wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Lekarze nie dawali jej szans, ale rodzice się nie poddali. Pomóż Zosi wygrać kolejną bitwę

Dodano: 19 lipca 2016, 13:35

Walka o życie 8-miesięcznej Zosi Gawędy z Lublina o niestandardowym sercu zaczęła się już przed jej narodzinami. Mimo że lekarze praktycznie nie dawali dziecku szans na życie, rodzice się nie podali. 29 lipca dziewczynkę czeka kolejna operacja w niemieckiej klinice. Czasu jest niewiele, a pieniędzy na jej opłacenie jeszcze brakuje

Zosia to bardzo pogodna, spokojna i grzeczna dziewczynka – opisuje młodszą córeczkę Piotr Gawęda z Lublina. – Fizycznie – w porównaniu do rówieśników – wolniej rośnie. Jest malutka i drobna. Waży niecałe 5 kg, a ma prawie 8 miesięcy. Od 2 miesięcy nie jest już na sondzie. Je bardzo ładnie, ale i bardzo mało.

Dziewczynka choruje na bardzo rzadką wrodzoną wadę serca – zespół Ebsteina. Jej istotę stanowi nieprawidłowa budowa zastawki trójdzielnej. Wada zostały wykryta jeszcze podczas ciąży. Lekarze dawali dziecku 1 procent szans na przeżycie.

– Normalnie serce zajmuje 1/3 miejsca w klatce piersiowej. U Zosi zajmowało ponad 80 procent – opisuje tata chorej dziewczynki. – Przez to jej płuca były przyciśnięte. Zosia miała problemy z oddychaniem.

Rodzice się nie podali. Zaczęła się zbiórka pieniędzy na operację w niemieckiej klinice w Münster – do prof. Edwarda Malca. Tam też Zosia przyszła na świat poprzez cesarskie cięcie.

– 50 tys. euro to duża suma, ale do osiągnięcia. Myśleliśmy o kredycie, rodzina zaoferowała też pomoc. Poza tym bardzo dobrze przebiegała zbiórka poprzez portal Siepomaga – wspomina tata Zosi.

W dwunastym tygodniu życia dziewczynka przeszła pierwszą operacji. „To, z czym musieliśmy się zmierzyć przez te kilkanaście tygodni w Münster, zmieniło nas już na zawsze” – przyznają rodzice Zosi. „Było nam bardzo ciężko, byliśmy na skraju załamania i czuliśmy nadchodzący koniec sił. Teraz jesteśmy silniejsi, wiemy, że człowiek jest w stanie znieść wszystko. Widzieliśmy, jak nasza córka cierpi, jak bardzo ją boli rana po operacji, co chwilę na nowo rozcinana, jak zaintubowana płacze bez głosu, jak jej organizm uzależnił się od morfiny i jak bardzo się jej domagał. Byliśmy przy jej wszystkich załamaniach, kiedy jej serduszko zwalniało i ledwie biło oraz kiedy przyspieszało do 320 uderzeń na minutę i prawie wyskakiwało z piersi.”

W sumie w ciągu 4 miesięcy lekarze operowali serce Zosi jeszcze trzy razy. Początkowo lekarze walczyli, aby ocalić dwie komory serca dziewczynki. Mieli nadzieję, że prawa komora, bardzo mała, podejmie pracę. Tak się niestety nie stało.

– Ostatnia operacja była wstępem w kierunku serca jednokomorowego – mówi pan Piotr. – Po tej operacji stan Zosi się poprawił. Zaczęła radzić sobie oddechowo.

Niestety te kilka miesięcy spędzone na leczeniu w Niemczech spowodowały, że rodzina musiała się w klinice zadłużyć. – Do spłacenia mamy 80 tys. euro – podlicza tata Zosi. I dodaje: Mimo długu lekarze zgodzili się przyjąć nas ponownie.

Ponieważ przed Zosią jeszcze co najmniej dwie operacje. Na stronie Siepomaga cały czas trwa zbiórka na drugą operację. Jej termin jest wyznaczony na 29 lipca. Tymczasem brakuje jeszcze 10 tys. zł. Do tego jest jeszcze dług. – Pieniądze na operację i spłatę długu zbieramy równolegle – mówi pan Piotr. – Na Facebooku prowadzimy różne aukcje. Pomagają też bliscy. Ostatnio nasi znajomi zbierali na leczenie naszej córeczki podczas swojego ślubu. Zapowiedzieli gościom weselnym, aby zamiast kwiatów przekazali pieniądze na naszą Zosię.

Jak pomóc?

• Pieniądze można przekazać poprzez Fundację Siepomaga – www.siepomaga.pl/sercezosi2
• poprzez wpłatę na konto Fundacji Cor Infantis o numerze 86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z tytułem przelewu „Zosia Gawęda”
• można wysłać też SMSa na numer 72365, treść: S4089

Czytaj więcej o: pomoc
Użytkownik niezarejestrowany
nie ma glupich
derrr
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 lipca 2016 o 21:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy można przelać pieniądze bezpośrednio na konto rodziców, zamiast fundacji? Proszę o podanie konta. Chcę pomóc dziecku, a nie przy okazji fundacji.
Rozwiń
nie ma glupich
nie ma glupich (19 lipca 2016 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Aga napisał:
to apel do ludzi dobrych serc a nie do trolli takich jak np. dwie pierwsze wypowiadające się pseudo-twory czlowiecze.   a za PO to było inaczej? zahęcam jednak do otwarcia serc i portfeli ,a nie do rozliczania polityków, dzięki Nam Malutka moze żyć,
rząd od lat traktującp racujących ja idiotów pozbawił nas serc, takze w naszym kraju kapilalizm polega na tym kto w wuja kogo załatwi, ile da się ywdrzec i oszukać kogoś, na co ty liczysz, 
Rozwiń
derrr
derrr (19 lipca 2016 o 22:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
użytkownik niezarejestrowany napisał:
szkoda dziecka....ale to państwo (nfz) powinno pomóc.dziś,zamiast głosować za podwyżkami uposażeń dla nierobów zwanych (p)osłami,dla nieudaczników z rządu.....dla prezydenta (też nieudacznika) ,trzeba było takie piniądze przekazać dla ludzi wymagających pomocy (tak jak np. ta zosia).a już zupełnym nieporozumieniem jest przyznanie dożywotniej pensji żonie prezydenta.osoba jeszcze młoda-nie bedzie wiecznie prezydentową-emeryturę powinna dostawać (gdy wypracuje takie świadczenia)gdy ukończy planowane 60 lat.....jak widać,dzisiejsze ugrupowanie równo olewa ciepłym pisiem swój elektorat
pis robi po bożemu, widocznie tak bozia chce, a co do podwyżek, to przynajmniej oni coś robią, dobrze, źle ale robią, ale 500+ toś to *** pieniądze za darmo rozdawane za leżenie do góry jajami i to jest patologia, także jak chcesz zabioerac to tym co leżą i się ***ą 
Rozwiń
Gość
Gość (19 lipca 2016 o 18:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda, bo na temat tej zbiórki mam bardzo mieszane uczucia, ale nie chcę się tym publicznie dzielić. Ale po prostu czuję niesmak i tyle.
Rozwiń
Gość
Gość (19 lipca 2016 o 17:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na chwilę udostępnienia tego artykułu - Dzisiaj,19.07. 13:35, została zebrana CAŁA kwota na drugą operację. Gdzie była gazeta miesiąc temu, jak brakowało ponad 100 tysi? Ciekawe czy będzie promować zbiórkę pieniędzy na opłacenie pierwszego lub trzeciego pobytu w Munster. Dla Zosi dużo cierpliwości :-)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!