poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Lekarze ze skazą już na wolności

  Edytuj ten wpis

Jacek J., znany chirurg ze szpitala przy ul. Jaczewskiego, wyszedł pod koniec ubiegłego tygodnia z aresztu. Wolnością cieszy się też Marek G., kierownik kliniki okulistyki Akademii Medycznej. Co ich czeka w pracy? Dziś na ten temat wypowie się kolegium rektorskie AM.

Chirurg odsiedział dwa miesiące. Za kratki trafił w połowie lipca, po pijackim rajdzie samochodem przez centrum Lublina. Jakby tego było mało, wygrażał pistoletem mężczyźnie, który chciał mu zabrać kluczyki i uniemożliwić jazdę. Na dodatek okazało się, że w domu ma cały arsenał nielegalnej broni, m.in. niemiecki pistolet maszynowy z czasów drugiej wojny światowej. Jacek J. chce się dobrowolnie poddać karze. Uzgodnił już z prokuratorem, że ma dostać dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć i 9 tys. zł grzywny. Ostateczna decyzja należy do sądu.
Od kilku dni na wolności jest też profesor Marek G., kierownik Kliniki Okulistyki Akademii Medycznej w Lublinie. Wyszedł z aresztu po wpłaceniu 50 tys. zł poręczenia. Za kratki trafił przed miesiącem. Został zatrzymany w swoim prywatnym gabinecie. Chwilę wcześniej wziął od pacjenta chorego na zaćmę 2,5 tys. złotych łapówki za przyśpieszenie operacji. Lekarza aresztował Sąd Rejonowy. Doktor odwołał się, a Sąd Okręgowy zamienił areszt na poręczenie i zakaz opuszczania kraju.
Doktorzy byli zatrudnieni na etatach Akademii Medycznej w Lublinie.
– We wtorek na temat ich dalszej pracy wypowie się kolegium rektorskie – mówi Włodzimierz Matysiak, rzecznik AM.
Jacek J. po wyjściu na wolność poprosił o miesięczny urlop. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, przestanie być nauczycielem akademickim. Skazanie go jest tylko formalnością, a w Akademii Medycznej nie możne uczyć wykładowca z wyrokiem. Chirurgowi pozostanie praca na etacie szpitalnym. Marek G. ma zostać zawieszony w czynnościach kierownika kliniki. Będzie mógł tam pracować jako zwykły lekarz. Pozostanie też nauczycielem akademickim. Może się to zmienić dopiero po wyroku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!