środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Lodowisko przy Al. Zygmuntowskich ma kiepską nawierzchnię

Dodano: 15 grudnia 2009, 20:45
Autor: (mb)

Jazda na łyżwach na miejskiej ślizgawce przy Al. Zygmuntowskich przypomina jazdę po wertepach. Lód jest zryty i są koleiny – alarmuje pan Tomasz, jeden z naszych Czytelników. Powód? Tafla jest odświeżana zbyt rzadko.

– Na Globusie rolba (maszyna do odświeżania lodu – przyp. red.) jeździła co godzinę. Tam jazda była znacznie bardziej bezpieczna i przyjemna – podkreśla nasz Czytelnik.

– Lodowisko na Zygmuntowskich jest czyszczone maksymalnie dwa razy dziennie. Jazda na łyżwach przypomina jazdę po wertepach. Bardzo ciężko się jeździ, ponieważ lód jest zryty i są koleiny.

– Nie ukrywam, że to problem, którego do końca nie da się rozwiązać – przyznaje Mariusz Szmit, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sporku i Rekreacji, który zarządza lodowiskiem przy Al. Zygmuntowskich.

Zdaniem Szmita, mamy do czynienia z "kwadraturą koła”. – Z jednej strony klienci bardzo chwalą sobie elektroniczny system obsługi klienta, który wprowadziliśmy na Icemanii – tłumaczy dyrektor.

– Na Globusie łyżwiarze wchodzili na 45 minut, po czym musieli opuścić taflę, żeby można było ją odświeżyć. Przy Al. Zygmuntowskich każdy może wejść na lód o dowolnej porze i jeździć, ile chce. Z wyjątkiem jednej lub dwóch przerw na czyszczenie.

– Z drugiej strony, taki system odbija się na jakości lodu – dodaje Szmit. – Bo tafla jest odświeżana właśnie tylko raz lub dwa razy dziennie.

MOSiR robił nawet wśród użytkowników Icemanii badania opinii w tej sprawie. – Część woli elastyczny system wejść, część jakość tafli – mówi dyrektor. – Dlatego chcemy znaleźć kompromis między interesami obu grup łyżwiarzy.

Już od tego tygodnia druga przerwa na czyszczenie lodu (do tej pory opcjonalna – wprowadzana jedynie przy dużej ilości jeżdżących) będzie obowiązkowa. Rolba pojawi się na lodzie między godz. 14 a 15.30, a potem także po godz. 18 (lodowisko jest czynne do godz. 21).

– Dwukrotne, obligatoryjne odświeżanie powinno poprawić jakość lodu – zapowiada Szmit.
Czytaj więcej o:
ja
#12______/o
łyżwa
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (16 grudnia 2009 o 15:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jakby ruszyli 4 litery, i zrobili 3 przerwy na oczyszczanie zamiast 2, to korona by im z glowy nie spadla
Rozwiń
#12______/o
#12______/o (16 grudnia 2009 o 12:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
System elektroniczny powinien obowiązywać od momentu wejścia na taflę do momentu zejścia z niej i problem sam by się rozwiązał. Za siedzenie w barze klienci nie powinni płacić bo wtedy zarabia bar. Płacić powinni tylko za śłizgawkę - wtedy zarabia lodowisko. Czyszczenie lodu zajmuje w cywilizowanych miastach maks 30 min... Rolba wjeżdża - ścina zbędną warstwę lodu a głębsze nierówności zalewa wodą - dzięki temu nowa wartsta jest idelanie przygotowana. Są tylko trzy podstawowe warunki które nigdy na MOSIR'ze nie były spełnione:
1. Trzeba mieć dobrze przygotowaną rolbę - ostrze zawsze naostrzone.
2. Trzeba mieć jedną (JEDNĄ) osobę do obsługi tej rolby - i w sumie to jest najważniejsza osoba na lodowisku.
3. Lód musi mieć odpowidnią grubość aby jego temp. była jednakowa na powierzchni i na spodzie (dzięki temu woda szybko zamarza).
Rozwiń
łyżwa
łyżwa (16 grudnia 2009 o 11:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zarabiają grubą kasę bez odpowiedzialności za bezpieczeństwo. Skandal, żeby były takie dziury że łyżwa wpada.
Rozwiń
~KOLKA~
~KOLKA~ (16 grudnia 2009 o 11:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I SŁUSZNIE ŻE SĄ "WERTEPY" NA ŚLIZGAWCEM,BO JAKBY BYŁA BARDZO ŚLISKA TO MÓGŁBY SIĘ KTOŚ POŚLIZGNĄĆ I UPAŚĆ A WTEDY NIESZCZĘŚCIE GOTOWE........A TO ,ŻE PREZYDENT NIE POSYPAŁ ,A TO ŻE PREZYDENT ZASPAŁ ,A TAK SĄ WERTEPY ,JEST LODOWISKO I JEST
OK-NNO!.ACH TE LUDZISKA ZAWSZE IM NIEDOGODA.
Rozwiń
x
x (16 grudnia 2009 o 09:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma porównania z jakością lodowiska i infrastruktury Na Globusie. A jak dba sie o nawierzchnię może warto nauczyć się od fachowców np w Krynicy. Tam ślizgawka (bo tak się potocznie nazywa) dla "zwykłych ludzi" jest zorganizowana wzorcowo. I nie koliduje z treningami zawodników. Ale trzeba chcieć i nie traktować społeczeństawa jak bydło.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!