piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Lekarze wpadli w samozachwyt

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 kwietnia 2007, 12:05


Większość rodziców jest zadowolona z opieki w szpitalu dziecięcym. Ale nie do końca. Bo musieli płacić za jedzenie, leki, opatrunki.


5 procent przyznało się do wręczania podarunków i "darowizn” lekarzom.
- W badaniu satysfakcji wzięło udział 572 rodziców i pacjentów - mówi Tomasz Zieliński, pełnomocnik ds. zarządzania informacją w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie, który przeprowadził badania. - Odpowiedzi świadczą, że szpital postrzegany jest bardzo pozytywnie. Aż 98,2 proc. osób poleciłoby naszą placówkę rodzinie i znajomym.
Na początek pytanie o izbę przyjęć. Jak długo czekała pani/pan na przyjęcie? 30 proc. ankietowanych odparło, że do 15 minut. A 6,6 proc., że powyżej godziny. Zdaniem połowy rodziców, lekarze i pielęgniarki z izby byli życzliwi. Znikoma grupka oceniła ich podejście do pacjentów bardzo źle.
Przy wystawianiu noty lekarzowi prowadzącemu brano pod uwagę uważne słuchanie rodziców i pacjenta, wyrażanie się w sposób zrozumiały, dostępność w godzinach pracy, życzliwość. Około połowa ankietowanych wyraziła się o lekarzu bardzo dobrze. Tylko niecały procent - bardzo źle.
Pytano rodziców, czy musieli ponosić dodatkowe koszty. Ponad 40 proc. odpowiedziało - "tak”. Wydawali pieniądze na dodatkowe leki, opatrunki, środki higieniczne.
5 proc. przyznało się do prezentów i "darowizn” dla personelu. - To nie musiały być pieniądze. Jak ktoś przyniósł kwiaty, też odpowiedział twierdząco - zauważa Zieliński i podsumowuje: Wypadliśmy dobrze. Nic nie będziemy zmieniać.
- Jeśli robi się badania samemu sobie, pozostaje cień niedosytu, co do bezstronności. Żeby ograniczyć błędy i wątpliwości do minimum najlepiej byłoby zlecić ankietowanie agencji zewnętrznej - studzi dobre samopoczucie szpitala socjolog Mariusz Gwozda. (step)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!