czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Lekarze mieli wolne, nikt nie powiadomił pacjentów. "Mama czekała na wizytę pół roku"

Dodano: 18 sierpnia 2015, 15:11

Poradnie zamknięte mimo umówionych wizyt. Pacjenci, którzy 14 sierpnia przyszli do przychodni przy szpitalu wojewódzkim przy al. Kraśnickiej w Lublinie i powiatowym szpitalu w Kraśniku odeszli z kwitkiem. Lekarze mieli wolne.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Do lekarza nie dostała się między innymi 68-letnia pacjentka poradni kardiologicznej wojewódzkiego szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Kobieta czekała na tę wizytę pół roku.

– Mama ma problemy z poruszaniem się, jest po dwóch operacjach kręgosłupa i ma chore serce. Dodatkowo był upalny dzień, ale taki był termin wizyty więc musiała pojechać – relacjonuje córka pacjentki w liście, który trafił do naszej redakcji. - Na miejscu okazało się, że gabinety są zamknięte. Nie było nikogo, kto mógłby udzielić informacji. W końcu w rejestracji, za kratą, pomiędzy innymi informacjami mama zauważyła kartkę, że 14 sierpnia jest w przychodni dniem wolnym od pracy.

Dodaje, że nikt nie uprzedził o nieaktualnym terminie wizyty. – Każda szanująca siebie jak i swoich pacjentów przychodnia po pierwsze nie rejestrowałaby wizyt na dzień wolny od pracy. Po drugie w takim przypadku wypadałoby zadzwonić do pacjenta z informacją o nieaktualnym terminie i przerejestrować na inny, a tak się nie stało! – oburza się nasza Czytelniczka. – W ten sposób mama została z niczym, bo nie ma wyznaczonego nowego terminu wizyty. Nie jest jedyną osobą w takiej sytuacji, gdyż po przychodni błądzili inni zdezorientowani pacjenci.

Wzięła urlop

Skarżą się też pacjenci przychodni przy szpitalu powiatowym w Kraśniku. – Na wizytę u specjalisty
czekałam trzy tygodnie. Na miejscu okazało się, że poradnie i rejestracja są zamknięte na głucho. Na izbie przyjęć dowiedziałam się, że poradnie i administracja nie pracują, bo szpital odbiera wolne za 15 sierpnia – denerwuje się nasza Czytelniczka z Kraśnika. – Nikt nie zadzwonił aby odwołać wizytę, nikt mnie nie uprzedził o tym jak zapisywałam się na wizytę. Nie było też informacji o dniu wolnym - ani na stronie szpitala, ani też starostwa. Mój urlop szlag trafił, wizytę też, ale kogo to obchodzi!

Jak zapewnia dyrekcja obu placówek, pacjenci, którym w ubiegły piątek przepadła wizyta zostaną zarejestrowani na nowy termin w ciągu kilku dni.

Zarejestrowana na 14 sierpnia

– Prawdopodobnie pacjentka została zarejestrowana na 14 sierpnia jeszcze przed zarządzeniem dyrektora szpitala o dniu wolnym. Jeśli się do nas zgłosi, zostanie zarejestrowana w ciągu maksymalnie tygodnia, podobnie jak inni pacjenci, którzy są w takiej sytuacji – zapewnia Adam Umer, kierownik przychodni w szpitalu przy al. Kraśnickiej. – Informowaliśmy pacjentów telefonicznie o tej zmianie, być może pacjentka nie odbierała telefonu. Informacja była też na stronie internetowej szpitala i w przychodni.

W ciągu kilku dni mają być też zarejestrowani pacjenci przychodni w Kraśniku. – Zostaną zarejestrowani w dogodnym dla nich terminie, żeby nie musieli tracić urlopu
na wizytę – obiecuje Marek Kos, dyrektor SPZOZ w Kraśniku. – Musiał wystąpić jakiś błąd
po jednej lub po drugiej stronie. Pacjenci mogli nie odbierać telefonu, albo pracownik przychodni źle zapisał numer. Informacja o dniu wolnym była też w budynku.

acei
Gość
Gość
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

acei
acei (19 sierpnia 2015 o 12:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ludzie, o co w ogole chodzi? Wszyscy narzekacie na lekarzy a jak tylko sie ktory zle poczuje albo jego starsza mama czy tata to od razu biegniecie do szpitala. To leczcie sie sami! Ze lapowkarze? W dzisiejszych czasach to margines. Media trabia o kazdym przypadku bledu lekarskiego (ktory tez czesto jest skutkiem posrednim lub bezposrednim zlej organizacji systemu) czy o jakiejs czarnej owcy ktora wziela lapowke i wszyscy mysla ze to norma. Zdecydowana wiekszosc lekarzy w Polsce nie zarabia 70 tys/mies. A ci ktorzy moze tyle zarabiaja nie wychodza ze szpitala. Zreszta kto komu broni zostac lekarzem? Za pozno? To poslac swoje dzieci. Ale zeby dostac sie w ogole na te studia nie wystarczy zdac matury na poziomie podstawowym na 30%. Co i tak jest dla duzej czesci nieosiagalne.

brawo za ten komentarz! 100% prawdy, ale niewygodnej dla żądnych taniej sensacji pismaków i butnej gawiedzi

Rozwiń
Gość
Gość (19 sierpnia 2015 o 10:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ludzie, o co w ogole chodzi? Wszyscy narzekacie na lekarzy a jak tylko sie ktory zle poczuje albo jego starsza mama czy tata to od razu biegniecie do szpitala. To leczcie sie sami! Ze lapowkarze? W dzisiejszych czasach to margines. Media trabia o kazdym przypadku bledu lekarskiego (ktory tez czesto jest skutkiem posrednim lub bezposrednim zlej organizacji systemu) czy o jakiejs czarnej owcy ktora wziela lapowke i wszyscy mysla ze to norma. Zdecydowana wiekszosc lekarzy w Polsce nie zarabia 70 tys/mies. A ci ktorzy moze tyle zarabiaja nie wychodza ze szpitala. Zreszta kto komu broni zostac lekarzem? Za pozno? To poslac swoje dzieci. Ale zeby dostac sie w ogole na te studia nie wystarczy zdac matury na poziomie podstawowym na 30%. Co i tak jest dla duzej czesci nieosiagalne.

W końcu ktoś mówi z sensem!

Rozwiń
Gość
Gość (19 sierpnia 2015 o 08:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie mogę tego słuchać : jestem biedny bo to, bo tamto. Jesteś biedny bo jesteś głupi i leniwy!!! Bierzecie sie do roboty to będzie was stać na wszystko!
Rozwiń
Gość
Gość (19 sierpnia 2015 o 08:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sorry pacjencie taki kraj jak sie nie podoba to zdychaj
Rozwiń
Gość
Gość (19 sierpnia 2015 o 07:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jajo jesteś troglodyta, nie rozumiesz słowa pisanego.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!