środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Lód na ulicach, gips na rękach i nogach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 stycznia 2003, 20:36

W cenie były wczoraj dobre buty. Takie, które się nie ślizgają. Szklanka na chodnikach zrobiła się w południe. Chwilę potem w ruch poszły bandaże i gips w szpitalach.

Między godz. 8 a 15 do izby przyjęć szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie trafiło kilkanaście osób. W tym ponad dziesięć z urazami rąk, nóg, głowy. Wszyscy się poślizgnęli i upadli na oblodzonych chodnikach. -Byłam na przejściu dla pieszych - opowiada kobieta. - Zobaczyłam, że jedzie samochód. Kierowca próbował hamować, ale było ślisko i sunął wprost na mnie. Zdołał się zatrzymać, ale ja ze zdenerwowania straciłam równowagę i runęłam. Podparłam się ręką. Trzeba ją prześwietlić. Pełne ręce roboty miał Roman Gawęda, ortopeda dyżurujący w izbie przyjęć szpitala przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. - Zagipsowaliśmy kilkanaście osób - mówił. - Taki gips to nie byle co.
Na udo lub bark waży 2 kilo.
Piesi poruszali się, jak umieli, byleby tylko uniknąć upadku. Nawet na czworakach. Niektórzy schodzili z oblodzonych, nie posypanych solą lub piaskiem chodników na jezdnie, gdzie lód był rozjeżdżony przez samochody. Kierowcy też byli ostrożni. Jeździli 35-40 km na godzinę.
(step)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!