środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Listy dłużników pokryły się kurzem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 stycznia 2005, 21:48

Prawnicy Zarządu Nieruchomości Komunalnych – zamiast kierować sprawy do sądu – wysyłali najemcom kolejne wezwania do zapłaty. Jeśli już występowali z pozwami, to bardzo często były wadliwe. I wysyłane nawet po blisko dwóch latach.

Takie są wyniki wewnętrznej kontroli przeprowadzonej w ZNK przez Urząd Miasta. Dotyczyła działalności w roku 2003. Z czynszem zalegało wówczas około 8 tysięcy najemców, w tym również przedsiębiorców. Łącznie byli winni miastu blisko 30 milionów złotych. Ale prawnicy ZNK nie kwapili się, by pieniądze odzyskać. – Nie we wszystkich przypadkach występowali na drogę sądową, ograniczając się tylko do wysyłania przez kilka lat wezwań do zapłaty – mówi Remigiusz Mądzik, kierownik zespołu kontroli w Kancelarii Prezydenta Miasta.
To nie jedyny grzech prawników ZNK. Kontrola wykazała również, że często rezygnowali z ustalania, czy dłużnik rzeczywiście jest bez grosza. Okazało się również, że prawnicy ZNK ignorowali polecenia przełożonych. – Wielokrotnie występowali do sądu z pozwem wyłącznie o nakazanie opróżnienia lokalu, chociaż należało także wnieść pozew o zwrot zaległych opłat – stwierdza Mądzik.
W ZNK szwankowała nie tylko dyscyplina. Także organizacja pracy. Osoby zajmujące się sprawami czynszowymi na bieżąco sporządzały wykazy dłużników, którzy powinni stanąć na sali rozpraw. Takie listy trafiały na biurka radców prawnych. Ale zamiast w sądzie znalazły się na samym dnie ich szuflad.
– Na 63 sprawy o zwrot należności w 38 przypadkach zostały złożone do sądu w terminie powyżej dwóch miesięcy od daty wniosku o wszczęcie postępowania sądowego – przyznaje Mądzik. Ale w raporcie z kontroli są lepsze „kwiatki”. Jeden z pozwów trafił do sądu dopiero po... 22 miesiącach.
– To tylko uchybienia – tłumaczy Zbigniew Załoga, dyrektor ZNK. Do zawartych w kontroli zastrzeżeń nie chce się odnieść. – Zanim powiem coś prasie, najpierw udzielę wyjaśnień prezydentowi miasta. A na to mam jeszcze czas.

Nasz komentarz


A gdybym pisał ten tekst przez dwadzieścia dwa miesiące? Nie mam takiego komfortu. I nie narzekam. Przez chwilę nawet zazdrościłem prawnikom ZNK bezstresowej pracy. Ale przestałem. Bo mieszkańcy Lublina, którzy ze swych podatków utrzymują miejskich prawników, muszą ciężko pracować. Nie umiałbym spojrzeć im w oczy biorąc pieniądze za taki „pośpiech”. Zwyczajnie spaliłbym się ze wstydu.
Dominik Smaga
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!