środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Lekarze z Lublina leczyli 18-letnią Angelikę na raka. Ale nie tego

  Edytuj ten wpis

Lekarze z niemieckiej kliniki twierdzą, że Angelika Żelazko była leczona w lubelskim DSK na inny nowotwór niż ma w rzeczywistości. Doktorzy z Lublina bronią się: Obie choroby są podobne.

– Po szczegółowych badaniach w klinice w Hamburgu okazało się, że córka ma mięsaka Ewinga, a nie neuroblastomę, na którą była leczona w Polsce. Nie chcę nikogo oskarżać, ale jesteśmy zdruzgotani! – nie ukrywa Marek Żelazko, ojciec chorej na raka Angeliki.

Przypomnijmy. Nastolatka zachorowała w 2007 roku. Diagnoza lekarzy z Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie brzmiała: nowotwór złośliwy miednicy małej (neuroblastoma).

Po trzech latach terapii szans na jej leczenie w Polsce już nie było. Dlatego rodzice zaczęli szukać pomocy za granicą. Na ich prośbę zareagowała klinika w Hamburgu. Po wpłacie 20 tys. euro (rata za pierwsze dwa tygodnie) Angelika trafiła do Niemiec, gdzie przeprowadzono szczegółowe badania.

Okazało się, że nastolatka cierpi nie na neuroblastomę, a na mięsaka Ewinga. Lekarze zalecili przeprowadzenie od 3 do 6 cykli chemioterapii dostosowanej specjalnie dla niej.

– Na razie zapłaciliśmy klinice 40 tys. euro, a całe leczenie ma kosztować około 200 tys. euro. Nie mamy takich pieniędzy. A kolejne 10 tys. euro muszę wpłacić do piątku – ubolewa Żelazko.

DSK zapewnia, że diagnoza została postawiona zgodnie z najwyższymi standardami.

– To patomorfolodzy pod mikroskopem oceniają tkankę pobraną od pacjenta do badań i oni wydają ostateczną diagnozę. Rozpoznanie potwierdził ośrodek we Wrocławiu, który również pobrał wycinek do badań – podkreśla prof. Jerzy Kowalczyk, kierownik Kliniki Hematologii, Onkologii i Transplantologii Dziecięcej w DSK.

Jego zdaniem nie można przesądzać, że diagnoza Hamburga jest prawdziwa. Podkreśla też, że trzy lata temu możliwości diagnostyczne były inne niż obecnie.

– To jest ta sama grupa nowotworów, bardzo złośliwych i bardzo mało zróżnicowanych. Mają mało cech, które je identyfikują. Do tej grupy należy zarówno Mięsak Ewinga, jak i neuroblastoma – wyjaśnia prof. Kowalczyk. – W przypadku obu nowotworów terapia jest zbliżona. Zaleca się maksymalnie silną chemioterapię. Są wprawdzie trochę inne cykle leczenia, ale leki stosuje się te same.

Innego zdania jest prof. Alicja Chybicka, kierownik Katedry i Kliniki Transplantologii Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Akademii Medycznej we Wrocławiu.

– Neuroblastoma i Sarkoma–Ewinga są dwoma różnymi typami nowotworów złośliwych. Zakładają zupełnie inne programy leczenia. Złe rozpoznanie choroby to błąd histopatologa – mówi Alicja Chybicka. – Jednak terapie w obydwu przypadkach nie wykluczają się.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
tvn24
***
Gość
(49) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

tvn24
tvn24 (23 października 2010 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto jeszcze nie widział tego materiału,niech zobaczy:
http://www.tvn24.pl/0,1679027,0,1,kosztowna-nadzieja-na-zycie-andzeliki,wiadomosc.html
Oceńcie sami wypowiedź rzeczniczki O.Śmiać się z tego co mówi czy płakać nad jej głupotą i ciemnotą?Mogła się chociaż przygotować do programu i poczytać lub popytać lekarzy,na temat nowotworów,bo przecież zielonego pojęcia o tym nie ma!"Przez 3 lata mogły się wytworzyć inne komórki nowotworowe"-parodia!!!A przez te trzy lata to Angelika była zamknięta w piwnicy i nikt badan jej żadnych nie robił?Co Pani wogóle mówi?!Raz na początku ktoś popełnił błąd w diagnozie i tak to już ciągnięto przez cały ten czas,by nie robić "szumu" wokół Angeli z nadzieją,że tajemnicę zabierze do grobu.A jednak wszystko się wydało,dzięki bogu i teraz każdy umywa ręce od winy i odpowiedzialności.Ale Angela wam pokaże,jak Martyna pokazałaż,że Bóg jest po jej stronie.
Rozwiń
***
*** (22 października 2010 o 18:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiecie co?To straszne,że tak się stało,ale oczernianie wszystkich lekarzy jest nie w porządku.Ktoś jest winien,ale od wskazania winnego są odowiednie organy prawa i to one powinny to robić,a nie my.Znam wszystkich lekarzy z tego oddziału i wierzcie mi,że wasze wypowiedzi są bezpodstawne i krzywdzące,a do tego wywołują wielką panikę i strach w rodzicach innych tam leczonych dzieci.Moje dziecko jest leczone na chorobę nowotworową już długi czas.Początek leczenia przypada akurat w czasie sprawy z Martyną Kruk.Wiecie co wtedy czułam?Jak się bałam,czy aby moje dziecko jest właściwie leczone?Niepewność i strach o życie dziecka nie dawała spokoju.Lepiej było sprawdzić,bo może akurat też popełniono jakąś pomyłkę,albo leczą niewłaściwie?I co się okazało?Dwie niemieckie kliniki,jedne z najlepszych,na podstawie przesłanych dokumentów,potwierdziły rozpoznanie choroby jak również potwierdziły,że prowadzone jest właściwe leczenie.
My mogliśmy to zrobić,ale większość rodziców może nie ma znajomości czy możliwości finansowych.Teraz żyją w strachu śledząc losy Angeli i czytając wasze straszące komentarze.Nie dość,że drżą o życie własnego dziecka,to jeszcze o właściwą diagnozę i zastosowane leczenie.
Proszę zastanówcie się co piszecie,bo łatwo jest kogoś oczernić,ale trudniej zwrócić twarz.
Ja jestem i będę do końca życia wdzięczna "TYM" LUBELSKIM LEKARZOM,bo ONI uratowali moje dziecko,a wieszcie mi,że stan był już bardzo ciężki ze względu na zaawansowanie choroby i nie dający większych nadziei na przeżycie.
Dziękuję WAM,bo mam za co!!!Dziękuję za życie mojego dziecka!!!
Rozwiń
Gość
Gość (22 października 2010 o 15:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
myslem ze wiecej nie bedzie takich pomylek bo az strach no tak to nie dziecko od profesorow tylko [size="7"][/size]Angelika
Rozwiń
.
. (20 października 2010 o 15:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='???' date='20 październik 2010 - 10:29 ' timestamp='1287563357' post='364830']
nie boicie sie tam miec dzieci pomylajcie do klinik niemieckich zeby sprawdzily diagnoze dzieci z tej kliniki ja bym sie ala tam dziecko leczyc angeliko myslem ze cie wylecza w hamburgu masz tyle szczesia ze nie jestes w Polsce ratujcie dzieci z tej kliniki
[/quote]
Mam rozumieć,że Pan/i zasponsoruje leczenie zagraniczne tych wszystkich chorych dzieci?!
O matko!Gdzie jest rozum co niektórych?????????????????????
Rozwiń
Kasia
Kasia (20 października 2010 o 14:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
posłuchajcie, to nie jest wcale wina lekarzy onkologów, tylko jeśli już patomorfologów. A co do kliniki i lekarzy to są to wspaniali ludzie, którzy naprawdę bardzo dobrze leczą. Jestem tego przykładem i nie tylko ja bo mnie akurat wyleczyli z najcięższej białaczki. I proszę was nie wypisujcie takich głupot! Owszem źle leczyli Angelę, ale to nie ich wina. Dostali taki wynik biopsji i według tego wyniku badania ja leczyli. A że badanie przeprowadzone było źle lub niedokładnie, to jest wina laboratorium i tylko laboratorium!! Mocno wierzę w to, że Andzi uda się pokonać chorobę .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (49)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!