wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

LKJ nie zapłacił czynszu za wrześniową dzierżawę terenów nad Bystrzycą

  Edytuj ten wpis
Autor: Dominik Smaga

LKJ (Jacek Świerczyński/ Archiwum)
LKJ (Jacek Świerczyński/ Archiwum)

Nie zapłacił, bo MOSiR nie wystawił mu faktury. Do jej wystawienia nie ma podstawy, bo klub nie podpisał umowy dzierżawy. I w LKJ nie ma kto jej podpisać.

Lubelski Klub Jeździecki przez lata gospodarzył na miejskich gruntach nad Bystrzycą nie płacąc za nie miastu ani grosza. Było to możliwe na podstawie umowy użyczenia, która wygasła z końcem sierpnia. Miasto postanowiło jej nie przedłużać i przekazać teren swojej spółce – Miejskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji, pozostawiając mu decyzję co do dalszej przyszłości LKJ.

MOSiR zaproponował klubowi następujący układ: dzierżawa do końca czerwca 2014 r. i czynsz dokładnie taki, jaki MOSiR płaci miastu – 2 tys. zł miesięcznie, czyli 2 grosze za metr kwadratowy. – Nie chcemy na tym zarabiać – deklarował miesiąc temu Zdzisław Hołysz, prezes miejskiej spółki.

Ale jeszcze tego samego dnia kierowniczka Lubelskiego Klubu Jeździeckiego zapowiedziała, że klub nie będzie w stanie płacić takich pieniędzy. – To kompletnie nierealne. Będziemy rozmawiać z każdym, z kim się da, by nie pobierać od nas pieniędzy przynajmniej do chwili, gdy klub będzie stać na jakiś czynsz – mówiła Monika Kozicka-Gradziuk, kierownik klubu.

Pierwszy miesiąc, gdy LKJ nie może korzystać z terenu za darmo już minął. Ale klub za dzierżawę nie płaci.

– Jeszcze nie wystawiliśmy faktury za wrzesień – przyznaje Miłosz Bednarczyk, rzecznik Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. I dodaje: – Sprawa jest bardziej skomplikowana. Klub ustnie zaproponował nasze warunki, wysłaliśmy umowę do podpisu, ale nadal nie dostaliśmy jej z powrotem. Bez tej umowy nie możemy wystawić faktury. Gdy dostaniemy podpisany dokument niezwłocznie wystawimy fakturę, rzecz jasna od września.

Sęk w tym, że nie ma kto podpisać umowy. Klub formalnie nie ma prezesa, bo ten zrezygnował ze stanowiska. – Nowy jest już wybrany, ale musi jeszcze zostać zarejestrowany – mówi Kozicka-Gradziuk. Nie chce nawet zdradzać nazwiska nowego prezesa. Dodaje też, że klub "jest jeszcze w trakcie rozmów z MOSiR-em”.

Miejska spółka zapowiada nowy plan dla terenów nad Bystrzycą, wiadomo jednak, że nadal miałyby się tam znajdować atrakcje dla miłośników koni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ha
Monika
WiarUS
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ha
ha (9 października 2013 o 14:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Prezes reprezentuje od chwili wybrania go, a nie rejestracji, bo LKJ nigdzie prezesów rejestrować nie musi, tylko dane podaje do ewidencji miasta. Umowy też podpisywać może od razu. Pod wnioskiem zmiany danych w ewidencji też się już podpisuje jako prezes.

Rozwiń
Monika
Monika (7 października 2013 o 21:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A może autor tego tekstu przestałby pisać niesprawdzone informacje bo troszkę niepoważne jest tak wprowadzać w błąd czytających ludzi.

Rozwiń
WiarUS
WiarUS (7 października 2013 o 14:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Żeby było jasne, jestem całym sercem za LKJem, ale jeśli to prawda co piszą.......jaja sobie robicie? myślicie, ze będą Was błagać żebyście tam zostali?

Wierzysz rzecznkowi MOSiR bardziej niż przedstawicielowi fundacji? Zapytaj więc czy MOSiR zapłacił podatki i lepiej nie sprawdzaj, a tylko wierz na słowo ;)

Ps. Nie tak dawno ten sam rzecznik zapewniał, że sytuacja finansowa jego firmy jest znakomita, Informował o tym media w sytuacji kiedy straty i zobowiązania za ubiegły rok rozrachunkowy przekroczyły prawie 10 milionów złotych.

Rozwiń
ja_sama
ja_sama (7 października 2013 o 09:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Żeby było jasne, jestem całym sercem za LKJem, ale jeśli to prawda co piszą.......jaja sobie robicie? myślicie, ze będą Was błagać żebyście tam zostali?

Rozwiń
Paweł
Paweł (7 października 2013 o 07:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"niezwłocznie wystawimy fakturę, rzecz jasna od września" nowy prezes będzie mógł podpisać umowę z dniem kiedy został wybrany, czyli np. 1 października to fakturę wystawią na październik, o wrześniu mogą zapomnieć.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!