niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Lodowate kaloryfery w siarczysty mróz, na Kalinowszczyźnie pękła rura (zdjęcia)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 grudnia 2009, 18:32

Gigantyczna awaria sieci ciepłowniczej w Lublinie. Kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców nie miało dziś po południu i wieczorem ogrzewania i ciepłej wody.

– Mój mąż jest po operacji. Nie czekamy, aż naprawią. Jedziemy do rodziny na LSM – mówiła po południu pani Jadwiga z ul. Tumidajskiego. Gdy wróciła z pracy o godz. 15.30, kaloryfery w jej domu już nie grzały.

– Nie wiem jak, ale jakoś trzeba się będzie w nocy grzać. Nie miało się kiedy zepsuć, tylko przed najzimniejszą nocą tej zimy. Ma być minus 20 stopni – dodaje pan Andrzej z ul Kleeberga.

Jego sąsiad, pan Dionizy, był spokojniejszy. – W latach 60. przy minus 30 stopniach kąpałem się w przerębli. Nie takie mrozy się przeżywało, więc i teraz przeżyjemy.

Nie wszystkim było jednak do śmiechu. W Lubelskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej, Pogotowiu Ciepłowniczym i Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej "Motor” urywały się wczoraj telefony. Dzwonili mieszkańcy Kalinowszczyzny.

Nic dziwnego. Tuż po południu LPEC wyłączył ogrzewanie całej dzielnicy. Bez ciepłej wody w kranach i przy zimnych kaloryferach pozostało kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców m.in. z osiedli: 40-lecia, Niepodległości, 30-lecia, Kolejarz i ul. Turystycznej.

Powód? Awaria rury między ul. Kalinowszczyzna a Towarową. – To rura zasilająca magistralę. Musieliśmy wyłączyć całą sieć w tamtym rejonie – tłumaczy dyżurny lubelskiego Pogotowia Cieplnego.

– Wyłączenie było konieczne po to, by zlokalizować awarię i próbować ją naprawić – wyjaśnia Edward Wąsik, dyrektor techniczny LPEC.

– Prace są bardzo trudne. Woda wylała się na powierzchnię. Ma bardzo wysoką temperaturę, trudno cokolwiek robić – podkreśla dyżurny pogotowia. – Na dworze jest minus 15 stopni, a woda w sieci ma ponad 120 stopni – mówi Paweł Okapa z LPEC, który nadzorował prace na miejscu awarii. To właśnie różnica temperatur była prawdopodobną przyczyną awarii.

Do uszkodzonej rury udało się dostać przed godz. 16. – Oddzieliliśmy wadliwy odcinek – tłumaczy Okapa. – To pozwoli z powrotem włączyć sieć do części osiedli. W przypadku pozostałej części Kalinowszczyzny, m.in. po drugiej stronie ul. Lwowskiej, na razie to niemożliwe. Najpierw musimy usunąć awarię.

Czyli część osób zostanie bez ciepłej wody i ogrzewania na całą noc? – Jest taka obawa – przyznaje dyrektor Wąsik.

Ok. godz. 17 ciepło zaczęło wracać do mieszkańców os. 40-lecia, Niepodległości i 30-lecia. Gdy kończyliśmy pisać ten tekst, ogrzewania wciąż nie mieli mieszkańcy południowej Ponikwody i części os. Kolejarz. Łącznie to kilka tysięcy osób.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
pancio
hub
Gość
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pancio
pancio (19 grudnia 2009 o 20:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kornik napisał:
Ty Dziadu z bydgoskiej wsi...


yyyyyyyyyy ???
z mrozu się popitoliło w łebku ??
y?
Rozwiń
hub
hub (19 grudnia 2009 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
woda może mieć 120 stopni Celsjusz??


może - to tylko kwestia cisnienia
Rozwiń
Gość
Gość (19 grudnia 2009 o 01:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
woda może mieć 120 stopni Celsjusz??
Rozwiń
kornik
kornik (18 grudnia 2009 o 22:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pancio z WIELKIEGO miasta napisał:
chomiki zapieprzajo to grzejo



Ty Dziadu z bydgoskiej wsi...
Rozwiń
pancio z WIELKIEGO miasta
pancio z WIELKIEGO miasta (18 grudnia 2009 o 21:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kornik napisał:
Krzemieniecka 1 - juz grzeja !!!!!


chomiki zapieprzajo to grzejo
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!