sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Lekarze będą pracować krócej. Ucierpią pacjenci. "To zdezorganizuje pracę"


– Protest w nowej odsłonie jest zagrożeniem dla płynności obsady dyżurów – nie ukrywają w SPSK4 w Lublinie<br />
– Protest w nowej odsłonie jest zagrożeniem dla płynności obsady dyżurów – nie ukrywają w SPSK4 w Lublinie

Lekarze-rezydenci rezygnują z głodówki. W zamian będą pracować maksymalnie 48 godzin tygodniowo, co może zdezorganizować pracę w szpitalach i pozbawić pacjentów pełnej opieki

W poniedziałek rezydenci zakończyli głodówkę, ale nie przerywają protestu. Zamierzają wypowiadać tzw. klauzulę opt-out, która pozwala pracować dłużej od obowiązujących norm. Oznacza to, że lekarze będą pracować maksymalnie 48 godzin tygodniowo, co przełoży się na 2–3 dyżury w miesiącu. Dotychczas pracowali w wymiarze 48–72 godziny tygodniowo, a czasem nawet większym.

W proteście wezmą udział nie tylko rezydenci. – Sądzę, że przyłączą się do niego wszyscy lekarze. Chcemy to zrobić w jednym czasie. Na wypowiedzenie klauzuli zostanie prawdopodobnie wyznaczony konkretny dzień – mówi Jakub Kosikowski z Porozumienia Rezydentów, który pracuje w szpitalu przy al. Kraśnickiej w Lublinie. – Jest to planowane na koniec listopada. To pomysł Naczelnej Rady Lekarskiej, żeby pokazać, jak duże są braki kadrowe, z którymi rząd nic nie robi.

Jakie będą skutki takiego protestu? – Uderzy to bardzo w organizację pracy w szpitalu i układanie dyżurów. W szpitalu powiatowym w Garwolinie, gdzie ostatnio klauzulę wypowiedziało zaledwie trzech lekarzy rezydentów, upadł cały grafik – mówi Kosikowski. – W mniejszych szpitalach wystarczy, że klauzulę wypowie 2–3 lekarzy i to zdezorganizuje pracę.

– W naszym szpitalu pracuje zaledwie kilku rezydentów. Jeśli jednak przyłączą się do nich inni lekarze i zaczną masowo wypowiadać klauzulę, będziemy mieli duży problem, gdyż nie zapewnimy takiej opieki, jak teraz. Problem będzie szczególnie z dyżurami wieczornymi w święta czy weekendy – przewiduje Marek Kos, dyrektor SPZOZ w Kraśniku. – Spowoduje to obniżenie dostępności do świadczeń, ale też wpłynie na opiekę nad pacjentami, którzy zostaną bez nadzoru lekarskiego.

– Taki protest jest zagrożeniem dla płynności obsady dyżurów, zwłaszcza jeśli lekarze mieliby wypowiadać klauzulę w jednym czasie. Dotychczas mieliśmy jednak informację od związkowców, że żadna akcja nie jest wymierzona w dyrekcję szpitala i mamy nadzieję, że nadal to obowiązuje – mówi Marta Podgórska, rzeczniczka SPSK4 w Lublinie i zaznacza: W momencie, kiedy akcja będzie dotyczyła większej liczby lekarzy, dyrektor stanie przed problemem związanym z organizacją pracy. Odbierzemy to więc jako akcję wymierzoną w dyrekcję.

Rzeczniczka dodaje, że szpital będzie musiał podjąć działania dotyczące sytuacji kryzysowych. – Mamy pewne wewnętrzne procedury w takich przypadkach, trudno jednak na razie powiedzieć, jak protest wpłynie na naszą sytuację i jakie konkretne działania podejmiemy – mówi Podgórska. – Pewną rezerwę upatrujemy w nauczycielach akademickich. Bardzo dużo lekarzy pracuje też na kontrakcie, gdzie nie obowiązuje klauzula opt-out. Na tym jest oparty między innymi szpitalny odział ratunkowy.

Dlaczego protestują

Rezydenci domagają się wzrostu nakładów na ochronę zdrowia, do poziomu 6,8 proc. PKB, w szybszym tempie niż proponuje rząd (w ciągu trzech lat, a nie do 2025 roku – red.), chcą także powołania zespołu, który zająłby się analizą i renegocjacją zapisów ustawy regulującej minimalne wynagrodzenia pracowników ochrony zdrowia oraz podwyższenia swoich wynagrodzeń do 1,05 średniej krajowej.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(31) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 listopada 2017 o 12:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Każdy lekarz niestety ale ma początki swoich karier lekarskich, aby zdobywać doświadczenie trzeba przejść przez trudne początki. A mało doświadczonemu rezydentów trudno odrazu płacić po 3000 tys na rękę, skoro jego wiedza jest ciut mniejsza od starszych kolegów. A wodomo im większy ich starz pracy tym większe wypłaty, a z czasem i prywatne gabinety
Rozwiń
Gość
Gość (1 listopada 2017 o 11:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo dobrze niech w końcu naród ciemny zobaczy i poczuje jaka jest prawda- nie ma lekarzy a tym co są trzeba dziękować ze chcą obsługiwać taki motłoch ( patrz komentarze niżej)
Rozwiń
Gość
Gość (1 listopada 2017 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo dobrze. takiemu gamoniowi rezydentowi na pewno nie powierzył bym opieki nad swoim zdrowiem.
Rozwiń
Gość
Gość (1 listopada 2017 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już widzę jak lekarzynki bo jeszcze daleko im do tego by być lekarzem , zauważa się to szczególnie po wizytach u lekarza, zrezygnują z dodatkowych dyżurów czy przyjmowania pacjentów w prywatnych gabinetach. Ogarnął ich taki szał szpanowania, otaczania się blichtrem i mania wielkości że prędzej padną na pysk niż zrezygnują z dodatkowej kasiory.
Rozwiń
Gość
Gość (1 listopada 2017 o 07:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
powinni rozpędzić ich na cztery wiatry, niech pokażą pity a wszyscy zobaczą jaka jest prawda, ponadto ile lewuchy?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (31)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!