piątek, 9 grudnia 2016 r.

Lublin

Lokal lewicy pójdzie pod młotek

Dodano: 28 stycznia 2003, 17:14

Dotychczasowa siedziba SLD przy ulicy Beliniaków, a także parcela przy Ewangelickiej w samym centrum Lublina – to najbardziej łakome kąski, które miasto rzuca na rynek. Za każdą z tych dwóch działek nabywca będzie musiał zapłacić co najmniej 600 tys. zł.

Już w najbliższy piątek rozstrzygną się losy czterech miejskich nieruchomości. Pod młotek pójdą parcele przy ul. Ewangelickiej 6, ul. Wesołej 1, Kawiej 9 i 14. – Wszystkie działki mogą być przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe, co niewątpliwie powinno stanowić dużą zachętę dla inwestorów – zapewnia Mirosław Bielawski, zastępca dyrektora Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami w Urzędzie Miasta.
Miasto najwyżej wyceniło działkę przy Ewangelickiej 6. Za parcelę o powierzchni 608 mkw. inwestor będzie musiał zapłacić co najmniej 600 tys. zł. Działka o łącznej powierzchni użytkowej 175 mkw. jest zabudowana, część gruntu zaś zajmuje czterokondygnacyjna kamienica.
Kolejne dwie działki leżą przy ul. Kawiej. Chodzi o parcelę przy Kawiej 14 (powierzchnia 828 m kw.) oraz Kawiej 9 (powierzchnia 1991 m kw.), razem z budynkiem, w którym jeszcze nie tak dawno działała Izba Wytrzeźwień. W przypadku pierwszej nieruchomości miasto liczy na co najmniej 200 tys. zł., drugiej – zaledwie o 5 tys. zł mniej. – Atrakcyjność tych gruntów powinna jeszcze wzrosnąć po przedłużeniu ul. Muzycznej – uważa Bielawski.
Ostatnią z oferowanych do sprzedaży przez miasto w tzw. pierwszym rzucie jest parcela przy ul. Wesołej 1 (okolice Rusałki). Na działce o powierzchni 654 mkw. znajduje się jednokondygnacyjny pawilon handlowo-usługowy. Miasto oszacowało wartość tej działki na 155 tys. zł.
Na początku lutego pod młotek pójdzie działka przy Beliniaków 7. Ten budynek od początku lat dziewięćdziesiątych zajmuje lokalny Sojusz Lewicy Demokratycznej. Partia ma podpisaną umowę dzierżawy do końca 2004 roku. – Jesteśmy zainteresowani kupnem tej działki, ale nie podjęliśmy jeszcze decyzji czy przystąpimy do przetargu – mówi Dariusz Sadowski, sekretarz Rady Wojewódzkiej SLD. – Dlaczego? Naszym zdaniem miasto chce za dużo pieniędzy. W końcu na Beliniaków znajduje się jedynie 130 mkw. powierzchni biurowych, reszta to magazyny i garaże. Nie mówiąc o stanie samego budynku – tłumaczy Sadowski.
Ale SLD może nie być jedynym chętnym do kupienia parceli przy Beliniaków. Zaczęły się nią interesować spółki developerskie. – W tym miejscu mógłby powstać np. apartamentowiec podobny do tego, wzniesionego po sąsiedzku, czyli przy ul. Bema – dodaje Bielawski.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO