjentki, która miała takie wyniki badań" !!!
Inaczej mówiąc, to tak jakby kierowca samochodu w którym są niesprawne hamulce zgłosił się do serwisu naprawy i po stwierdzeniu uszkodzonych hamulców usłyszał od serwisanta :jedź dalej, na którymś drzewie lub pod tirem napewno się zatrzymasz !!! Wyrazy współczucia dla rodziny i dla nas, że za nasze pieniądze wykształcono takiego lekarza i sędziów wydających takie wyroki !!!
Rozwiń
ew
ew (18 kwietnia 2013 o 14:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powinien stracić pracę. Zdecydowanie.
Rozwiń
salo(no)wa
salo(no)wa (18 kwietnia 2013 o 13:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie jest winny choć błąd popełnił....
A ja uważam że jest winny.Po to się uczył (chyba słabiutko) i otrzymał prawa leczenia oraz pobiera wysokie uposażene,więc powinien solidnie zająć się pacjentami.A dyrektora szpitala należy pociągnąć "za konsekwencje" że zatrudnia niedouków i w dodatku wystawia takich na dyżury.Szczęście w nieszczęściu że w tym dniu było tylko jedno śmiertelne zejście u tego koniowała
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!